Górniczki pojechały do Katowic jak po swoje

Górniczki pojechały do Katowic jak po swoje

Trzy bramki strzelone w pierwszej połowie sobotniego meczu, w którym piłkarki nożne GKS-u Katowice podejmowały Górnika Łęczna, wystarczyły podopiecznym Piotra Mazurkiewicza do sięgnięcia po drugi w tym sezonie komplet punktów na boiskach Ekstraligi kobiet. – Spodziewaliśmy się trudnego meczu, bo poziom sportowy GKS-u Katowice bardzo się podniósł. Dodatkowo wyniki osiągnięte przez rywalki w rundzie wiosennej sezonu 2018/2019 pozwoliły gospodyniom myśleć o zwycięstwie w tym spotkaniu. My natomiast po raz kolejny rozegraliśmy niezłe zawody i w miarę na wysokim poziomie. Trzy bramki strzelone i gra na zero z tyłu mogą tylko cieszyć. Trzeba przyznać, że po przerwie oba zespoły nie grały już na tak wysokiej intensywności, ale nie sprzyjała temu temperatura, która dla piłkarek była zabójcza. Zresztą w przerwie uczulałem dziewczyny na to, żeby przy takim wyniku i naszych umiejętnościach nie szarżowały, tylko żeby pograły dłużej piłką i niech to gospodynie się martwią – ocenia Piotr Mazurkiewicz.

NASTĘPNA KOLEJKA

W następnej kolejce Górnik Łęczna podejmie Olimpię Szczecin (8 września, 16:00).

GKS Katowice – Górnik Łęczna 0:3 (0:3)
Bramki: Ewelina Kamczyk 13′ (rzut karny), Klaudia Lefeld 29′, Patricia Hmirova 38′

GKS: Klimek – Buszewska (84′ Tkaczyk), Kozak, Koch, Olszewska, Kubaszek (46′ Sykorova), Konkol, Hajduk, Parczewska (81′ Wróblewska), Stanović (75′ Brzęczek).

Górnik: Palińska – Dyguś (88′ Kazanowska), Górnicka, Grec, Kovtun-  Matysik, Hmirova, Grabowska (88′ Osińska), Kamczyk, Lefeld (66′ Hryb) – Karczewska (75 Jędrzejewicz).

Żółte kartki: Anna Konkol, Kasandra Parczewska, Nadia Stanoić – Nikola Karczewska, Małgorzata Grec, Alicja Dyguś, Patricia Hmirova
Sędziowała: Anna Adamska (Skarżysko-Kamienna).

fot. GKS Górnik Łęczna