Górnik Łęczna wkracza w ostatni tydzień przed ligą

Górnik Łęczna wkracza w ostatni tydzień przed ligą

Piłkarzy ekstraklasowego Górnika Łęczna dzieli już tylko kilka dni od inauguracyjnego pojedynku z Wisłą Kraków. Wielki finał przygotowań już tuż tuż, ale kadra Jurija Szatałowa wciąż nie jest domknięta.

Wczoraj jak grom huknęła informacja, że do zespołu z Łęcznej dołączył Przemysław Kaźmierczak, występujący ostatnio w Śląsku Wrocław były reprezentant Polski. Póki co to najsolidniejsze wzmocnienie beniaminka i chyba jeden z najbardziej niespodziewanych transferów trwającego okienka w całej Ekstraklasie.

Faktycznie, Przemek jest zawodnikiem który grał w dobrych klubach. Górnik jednak też jest dobrym klubem, gra w Ekstraklasie, jest marką rozpoznawalną i Przemka do gry u nas nie trzeba było długo namawiać. Cieszymy się, ale nie patrzymy na to jak na transferową „bombę”, tylko na to, że do Łęcznej ze względu na grę w Ekstraklasie można ściągać tak dobrych zawodników – stwierdził w rozmowie z Lubsport Andrzej Rybarski, asystent Jurija Szatałowa.

W mediach pojawiła się wczoraj informacja o rzekomym zainteresowaniu ze strony Górnika piłkarzem Widzewa Łódź, Princewillem Okachim. Klub jednak nie potwierdza tych spekulacji – Takich informacji pojawia się dużo, my jednak lubimy rozmawiać o faktach, a fakty są takie, że wychodzimy na trening i Okachiego z nami nie ma – komentował doniesienia Rybarski. 23-letni Nigeryjczyk mógłby przyjść do Łęcznej za darmo, bo mimo ważnego kontraktu z Widzewem, w Łodzi nie chcą go ze względów dyscyplinarnych.

Powoli wyjaśnia się status Tomislava Bożicia. Jeszcze przed meczem z Siarką Tarnobrzeg media donosiły, że sprawdzany w Łęcznej obrońca podpisał roczny kontrakt. Klub nie podał jednak na ten temat żadnego komunikatu, a jeszcze w trakcie spotkania na oficjalnym, klubowym twitterze pojawiła się informacja, że klub Bożicia… testuje. Na chwilę obecną wiadomo już jednak, że sztab szkoleniowy widzi Czecha w zespole i podpis na umowie jest uzależniony tylko od pewnych, jak usłyszeliśmy, “trudnych spraw” – Czekajmy na oficjalny komunikat – ucina trener.

Najprawdopodobniej zapomnieć można z kolei o wzmocnieniu napadu Dumy Lubelszczyzny poprzez powrót Łukasza Zwolińskiego. Górnik przyjąłby Zwolaka z otwartymi ramionami, a sam zawodnik również w Łęcznej czuł się znakomicie, kolejne wypożyczenie blokuje jednak Pogoń. Na chwilę obecną młody snajper trenuje w Szczecinie i wszystko wskazuje na to, że już tam zostanie.

Pod okiem Jurija Szatałowa dalej ćwiczą dwaj zawodnicy, którzy wystąpili w piątkowym sparingu z Jagiellonią Białystok – środkowy pomocnik Nermin Jamak z FK Zeljeznicar Sarajevo, oraz napastnik Wesllem Monteiro, grający ostatnio na Cyprze. Ich przyszłość wyjaśni się w najbliższych dniach.

– To ostatni tydzień przygotowań i będziemy trenować w standardowym mikrocyklu startowym. Przygotowujemy się też pod przeciwnika, analizujemy Wisłę pod każdym względem, staramy się wyciągnąć jak najwięcej wniosków i przekazać te informacje zawodnikom, przygotować ich. No a w piątek o 20:30… startujemy i nastawiamy się do tego pozytywnie i bojowo – podsumował Rybarski.