Chełmianka w finale!

Chełmianka w finale!

Piłkarze Chełmianki Chełm nie mieli problemów z pokonaniem Gromu Różaniec i awansem do finału Wojewódzkiego Pucharu Polski na szczeblu LZPN. W spotkaniu decydującym o tytule rywalem podopiecznych Artura Bożyka będzie lepszy z pary Orlęta Radzyń Podlaski – Motor Lublin. 

Od początku spotkania w Różańcu dominacja Chełmianki nie podlegała dyskusji. Po kwadransie było już 2:0. Najpierw Przemysław Kwiatkowski (piłka odbiła się jeszcze od Krzysztofa Wróbla), a następnie Piotr Wójcik po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, pokonali Wojciecha Markowicza. Przy drugim golu – jak po analizie nagrania wideo przekazuje trener Bogdan Antolak – mógł nastąpić spalony. Warto dodać, że w 4. minucie sam na sam z golkiperem z Chełma znalazł się Arkadiusz Kusiak, jednak nie trafił w bramkę. Jeszcze przed zmianą stron swojego gola strzelił Aleksiej Pritulak. Ukrainiec miał po tej sytuacji na swoim koncie aż dwadzieścia trafień w całym sezonie, licząc ligę i Puchar Polski.

Po przerwie chełmianie znów zdobyli trzy bramki. Strzelanie ponownie rozpoczął były defensor Wisły Puławy. W 67. minucie swój dorobek powiększył Damian Koprucha. Na nieco ponad kwadrans przed końcem spotkania jego wynik ustalił Paweł Fornal. – Strzelaliśmy dziś gole po bardzo dobrej grze piłką, co bardzo cieszy – komentuje Artur Bożyk. Dobrą okazję na honorowego gola miał Rafał Wojtowicz, jednak on także nie dał rady ucieszyć fanów Gromu.

NASTĘPNA RUNDA

W finale rywalem chełmian będą Orlęta Radzyń lub Motor Lublin. Termin starcia o 30 000 zł i możliwość gry w Pucharze Polski na szczeblu centralnym nie jest jeszcze znany.

KOMENTARZE TRENERÓW

Bogdan Antolak: – Nie oszukujmy się – przewaga w jakości gry była po stronie rywala. Goście zdominowali nas pod każdym względem. Liczyłem na dłuższe utrzymanie przy piłce i sytuacje z kontry – one były. Liczyłem na honorową bramkę. Po kilkunastu minutach było widać, że korzystny rezultat będzie bardzo ciężki do osiągnięcia. W szatni motywowałem chłopców do walki do końca. Na tym etapie nie ma słabych przeciwników, a dwie klasy różnicy to bardzo dużo. I to było widać. Z naszej postawy można wyłapać pojedyncze plusy. Szacunek dla przeciwnika i to będzie zespół, któremu będę kibicował w finale Pucharu Polski.

Artur Bożyk: – Gospodarze przygotowali boisko znakomicie, trzeba ich za to pochwalić. Na tym placu funkcjonowało nam się bardzo dobrze. Strzelone przed przerwą trzy gole pozwalały nam na komfort w drugiej połowie. Cieszy utrzymanie koncentracji na własnym poziomie – oprócz kolejnych trafień, Łukasz Kijańczuk pozostawał niepokonany.

Grom Różaniec – Chełmianka Chełm 0:6 (0:3)
Bramki: Przemysław Kwiatkowski 12′, 62′, Piotr Wójcik 15′, Aleksiej Pritulak 36′, Damian Koprucha 67′, Paweł Fornal 73′

Grom: Markowicz (56′ Mazurek) – Komosa, Paluch, Kapuśniak, Kaproń, P. Wróbel. K. Wróbel (73′ A. Kwiatkowski), Larwa, Wojtowicz, Rak (52′ J. Grasza), Kusiak (77′ Gawroński).

Chełmianka: Kijańczuk – Wójcik, Krzyżak (63′ Greguła), Jankowski (63′ Jodłowski), P. Kwiatkowski, Fornal, Kobiałka, Kowalski, Poczwardowski (46′ Koprucha), Pritulak (46′ Uliczny), Tomalski.

Żółte kartki: Jan Komosa – Michał Kobiałka
Sędziował: Radosław Wąsik (Lublin).