Biało-zieloni skarcili “Jaskółki”

Biało-zieloni skarcili “Jaskółki”

Czwarte wyjazdowe zwycięstwo w rozgrywkach wywalczyła w Tarnowie Chełmianka Chełm. Biało-zieloni pokazali charakter, ponieważ choć przegrywali z “Jaskółkami”, to jeszcze w pierwszej połowie dwukrotnie skarcili rywala i wyszli na prowadzenie, by ostatecznie zwyciężyć 3:1. Dobrą formę znów potwierdził Przemysław Banaszak, który trafił w drugim meczu z rzędu, a ozdobą spotkania była bramka Mateusza Kompanickiego zdobyta bezpośrednio z rzutu wolnego. Wynik mógł być jeszcze bardziej okazały, ale Aleksiej Pritulak nie powtórzył swojego wyczynu z premierowej odsłony, kiedy to skutecznie egzekwował “jedenastkę” i w drugiej połówce jego intencje wyczuł bramkarz gospodarzy Bartłomiej Banek. Kolejny komplet punktów przybliżył podopiecznych Artura Bożyka do czołówki tabeli.

KOMENTARZ TRENERA

Artur Bożyk: – W pierwszych minutach było bardzo dużo zagrań, w których pojawiała się nadmierna agresywność. W związku z tym przez pierwsze 20-25 minut brakowało składnych akcji. Było dużo przerw, dużo fauli. Mecz toczył się w bardzo trudnych warunkach, w których było dużo błędów technicznych, ale mimo tego potrafiliśmy dojść do klarownych sytuacji. Przeciwnik szukał wolnych przestrzeni za naszą linią obrony, posyłając nam długie piłki w każdej możliwej sytuacji. Właśnie po jednej z takich akcji rywal zdobył bramkę. Cieszy to, że w trakcie spotkania wyciągnęliśmy wnioski. Po tym incydencie przeciwnik kontynuował grę w ten sam sposób, ale taka sytuacja już więcej się nie powtórzyła. Po stracie bramki bardzo dobrze zareagowaliśmy. Wymusiliśmy na rywalu wiele błędów, zepchnęliśmy go do defensywy. Konsekwencją tego były te gole, które padły w pierwszej połowie. W drugiej odsłonie mogliśmy pokusić się o strzelenie jeszcze kilku dodatkowych bramek, ale albo popełnialiśmy błędy techniczne, albo w ostatnim, finalnym momencie, przeciwnik interweniując ofiarnie, nam to uniemożliwiał. Zawodnicy dobrze poradzili sobie dzisiaj z niełatwym zadaniem. Mam tu na myśli zmiany w naszym ustawieniu taktycznym między dwoma systemami, czy to z czwórką, czy z trójką obrońców. Powierzone sobie zadania gracze realizowali we właściwy sposób włącznie z tymi zawodnikami, którzy pomagali w roli rezerwowych. Ci ludzie, którzy pojawili się na boisku, także dużo wnieśli do gry, szczególnie dlatego, że w drugiej połowie przeciwnik nie tworzył już klarownych sytuacji. Do spotkania z JKS-em Jarosław podchodzę tak, jak do każdego kolejnego meczu. Mój zespół powinien okazywać szacunek każdemu rywalowi i nie pozwalać sobie nawet na chwilę dekoncentracji, bo takie sytuacje są pewnym zagrożeniem. Najważniejszy jest dla nas każdy wspólnie spędzony dzień, widać, że chłopaki rozwijają się indywidualnie i jako zespół. Sam mecz rzeczywiście traktujemy jako duże święto.

NASTĘPNA KOLEJKA

W 16. kolejce Chełmianka Chełm zagra przed własną publicznością z JKS-em 1909 Jarosław (12 listopada, 13:00).

Unia Tarnów – Chełmianka Chełm 1:3 (1:2)
Bramki: Damian Lubera 34′ – Aleksiej Pritulak 37’ (rzut karny), Przemysław Banaszak 42’, Mateusz Kompanicki 56’

Unia: Banek – Więcek (55’ Biały), Bartkowski, Węgrzyn, Łazarz (58’ Tyrka), Wierzchowiec (46’ Jamróg) – Sojda, Zawrzykraj (77’ Nytko), Orlik (58’ Wrzosek), Ściślak – Lubera.

Chełmianka: Drzewiecki – Kowalczyk (55’ Maliszewski), J. Niewęgłowski, Wołos, D. Niewęgłowski (81’ Kotowicz), Jabkowski (23’ Kwiatkowski), Uliczny, Kobiałka, Pritulak (70’ Budzyński), Banaszak, Kompanicki (85’ Koprucha).

Żółte kartki: Łukasz Bartkowski, Paweł Węgrzyn, Piotr Łazarz, Bartosz Ściślak – Paweł Jabkowski, Michał Maliszewski, Przemysław Banaszak, Michał Kobiałka.
Niewykorzystany rzut karny: 
Aleksiej Pritulak 65′ (obrona bramkarza).
Sędziował: Mateusz Nowak (Stalowa Wola).

0 0 vote
Article Rating