Wygrana Padwy w Ostrowcu Świętokrzyskim z nutką nerwowości

Wygrana Padwy w Ostrowcu Świętokrzyskim z nutką nerwowości

Jedenaste ligowe zwycięstwo w kampanii 2018/2019 odnieśli szczypiorniści MKS-u Padwa Zamość. W 18. kolejce rozgrywek I ligi grupy C podopieczni Marcina Czerwonki pokonali na wyjeździe KSZO Odlewnię Ostrowiec Świętokrzyski 28:23. Najskuteczniejszymi graczami Padwy w tym spotkaniu byli Szymon Fugiel i Łukasz Szymański. Obaj zapisali na swoim koncie po siedem trafień. – Ten pojedynek miał dwa oblicza. Można powiedzieć, że do 42. minuty mieliśmy to spotkanie pod kontrolą. Prowadziliśmy różnicą dziesięciu bramek i właśnie wtedy roztrwoniliśmy przewagę, która zmniejszyła się do siedmiu trafień. Nie do końca wiem, dlaczego tak się stało. Być może przez brak koncentracji i przeświadczenie, że mecz sam się wygra? Ktoś, kto nie był na tym spotkaniu, może sądzić po wyniku, że Padwa od początku do końca kontrolowała to, co działo się na parkiecie, ale w pewnym momencie mieliśmy tylko trzy bramki przewagi, a rywale byli przy piłce. Było dosyć nerwowo i musimy coś z tym fantem zrobić, bo to nie jest pierwszy raz, w którym pomimo pewnego prowadzenia zespół przeciwny nas “dochodzi”. Na własne życzenie fundujemy sobie takie końcówki i to jest problem, który trzeba rozwiązać. Jeżeli chodzi o nasze kolejne starcie z zespołem z Tarnowa, to oczekuję od drużyny tego, że zagramy dobre zawody przez pełne sześćdziesiąt minut. Na, ile to wystarczy, to już pokaże tablica wyników na koniec spotkania. Chciałbym pełnej mobilizacji i koncentracji. Motorycznie wyglądamy dobrze, a moi podopieczni nie narzekają na brak sił w końcówce, także to nie jest kłopot związany z naszą wytrzymałością. Myślę, że coś dzieje się w sferze psychiki i to wymaga interwencji. Powoli będziemy żegnać się z naszą wspaniałą publicznością, bo starcie z ekipą z Tarnowa to nasz przedostatni występ u siebie. W tym sezonie w naszej hali zostanie nam tylko konfrontacja z drużyną z Radzymina. Uważam, że  kibice zasługują na coś dużego w naszym wykonaniu za to, co przygotowują nam podczas domowych spotkań – mówi Marcin Czerwonka.

KSZO Odlewnia Ostrowiec Świętokrzyski – MKS Padwa Zamość 23:28 (9:15)

KSZO Odlewnia: Piątkowski, Kijewski, Baran – Grabowski 7, Włoskiewicz 7, Bysiak 3, Kogutowicz 3, Falasa 2, Chmielewski 1, Cukierski, Jagiełło, Pawlik.

MKS Padwa: Drabik, Wnuk – S. Fugiel 7, Szymański 7, Puszkarski 5, Sałach 3, Pomiankiewicz 2, Adamczuk 1, Mroczek 1, Samoszczuk 1, Radwański 1, Bigos, Gałaszkiewicz, Kłoda.

fot. Kazimierz Chmiel