Gorzki początek Motoru Lublin w 2. lidze. Minimalna porażka ze Zniczem Pruszków

Gorzki początek Motoru Lublin w 2. lidze. Minimalna porażka ze Zniczem Pruszków

Po siedmiu latach nieobecności Motor Lublin powrócił na drugoligowy szczebel rozgrywkowy. W inauguracyjnych starciu sezonu 2020/2021 na Arenę Lublin przyjechał zespół Znicza Pruszków, który do ostatniej kolejki minionej kampanii walczył o pozostanie na poziomie 2. ligi. Piłkarze Mirosława Hajdo od początku chcieli zaznaczyć swoją przewagę i od pierwszych minut przejęli inicjatywę. Dowodem tego była szybko wykreowana, bo już w 3. minucie akcja przez Dominika Kuncę, ale dobrze zachował się bramkarz gości, który wyszedł na skraj pola karnego i wybronił uderzenie. W dziesiątej minucie świetnym uderzeniem zza szesnastki z pierwszej piłki popisał się Sławomir Duda, ale ponownie na posterunku był Piotr Misztal. Kilka chwil później kontratak w wykonaniu gości zakończył się golem. Do akcji lewą stroną boiska podłączył się Patryk Kubicki, a następnie celnie dośrodkował na głowę Macieja Machalskiego, który otworzył wynik rywalizacji. Żółto-biało-niebiescy nie podłamali się po tej stracie, starając się jak najszybciej doprowadzić do wyrównania, a najbliżej był Tomasz Swędrowski, ale i on nie był w stanie pokonać golkipera przyjezdnych. Po pół godzinie gry gospodarze przeprowadzili składną akcję w polu karnym rywala, a następnie domagali się podyktowania rzutu karnego po zagraniu ręką, lecz sędzia nie dopatrzył się żadnego przewinienia. Kolejne próby Motoru nie przynosiły oczekiwanego rezultatu, co zemściło się na pięć minut przed przerwą, gdy wynik technicznym strzałem podwyższył Kubicki. W ostatnich sekundach pierwszej połowy w akcji ofensywnej pokazał się Maksymilian Cichocki, ale nieznacznie pomylił się z okolic dwudziestego metra. Początek drugiej odsłony to wzajemne próby obu ekip. Po upływie dziesięciu minut Motor dopiął swego. Po lekkim zamieszaniu kontaktowego gola dało płaskie uderzenie Piotra Ceglarza. Chwilę po wejściu na murawę indywidualną akcją popisał się Leszek Jagodziński, a do pełni szczęścia zabrakło silniejszego wykończenia. Gospodarze długimi fragmentami przebywali na połowie Znicza, który mocno cofnięty liczył na przeprowadzanie kontrataków. Ataki zawodników z Lubelszczyzny mnożyły się z każdą minutą, lecz brakowało w nich skuteczności lub były przerywane przez defensywę gości. Wyśmienitą okazję do wyrównania miał zespół Motoru po rzucie rożnym, ale Misztal ponownie popisał się refleksem. Rozpaczliwe próby nie przyniosły żadnej nagrody i to Znicz mógł cieszyć się z pierwszego kompletu punktów w sezonie.

NASTĘPNA KOLEJKA

W następnej kolejce Motor Lublin zmierzy się na wyjeździe z Olimpią Elbląg (5 września, 17:00). Natomiast Znicz Pruszków podejmie Bytovię Bytów (4 września, 18:00).

Motor Lublin − Znicz Pruszków 1:2 (0:2)
Bramki: Piotr Ceglarz 55′ − Maciej Machalski 19′, Patryk Kubicki 41′

Motor: Madejski − M. Król (46′ Michota), Grodzicki, Cichocki, Moskwik (46′ Bogacz) – Kunca (66′ R. Król), Swędrowski, Duda, Ceglarz, Kumoch (66′ Jagodziński) – Świderski (78′ Ropski).

Znicz: Misztal − Wichtowski, Drobnak, Baran, Bochenek – Machalski, Pomorski, Tabara (71′ Górski), Grabowski (64′ Zagórski), Kubicki (64′ Faliszewski) – Zjawiński (46′ Szymański).

Żółte kartki: Kamil Kumoch, Tomasz Swędrowski, Dominik Kunca, Rafał Grodzicki − Gabor Grabowski*
Widzów:
3554
Sędziował: Albert Różycki (Łódź).

* ponadto żółtą kartką został ukarany trener Znicza Artur Węska