Chełmianka stawia czoła trudnościom przed startem rundy wiosennej

We wtorek 7 stycznia w sali konferencyjnej stadionu miejskiego w Chełmie odbyło się spotkanie z Zarządem i Radą Nadzorczą Chełmianki dotyczące obecnych problemów i przyszłości chełmskiego klubu.  

Trwające około dwie i pół godziny spotkanie cieszyło się sporą frekwencją i było poświęcone głównie złożeniu informacji przez Zarząd oraz Radę Nadzorczą dotyczących aktualnej sytuacji w klubie. – Chcieliśmy uspokoić kibiców, a także przedstawić naszą argumentację dotyczącą tego, co chcemy zrobić i osiągnąć oraz jakie kierują nami motywy. Odbyła się dyskusja, w której uczestniczyło troje radnych oraz przewodniczący Komisji Sportu i Kultury. Padły ciekawe propozycje i nowe pomysły kibiców związane z pozyskiwaniem sponsorów. Myślę, że przedstawiliśmy zarówno obecną sytuację w klubie taką jaka jest, jak również kroki, które podjęliśmy wobec trenerów i zawodników, uspokajając przy tym w kwestii dalszych występów drużyny seniorów w III lidze. Cały czas waży się kwestia juniorów starszych, dotycząca tego, czy będą występowali w Lidze Makroregionalnej, ale to bieżąca działalność klubu. Nikt nie jest szczęśliwy z położenia, w którym się znaleźliśmy, lecz czasami trzeba się zmierzyć z trudną rzeczywistością – powiedział prezes Chełmianki, Grzegorz Gardziński.

Jak wygląda sytuacja kadrowa zespołu? – Środki finansowe, których wstępnie spodziewamy się w tym roku, nie pozwolą nam na wzmocnienie kadry, którą mieliśmy w rundzie jesiennej, a którą nie gwarantowała utrzymania w III lidze. Dochodzą do nas głosy z miasta dotyczące autopoprawki wprowadzonej w budżecie przez Pana Prezydenta Jakuba Banaszka i kwoty, która zostanie zwiększona. Summa summarum wpływy od pozostałych sponsorów będą mniejsze. Dlatego za porozumieniem stron podjęliśmy decyzję o zakończeniu współpracy z trenerem Tomaszem Złomańczukiem. Nasza rozmowa odbyła się jeszcze w 2019 roku. Spotkała się z pełnym zrozumieniem i na łamach Lubsportu, chciałbym Panu Trenerowi serdecznie podziękować. Wprawdzie nasza kooperacja trwała krótko, bo tylko dwa miesiące, jednak uważam, że była owocna i zadowalająca każdą ze stron. Na pewno myśleliśmy o czym innym, lecz czasem życie płata różne niespodzianki i trzeba się do tego dostosować. Oprócz tej zmiany, dodatkowo może od nas odejść około dziesięciu zawodników. Piłkarzom z najwyższymi wynagrodzeniami postanowiliśmy dać wolną rękę w poszukiwaniu klubów. Otrzymali od nas tę wiadomość jeszcze w ubiegłym roku. Część z nich już znalazła nowy zespół i teraz będzie toczyła się rozmowa dotycząca umów transferowych pomiędzy Chełmianką a klubami, które będą chciały tych zawodników pozyskać. Normalna procedura, jaka jest przewidziana w przepisach Polskiego Związku Piłki Nożnej. Nie chcieliśmy oszukiwać i zwodzić piłkarzy, bo równie dobrze mogliśmy to ciągnąć przez dwa miesiące, przez co prawdopodobnie nie mieliby klubów. W zaistniałej sytuacji będą się w przygotowywać w nowych drużynach, nie stracą na finansach i klub nie będzie się zadłużał. Myślę, że szczera i dobra rozmowa jest lepsza, aniżeli ukrywanie pewnych rzeczy – wyjaśnia prezes.

Sternik drużyny z Chełma jest przekonany, że pomimo trudności nikt nie złoży broni – Klub będzie obchodził 65-lecie i nie ma mowy o jakimkolwiek upadku. Cofamy się, mając na względzie odpowiedzialność za dalsze funkcjonowanie klubu. Rozumiemy trudną sytuacje finansową naszego miasta. Wykonujemy krok do tyłu, po to, żeby za dwa-trzy lata zrobić ruch do przodu i wrócić tam, gdzie graliśmy. W dzisiejszych czasach nie da się grać bez pieniędzy. Jednak mamy zapewnienia ze strony władz miasta, że wraz z polepszeniem sytuacji ekonomicznej, być może pojawią się nowi inwestorzy, a dzięki poprawie sytuacji w spółkach miejskich będzie szansa na zwiększenie finansowania – tłumaczy nasz rozmówca.

Jak Chełmianka będzie się prezentowała pod względem personalnym? – W zespole pozostanie część zawodników ze składu seniorskiego, do których dokooptujemy najlepszych graczy, którzy wywalczyli awans do Ligi Makroregionalnej. Duet trenerski stworzą Jan Konojacki i Radosław Leonowicz. Dlatego, że duża część zawodników będzie pochodziła z drużyny juniora starszego, trener Konojacki już od 15 grudnia rozpoczął wstępne zajęcia wraz z testami sprawnościowymi. Oni uczestniczą w zajęciach indywidualnych, ponieważ wcześniej zakończyli rozgrywki w lidze wojewódzkiej. Treningi stricte pierwszego zespołu zaczną się 13 stycznia. Idzie to troszkę innym tokiem, ale trzeba przestawić graczy z drużyny juniorskiej, bo mieli zbyt długą przerwę w zajęciach i nie mogli oczekiwać tak długo jak seniorzy, którzy skończyli kilka tygodni później. Zmianie nieznacznie uległa też lista sparingpartnerów. W meczach kontrolnych zmierzymy się m.in. z Sygnałem Lublin, Wisłą Puławy, Hetmanem Zamość, Tomasovią Tomaszów Lubelski i Lublinianką. Odwołaliśmy sparing z Bronią Radom, ponieważ uznaliśmy, że w obecnej sytuacji to zbyt daleki wyjazd i  za mocny rywal. Na razie wszystko idzie swoim tokiem – mówi Gardziński.

Prezes Gardziński opisał również cele drużyny na nadchodzącą rundę wiosenną. – Nasz główny sponsor Lubelski Węgiel „Bogdanka” wyraził zaniepokojenie, bo w prasie lubelskiej pojawiły się doniesienia dotyczące jakoby upadku klubu i braku występu drużyny w rozgrywkach ligowych. Odpowiedzieliśmy w tonie uspokajającym, że klub dalej będzie występował w III lidze i walczył do końca. Zawodnicy pochodzący w większości z Chełma bardzo mocno się zaangażowali, bo to dla nich szansa. Szkoleniowcy to jedni z najlepszych młodych trenerów w okręgu chełmskim, a zarazem osoby z dużymi ambicjami, które chcą się doskonalić. Zdajemy sobie sprawę, że o każdy punkt będzie trudno, ale liczą się dobre występy i zbierane doświadczenie. Chcemy honorowo dograć ligę do końca, tak żeby zespół prezentował się w miarę możliwości jak najlepiej – kończy Grzegorz Gardziński.

fot. KIKI (archiwum)

0 0 vote
Article Rating