0:0 po bezbarwnej

0:0 po bezbarwnej

Łada 1945 Biłgoraj zremisowała na własnym boisku z Lewartem Lubartów. Oba zespoły miały szanse, by przechylić szalę na swoją korzyść, a dwóch „piłek meczowych” nie wykorzystali Dawid Pikul i Mateusz Kompanicki.

KOMENTARZE TRENERÓW

Ireneusz Zarczuk: – Dzisiaj oglądaliśmy niezły mecz. Dotrzymywaliśmy kroku spadkowiczowi z III ligi i z przebiegu gry nieco bardziej zasłużyliśmy na wygraną, choć mogliśmy zostać pokarani. Mateusz Kompanicki miał piłkę meczową, ale na nasze szczęście przestrzelił. W 8. minucie Marek Pyda dośrodkowywał, głową akcję zamykał Janusz Birut, lecz piłka minimalnie minęła słupek. Bramkarz w tej sytuacji nie miałby nic do powiedzenia. W 37′ w kontrataku Dominik Skubisz wyszedł sam na sam, po czym uderzył za lekko, by pokonać Adriana Parzyszka. Dwieście czterdzieści sekund później Swiatosław Lavruk znów dał wykazać się Parzyszkowi po swojej główce. Potem w sytuacji sam na sam znalazł się Pyda, lecz przegrał ten pojedynek. Ponadto, po wrzutce Pydy, do futbolówki nie doszedł Patryk Dorosz. Ta była nieco za wysoka. Warto wspomnieć, że Damian Chmura zdobył bramkę, ale chwilę wcześniej jeden z moich podopiecznych faulował. W 80. minucie Kompanicki strzelał z pięciu metrów, jednak świetnie interweniował Łukasz Szawara.

Robert Makarewicz: – W mojej ocenie mecz był wyrównany. Mało jakości piłkarskiej, dużo walki i biegania. Sytuacji podbramkowych więcej po stronie Biłgoraja, ale my mieliśmy dwie piłki meczowe Dawid Pikula i Kompanickiego, którzy z rejonu piątego metra trafiali w bramkarza. Także wynik jest raczej zasłużony. Chcieliśmy podejść do przeciwnika agresywnie, a rywal miał taki sam cel, dlatego w pierwszej połowie nikt nie przejął inicjatywy. Gra była mocno wyrównana, ale też szkoda mi sytuacji z końcówki pierwszego kwadransa, gdy Kompan nie trafił w bramkę z szesnastu metrów. Generalnie gra skupiała się w środku boiska. Cały zespół zagrał słabiej niż ostatnio, stąd nasza wygrana byłaby niezasłużona. Jestem usatysfakcjonowany z dotychczasowego wyniku. Graliśmy z dwoma beniaminkami, a to zawsze niewiadome. Dziś nie udało nam się zdobyć Biłgoraja. Od ponad dziesięciu lat Lewart nie może tu wygrać. A gdy nie możesz wygrać, trzeba zdobyć jeden punkt.

NASTĘPNA KOLEJKA

Za tydzień do Lubartowa przyjedzie Lutnia Piszczac, z kolei Ładę czeka wyjazd do Lublina.

Łada 1945 Biłgoraj  – Lewart Lubartów 0:0

Łada: Szawara – Poliwka (84′ Bielak), Mazurek, Mielniczek, Myszak, Birut, Lavruk, Chmura (74′ Steskiv), Skubisz (70′ Konopka), Dorosz, Pyda (60′ Czok).

Lewart: Parzyszek – Piasek (64′ Jezior), Stopa, J. Niewęgłowski, Gawrylak, A. Pikul, Walaszek, Rusinek (46′ Marzęda), D. Niewęgłowski, Bujak (55′ D. Pikul), Kompanicki (87′ Terlecki).

Żółte kartki: Dawid Niewęgłowski, Maciej Jezior
Sędziował: Paweł Sitkowski (Biała Podlaska).

0 0 vote
Article Rating