Faworyt może być tylko jeden, czyli Motor gra z outsiderem

Faworyt może być tylko jeden, czyli Motor gra z outsiderem

Piłkarze występujący na co dzień w III lidze lubelsko-podkarpackiej nie mają zbyt dużo czasu na odpoczynek. Już jutro odbędzie się ósma seria spotkań, a w niej Motor Lublin zmierzy się na własnym stadionie z AMSPN Hetmanem Zamość. Faworytem tego pojedynku mogą być tylko i wyłącznie gospodarze, którzy szybko będą chcieli powrócić na zwycięską ścieżkę po niedzielnej wpadce w Sieniawie.

Jak na razie Motor radzi sobie w lidze dobrze, a ostatnia porażka, która przytrafiła się w niedzielę była wypadkiem przy pracy. Jej skutki były co prawda przykre bo żółto-biało-niebiescy stracili przez nią fotel lidera, niemniej jednak podopieczni Dominika Nowaka zmierzają we właściwym kierunku – awansu do II ligi. Póki co Motor plasuje się w tabeli tuż za rywalem zza miedzy, ale jutro może się to zmienić. Przed własną publicznością lublinianie grają bowiem wyśmienicie, za każdym razem w pełni wykorzystując atut swojej murawy. Wszystkie zespoły, które dotychczas przyjeżdżały na Arenę wracały do domu bez punktów i piłkarze Motorowców zrobią jutro wszystko, by tą tradycję podtrzymać.

Szansa na to jest bardzo duża, gdyż rywalem ekipy z Koziego Grodu będzie ostatni w tabeli AMSPN Hetman Zamość. Drużyna, która w obecnych rozgrywkach nie zdobyła chociażby jednego punktu, a dodatkowo straciła aż 28 goli, strzelając przy tym zaledwie 3. Podopieczni Andrzeja Rycaka w każdym z dotychczas rozegranych spotkań nie byli nawet bliscy by cokolwiek ugrać. Wszystkie mecze kończyły się wyraźnymi zwycięstwami rywali. Młodzi piłkarze z Zamościa nie utrzymują jak na razie ciężaru występów na poziomie III ligi. Nastroje w zespole są więc fatalne i nic nie wskazuje na to, by jutro miały się one poprawić. Chyba nawet największy optymista nie wierzy, że goście środowego pojedynku są w stanie odnieść sukces.

Triumf Motoru powinien być raczej formalnością, a zagadką są jedynie jego rozmiary, bowiem patrząc na formę obu ekip można spodziewać się jutro gradu goli. Dopóki jednak piłka w grze, wszystko jest możliwe…

SYTUACJA KADROWA

Dominik Nowak:Sytuacja wygląda bardzo dobrze, wszyscy są zdrowi, każdy jest gotowy do meczu w stu procentach. W pełni zdrowia jest już także Piotr Piekarski.

Andrzej Rycak:Nie mamy ustabilizowanej kadry, aby móc w pełni rywalizować z innymi drużynami. Jutro skompletujemy meczową osiemnastkę, ale pojedzie z nami kilku zdolnych juniorów. Po raz kolejny nie mogą jutro wystąpić Kamil Pliżga, Przemysław Dębicki, Bartosz Skiba, Łukasz Bubeła, Kacper Wróblewski, Jarosław Baran, a dodatkowo ze składu wypadł jeszcze Maciej Markowski. Nasza sytuacja jest nieciekawa.

WYPOWIEDŹ NA TEMAT RYWALA

Dominik Nowak:Jutro naszym obowiązkiem jest oczywiście zwycięstwo i to pewne ale nie lekceważymy rywala. Dużo rozmawialiśmy na ten temat. Musimy wyjść i szybko otworzyć wynik, wtedy będzie się grało łatwiej. Pracujemy nad skutecznością, ale jest to bardziej kwestia odblokowania się zawodników niż umiejętności. 

Andrzej Rycak: Jedziemy na spotkanie ze zdecydowanym faworytem, ale nie zamierzamy się poddawać. Z Areny nikt nie wywiózł co prawda punktów i my również mamy małe szanse, lecz będziemy walczyć. Na pewno nie możemy się jutro otworzyć.

NA SKRÓTY

Kiedy? 9 września (środa)
Gdzie? Arena Lublin
O której? 19:00
Sędzia: Paweł Smyk (Biała Podlaska).

0 0 vote
Article Rating