Dominik Nowak: Mam na swojej liście dwa ciekawe nazwiska (Wywiad)

Piotr Prędota nie zostanie zawodnikiem Motoru Lublin. Doświadczony napastnik zdecydował się na przedłużenie swojej umowy ze Stalą Rzeszów. Trener Dominik Nowak nie załamuje rąk i ma na celowniku kolejnych snajperów, którzy mogliby zasilić żółto-biało-niebieskich. O sparingu z Lublinianką, Michale Paluchu, Aleksandrze Komorze, pogawędce z Mariuszem Sawą oraz planach na kolejny tydzień – rozmawialiśmy ze szkoleniowcem Motoru.

Bartosz Biernacki – LUBSPORT.PL: Panie trenerze – jakie wnioski po wczorajszym sparingu z Lublinianką?

Wniosek jest prosty – czuliśmy w nogach ostatnie tygodnie przygotowań, ale nie ma się czemu dziwić, bo ostatnio trenowaliśmy bardzo mocno. Spodziewałem się, że tak będzie. Byliśmy wolniejsi od przeciwnika, ale jestem zadowolony ze swoich zawodników i z pracy, którą wkładają. Czeka nas sporo pracy, ale jeszcze raz chciałbym pochwalić zespół za zaangażowanie w tym meczu i w ostatnich tygodniach.

Jakim ustawieniem pod Pana wodzą docelowo ma grać Motor?

Chciałbym grać dwoma-trzema napastnikami, ale niekoniecznie 4-3-3. Może to będzie zaskoczenie? Chcemy przetrenować różne warianty w najbliższych sparingach. Dobry zespół musi umieć grać kilkoma ustawieniami i stosować je pod kątem danego przeciwnika. Chcę grać bardzo ofensywnie i strzelać dużo bramek. Grając na Arenie i chcąc przyciągnąć kibiców musimy tak grać, żeby ludzie chcieli nas oglądać. Za tym oczywiście muszą iść wyniki.

Czy wszyscy zawodnicy na ten moment spełniają pokładane w nich nadzieje?

Na ten moment tak. Liga oczywiście wszystko będzie weryfikowała, bo dochodzi do tego presja. Będę jednak wpajał zawodnikom, że nigdy nie możemy się tłumaczyć presją. Gra musi cieszyć moich zawodników, a nie ich deprymować.

Wczoraj miał Pan się spotkać z Aleksandrem Komorem. Doszło do spotkania?

Tak doszło do tego spotkania. Rozmawialiśmy krótko, ale rzeczowo. Będziemy go doprowadzać do zdrowia i do formy. Powiem krótko – czekamy na Alka, liczymy na niego i on o tym wie.

Co się dzieje z Michałem Paluchem?

Nic groźnego. To delikatny uraz, ale od poniedziałku wchodzi już w trening.

Wiemy, że był Pan na wczorajszym meczu juniorów starszych. Ktoś szczególnie wpadł Panu w oko?

Myślę, że to ciekawa młodzież, której należy się przyglądać. Zapraszamy cały czas młodych piłkarzy na treningi, więc każdy ma szansę grać w moim zespole.

Rozmawiał Pan już z trenerem Mariuszem Sawą?

Po meczu nie, ale wcześniej ze sobą rozmawialiśmy. Wymieniliśmy kilka zdań. Trener miał swój pomysł na funkcjonowanie pierwszego zespołu, ja mam swój pomysł, ale zapewniam, że będziemy w kontakcie i będziemy współpracować. Absolutnie nie ma mowy o żadnych insynuacjach. Będziemy w ciągłym kontakcie.

Nową umowę ze Stalą Rzeszów podpisał Piotr Prędota. Wiadomo, że ten zawodnik był na celowniku Motoru. Czy to oznacza, że musicie szukać nowego snajpera?

Szukamy cały czas takiego zawodnika. Mam na swojej liście dwa ciekawe nazwiska, ale nie chce ich zdradzać. To jasne, że chciałem Piotrka, był na mojej liście, ale podjął taką decyzję, jaką podjął i ja ją szanuję. Wybrał Stal i ja to akceptuje. Powiem tylko – oczywiście bez złośliwości – chciałem Piotrka teraz, więc skoro do nas nie przyszedł to już nie zagra w Motorze.

Czy Maciej Prusinowski, Artur Gieraga, Remigiusz Szywacz i Maciej Wojczuk oficjalnie są już piłkarzami Motoru?

O to należy pytać prezesa, który prowadzi te rozmowy. Jesteśmy dogadani, uważam ich za naszych graczy i myślę, że oni będą dla nas wzmocnieniem. Szukamy jeszcze zawodnika na bok pomocy – młodzieżowca. Mamy swoich młodych graczy, ale oni też mają grać w CLJ. Jedynym takim “rodzynkiem” jest Kamil Wolski. Cieszę się, że przekonałem go do gry w Motorze, bo to bardzo ciekawy chłopak.

Jakie są Pana plany na kolejny tydzień? Nad czym będą pracować żółto-biało-niebiescy?

Trochę popracujemy jeszcze nad motoryką, ale obciążenia będą już mniejsze (śmiech). Skoncentrujemy się też na dynamice. Będziemy pracować nad płynnym przechodzeniem z obrony do ataku, nad atakiem pozycyjnym i odpowiednią organizacją po stracie piłki. We wtorek będziemy oglądali na wideo dwa ostatnie sparingi i będziemy omawiać nasze błędy. Tak, żeby z Radomiakiem wyglądało to wszystko już płynnie.

0 0 vote
Article Rating