1/4 bialskiego Pucharu Polski

1/4 bialskiego Pucharu Polski

W środę zostaną rozegrane kolejne dwa spotkania 1/4 finału bialskiego Pucharu Polski. Tym razem o awans do następnej rundy powalczą trzecioligowcy z niżej notowanymi przeciwnikami.

Orzeł Czemierniki – Podlasie Biała Podlaska, środa, godzina 16:00

Już w środę zespół Podlasia Biała Podlaska rozegra spotkanie w 1/4 bialskiego Pucharu Polski. Przeciwnikiem trzecioligowca będzie Orzeł Czemierniki, który występuje w lidze okręgowej grupy bialskiej. Drużyna prowadzona przez Konrada Łabęckiego zajmuję 7. miejsce w tabeli z dorobkiem 21 punktów. Gospodarz środowego spotkania jak do tej pory wyeliminował z Pucharu Gręzovię Gręzówka, wygrywając na wyjeździe 1:0, a w trzeciej rundzie pokonał czwartoligowy Grom Kąkolewnica 3:0. W przerwie zimowej w kadrze Orła Czemierniki doszło do wielu zmian personalnych. Zespół opuściło kilku ważnych zawodników, między innymi Mateusz Wołek, Piotr Mitura, Fabian Ciok (Grom Kąkolewnica), najlepszy strzelec w rundzie jesiennej Łukasz Samociuk (12 bramek). Natomiast treningów nie wznowili Radosław Makosz i Kamil Tatar. Na ich miejsce dołączono do składu najzdolniejszych juniorów, czterech zawodników, którzy wznowili treningi, a także Jakuba Marciniaka z Orląt Radzyń Podlaski. Po tak dużej przebudowie drużyny w pierwszym spotkaniu o ligowe punkty w tym roku podopieczni Dariusza Dziuby przegrali z  LZS Dobryń 3:1.

Zawodnicy Podlasia Biała Podlaska po przerwie zimowej rozegrali cztery spotkania o ligowe punkty. Podopieczni Roberta Różańskiego jak do tej pory pokonali Tomasovię 1:0, zremisowali z Wólczanką Wólka Pełkińska 3:3 a także ponieśli dwie porażki z Chełmianką i Resovią Rzeszów (dwukrotnie 0:2). Po 23 kolejkach trzeciej ligi grupy lubelsko-podkarpackiej Podlasie zajmuję 15. miejsce w tabeli z dorobkiem 19 punktów.

Jak mówi trener Robert Różański w spotkaniu z Orłem Czemierniki będzie chciał dać szansę zawodnikom, którzy jak do tej pory grali w mniejszym wymiarze czasowym. – Mam taką zasadę, że w Pucharze Polski grają zawodnicy, którzy zagrali mało minut w lidze albo w ogóle. Na pewno mecz z Orłem Czemierniki zagramy w eksperymentalnym składzie. Będę chciał wystawić zmienników praktycznie na większości pozycji – mówi trener zespołu.


Absolwent Domaszewnica – Orlęta Radzyń Podlaski, środa, godzina 16:00

Walka Dawida z Goliatem – tak można określić jutrzejsze spotkanie w Bialskim Okręgowym Pucharze Polski pomiędzy Absolwentem Domaszewnica i Orlętami Radzyń Podlaski. Dla gospodarzy awans do tego etapu rozgrywek już jest bardzo dużym osiągnięciem, a możliwość rywalizacji z zespołem na co dzień występującym w trzeciej lidze będzie na pewno cennym doświadczeniem, które może zaprocentować w przyszłości. Drużyna z Domaszewnic gra w A klasie, gdzie zajmuje 11. miejsce w tabeli z dorobkiem 11 punktów. W trzeciej rundzie Pucharu Polski Absolwent pokonał Orkan Wojcieszków 6:3.

Zdecydowanym faworytem jutrzejszego spotkania jest zespół Orląt Radzyń Podlaski, dla których awans do kolejnej fazy rozgrywek powinien być tylko formalnością. Podopieczni Damiana Panka w świetnym stylu rozpoczęli rundę wiosenną trzeciej ligi lubelsko-podkarpackiej, zdobywając 10 punktów w czterech meczach. Goście jutrzejszego spotkania po pokonaniu w tym roku Karpat Krosno, JKS 1909 Jarosław, Tomasovii Tomaszów oraz remisie z Lublinianką zajmują 4. miejsce w lidze z dorobkiem 42 punktów.

Jaki skład na jutrzejsze spotkanie z Absolwentem Domaszewnica zamierza wystawić trener Damian Panek? – Nie powiem, że nie przywiązujemy wagi do Pucharu Polski, ale w spotkaniu z Absolwentem zagramy na pewno inną jedenastką niż w ostatnim ligowym meczu. To będzie okazja do przyjrzenia się zawodnikom, którzy grali mało lub w ogóle a także juniorom. Chcę zobaczyć w jakie oni są dyspozycji. Uważam, że w przypadku kontuzji i kartek będą nam bardzo potrzebni w rywalizacji o ligowe punkty. Dzisiaj dopiero po treningu zobaczę jak wygląda nasza sytuacja kadrowa po Świętach i meczu z Tomasovią. Dopiero wtedy podejmę decyzję kto jutro wystąpi z Absolwentem Domaszewnica. Nasz przeciwnik może nie jest jakiś wymagający, ale puchary rządzą się swoimi prawami i różne niespodzianki się zdarzają – przekonuje szkoleniowiec Orląt Radzyń Podlaski.

0 0 vote
Article Rating