Szczypiorniści Padwy Zamość już trenują

Szczypiorniści Padwy Zamość już trenują

We wtorek po wakacyjnej przerwie do treningów wrócili gracze MKS-u Padwa Zamość. Piąty zespół poprzedniego sezonu rozgrywek I-ligowych rozpoczął przygotowania do sezonu 2019/2020 od testów wydolnościowych. Na pierwszych zajęciach trener Marcin Czerwonka miał do dyspozycji dwudziestu zawodników.

– Widać po chłopakach, że oprócz leżenia na plaży widzieli też siłownię, a i na rowerach swoje przejechali. Wakacje jednak już się skończyły i pora brać się do pracy. Pierwszy tydzień przygotowań to tradycyjnie testy i sprawdziany motoryczno-wydolnościowe. Żeby zaś nie było zbyt monotonnie, to będę na zmianę ordynował moim podopiecznym zajęcia na siłowni, na bieżni i w hali – tłumaczy szkoleniowiec zamojskiej drużyny.

Intensywność zajęć zwiększy się już od przyszłego tygodnia, ponieważ w poniedziałki, środy i piątki zawodników czekają dwa treningi dziennie. Wiadomo też, że 22 sierpnia zamościanie zmierzą się w Sandomierzu z przebywającym tam na zgrupowaniu mistrzem Australii, Sydney University Handball. Dwa dni później w zamojskiej hali OSiR podejmą Azoty II Puławy. – W sumie planujemy rozegrać 9-10 sparingów, zresztą podobnie jak w ubiegłym roku. Wówczas zdało to egzamin i liczę, że tym razem będzie podobnie – mówi trener zespołu z Zamościa.

W przyszłym sezonie w kadrze Padwy zabraknie Karola Drabika, Tomasza Samoszczuka i Grzegorza Mroczka. Doświadczony golkiper został trenerem drużyny z Radomia, Samoszczuk zajmie się szkoleniem młodzieży w Biłgoraju, a Mroczek będzie kontynuował karierę w innym zespole. W kadrze zamościan widać już ich następców.- Jesteśmy blisko porozumienia z czterema zawodnikami. Zawarliśmy jednak dżentelmeńską umowę, że dopóki parafek na umowach nie będzie, to powstrzymamy się od podania nazwisk – wyjaśnia wiceprezes klubu, Sławomir Tór. Sternik drużyny z Zamościa podkreśla, że w ciągu najbliższych dni wszelkie sprawy transferowe powinny zostać dograne.

fot. MKS Padwa Zamość