Dawid zremisował z Goliatem!

Dawid zremisował z Goliatem!

Do małej niespodzianki doszło w Lublinie, gdzie tamtejsza Lublinianka tylko zremisowała ze skazywanym na porażkę Roztoczem Szczebrzeszyn. Dla zespołu prowadzonego przez Wiesława Wieczerzaka i Jacka Szczyrbę jest to pierwszy punkt zdobyty w rundzie rewanżowej. Ekipa Grzegorza Białka z kolei nie wykorzystała okazji na zbliżenie się do ligowej czołówki.

KOMENTARZE TRENERÓW

Grzegorz Białek:Taki wynik można traktować jako naszą porażkę. Wynik jest słaby, ale ponadto, martwi mnie styl, w jakim dzisiaj zagraliśmy. Nie wyglądało to dobrze. Być może za szybko strzeliliśmy bramkę. Od początku do końca graliśmy w ataku pozycyjnym, bo Roztocze było skoncentrowane przede wszystkim na obronie swojej bramki. Goście dosyć przypadkowo strzelili nam gola. Źle wyprowadziliśmy piłkę, potem Paweł Dzyr niefortunnie ją wybijał i Przemysław Gałka wpakował futbolówkę do siatki. Jeszcze w pierwszej połowie mieliśmy dwie doskonałe okazje i powinniśmy prowadzić 3:1. Najpierw sytuacji nie wykorzystał Dawid Skoczylas, a następnie fatalnie z kilku metrów spudłował Jarosław Milcz. Graliśmy zbyt wolno, a po przerwie zbyt nerwowo. Brakowało nam spokoju i chłodnej głowy. Biliśmy głową w mur. Chłopakom chyba zabrakło przekonania, że jesteśmy w stanie ten mecz wygrać. Moim zdaniem zrobiliśmy dziś za mało, żeby zdobyć trzy punkty. 

Jacek Szczyrba:Nie ma co popadać w jakąś ogromną euforię, ale od czegoś trzeba zaczynać. Na pewno punkt zdobyty w Lublinie trzeba szanować. Braki w elementach typowo piłkarskich nadrabialiśmy dzisiaj walką, ambicją i zaangażowaniem. Lublinianka nie forsowała za bardzo tempa, nie starała się grać wysokim pressingiem, tylko spokojnie, cierpliwie czekała na swoją szansę. My byliśmy bardziej skoncentrowani na obronie, żeby dobrze się organizować w grze defensywnej i nie tracić bramek. W porównaniu do niedzielnego meczu linia obrony zagrała dzisiaj zdecydowanie lepiej. Było to jedno ze spotkań, gdzie sytuacji do strzelenia bramki nie mieliśmy za dużo, ale byliśmy skuteczni, bo tak naprawdę stworzyliśmy sobie dzisiaj dwie dogodne okazje, jedną z nich wykorzystaliśmy i to wystarczyło, żeby zdobyć jeden punkt. Gospodarze też nie mieli wielu okazji i na pewno jest to powód do zadowolenia. Jak nie da się wygrać meczu, to trzeba go zremisować. 

NASTĘPNA KOLEJKA

W następnej kolejce Lublinianka podejmie drużynę Kłosa Chełm (21 kwietnia, 16:00). Natomiast Roztocze Szczebrzeszyn będzie pauzować.

Lublinianka – Roztocze Szczebrzeszyn 1:1 (1:1)
Bramki: Damian Kuzioła 13′ – Przemysław Gałka 36′

Lublinianka: Mucha – Dzyr (75′ Kośka), Bogusz, Ptaszyński, Pioś – Morenkov (70′ Baran), Kamola, Sobiech (46′ Waszczyński), Kuzioła, Skoczylas – Milcz.

Roztocze: Hadło – Szatała, Zwolak, B. Mazur, Klimkiewicz – Ł. Wróbel (89′ Tomaszewski), Wajdyk (90′ Strenciwilk), Kaznokha (89′ Kawałko), Lavruk, Ł. Kornas (46′ Bubiłek) – Gałka (80′ W. Mazur).

Żółte kartki: Dawid Skoczylas, Damian Kamola – Paweł Szatała
Sędziował: Mateusz Garbaty (Zamość).

fot. ASPN Roztocze Szczebrzeszyn