Świetny mecz Padwy w Legionowie

Świetny mecz Padwy w Legionowie

Niemałą niespodziankę sprawili szczypiorniści MKS Padwy Zamość, którzy w meczu 6. kolejki rozgrywek I ligi grupy C piłki ręcznej mężczyzn pokonali na wyjeździe KPR Legionowo 26:25. Niedzielne spotkanie od początku bardzo wyrównane i żadna z rywalizujących drużyn nie potrafiła zbudować wyraźnej przewagi. Na przerwę zawodnicy z Lubelszczyzny schodzili z prowadzeniem 11:10. Siedem minut po zmianie stron gospodarze wyszli na trzybramkowe prowadzenie (16:13), ale przyjezdni szybko odrobili straty i w 43. minucie doprowadzili do remisu 17:17. Ostatni kwadrans meczu to gra “bramka za bramkę”. Finalnie o jedno trafienie lepsi okazali się zawodnicy Padwy. Najwięcej bramek dla drużyny z Zamościa zdobyli Tomasz i Szymon Fugielowie. Obaj pokonali bramkarzy KPR-u Legionowo po pięć razy. – Myślę, że o naszej wygranej w Legionowie zadecydowała sfera mentalna, wola walki, chęć zwycięstwa i ambicja moich zawodników. Sporo czasu spędziliśmy na ławce kar, uważam, że niektóre decyzje dotyczące dwuminutowych wykluczeń były podejmowane zbyt pochopnie. Żeby bronić się w osłabieniu, trzeba jednak spożytkować więcej sił i chylę czoła przed chłopakami, którzy mimo przeciwności losu postawili się przeciwnikowi i wygrali – komentuje Tomasz Czerwonka.

KPR Legionowo – MKS Padwa Zamość 25:26 (10:11)

KPR: Węgrzyn, Wyrozębski – Filipowicz 5, Niedziółka 5, Ignasiak 4, Ciok 4, Fąfara 3, Brinovec 2, Prątnicki 1, Suliński 1, Grabowski, Gawęcki.

MKS Padwa: Drabik, Bąk – T. Fugiel 5, S. Fugiel 5, Gałaszkiewicz 4, Bigos 3, Puszkarski 3, Mroczek 2, Kłoda 2, Adamczuk 1, Pomiankiewicz 1, Sałach, Radwański, Teterycz.

fot. Padwa Zamość (archiwum)