Hetman Żółkiewka i Stal Kraśnik wycofały się z Pucharu Polski

Hetman Żółkiewka i Stal Kraśnik wycofały się z Pucharu Polski

Bardzo smutne informacje dotarły do naszej redakcji w poniedziałkowy poranek. Otóż z rozgrywek Pucharu Polski wycofały się Hetman Żółkiewka i Stal Kraśnik. Tym samym do następnego etapu, bez wychodzenia na boisko, awansowały Victoria Żmudź i Wisła Puławy.

Druga środa października dla piłkarskich kibiców z województwa lubelskiego miała być prawdziwym świętem futbolu. W 1/2 finału Pucharu Polski LZPN Lewart Lubartów miał podjąć Motor Lublin, a w ramach 1/4 finału tych rozgrywek Wisła Puławy miała zmierzyć się ze Stalą Kraśnik. O ile ten pierwszy pojedynek dojdzie do skutku, to drugi niestety się nie odbędzie. Sztab szkoleniowy i działacze niebiesko-żółtych postanowili wycofać drużynę z “Pucharu Tysiąca Drużyn”, uznając, że dysponują zbyt wąską kadrą, by grać na kilku frontach.

Podobnymi względami kierowali się przedstawiciele Hetmana Żółkiewka, wycofując drużynę z 1/4 finału Pucharu Polski ChOZPN.

O ile można zrozumieć decyzję słabo spisujących się w chełmskiej klasie okręgowej niebiesko-białych, to trudno przyklasnąć krokom podjętym przez działaczy III-ligowca. Czy trener Jarosław Pacholarz faktycznie musiał wystawiać do gry najmocniejszy zespół na mecz z Wisłą Puławy? Przecież to właśnie “Duma Powiśla” ma napięty terminarz i grę w lidze oraz Pucharze Polski LZPN musi godzić z występami w Pucharze Polski na szczeblu centralnym. Nowemu prezesowi puławian, Piotrowi Owczarzakowi pewnie nawet przez myśl nie przeszło, by wycofać drużynę z którychkolwiek rozgrywek. Kraśnik od lat słynie z dobrej pracy z młodzieżą. Szkoda, że teraz tej młodzieży nikt nie chce dać szansy. Tym bardziej że w lidze Stal prezentuje się doskonale, więc po co psuć dobrze zapowiadający się sezon takimi ruchami?

Jak mądrze napisał na Twitterze do działaczy z Kraśnika nasz kolega po fachu Tomasz Tomczewski – “Taka decyzja to wizerunkowe samobójstwo, które będzie się ciągnąć za wami latami. Przekonacie się o tym”. Nie chcemy być złymi prorokami, ale trudno nie zgodzić się z Panem Tomkiem.

fot. Tomasz Tomczewski