W Adamowie na nudę nikt nie narzekał

W Adamowie na nudę nikt nie narzekał

Zespoły mierzące się w tym sezonie z Sokołem Adamów muszą być przygotowane na to, że w konfrontacji z podopiecznymi Dariusza Dziewulskiego nigdy nie jest nudno. Przekonały się o tym ekipy Victorii Żmudź i Włodawianki Włodawy. W trzecią sobotę sierpnia do tego grona dołączył Kłos Chełm, który po raz pierwszy w bieżącej kampanii zgubił punkty. W Adamowie poza gradem goli, kibice oglądali… grad z nieba. Warunki atmosferyczne spowodowały, że w premierowej odsłonie sędzia Konrad Łukiewicz musiał przerwać zawody na blisko kwadrans.

KOMENTARZE TRENERÓW

Dariusz Dziewulski:Zagraliśmy dzisiaj dwie różne połowy. W pierwszej odsłonie byliśmy zespołem, który przeważał. Stworzyliśmy sobie kilka stuprocentowych sytuacji, jednak piłka nie chciała wpaść do siatki. W pewnym momencie zaskoczyła nas pogoda. Zaczął padać deszcz z gradem i linie na boisku po prostu zniknęły. Ciężko powiedzieć, czy ta sytuacja miała wpływ na końcowy rezultat. Może gdybyśmy strzelili więcej goli przed przerwą, to druga połówka wyglądałaby inaczej? Do siedemdziesiątej minuty prowadziliśmy jedną bramką, więc powinniśmy pamiętać o tym, że w takiej chwili psychika przeciwnika działa inaczej. Co innego jest gonić wynik, a co innego go bronić. Okazało się jednak, że my też musieliśmy gonić. Michał Łukasik uderzył zdecydowanie i dał nam remis. Cieszymy się z jednego punktu, bo Kłos to bardzo dobry zespół.

Andrzej Krawiec: To był szarpany mecz. Mieliśmy przewagę do dwudziestej minuty. Po tym czasie oddaliśmy inicjatywę piłkarzom Sokoła, którzy stworzyli sobie kilka groźnych sytuacji. Należy nam się bura, bo zamiast grać swoją piłkę, w zasadzie stanęliśmy na boisku. Może to wymuszona przerwa tak na nas podziałała? W szatni powiedzieliśmy sobie kilka męskich słów i na drugą odsłonę wyszliśmy z innym nastawieniem. Częściej operowaliśmy piłką, a rywale nastawili się na kontry. Dążyliśmy od wyrównania, a udało nam się wyjść na prowadzenie, które szybko straciliśmy. Podział punktów jest wynikiem sprawiedliwym. Samo spotkanie mogło się podobać kibicom. Czujemy lekki niedosyt, ale szanujemy wywalczone oczko.

NASTĘPNA KOLEJKA

W następnej kolejce Sokół Adamów zagra u siebie ze Stalą Kraśnik (27 sierpnia, 16:00). Natomiast Kłos Chełm podejmie MKS Ryki (27 sierpnia, 17:00).

Sokół Adamów – Kłos Chełm 3:3 (2:1)
Bramki: Damian Zdunek 27’, Karol Borkowski 45’, Michał Łukasik 80’ – Łukasz Drzewicki 4’, Alan Chmiel 68’, Tomasz Janas 79’ 

Sokół: Osial – Lipiec, Szymański, Zdunek, Nowicki, Sokołowski, Rostek (53’ Bogucki), Wiraszka (85’ Mac. Baran), Mat. Baran (64’ Zin), Buga (75’ Łukasik), Borkowski

Kłos: Porzyc – Kowalski, Ciechoński, Siatka, Stepaniuk (46’ Poznański), Bala, Janas, Bryk (75’ K. Gierczak), P. Gierczak, Drzewicki (90’ Wałczyk), Huk (60’ Chmiel)

Żółte kartki: Norbert Osial – Kacper Kowalski, Tomasz Ciechoński, Kazimierz Bala, Michał Siatka
Sędziował: Konrad Łukiewicz (Zamość).

0 0 vote
Article Rating