Michał Efir w Chełmiance!

26-letni Michał Efir został ostatnim wzmocnieniem Chełmianki Chełm przed startem rundy wiosennej rozgrywek grupy IV III ligi. Zawodnik grający na pozycji napastnika ma za sobą m.in. występy na najwyższym szczeblu piłkarskim w Polsce, czyli w Ekstraklasie. 

OFICJALNY KOMUNIKAT ZAMIESZCZONY NA STRONIE KLUBOWEJ

Michał Efir jest czwartym zawodnikiem, który w zimowej przerwie dołączył do zespołu ChKS Chełmianka. Zawodnik ma za sobą występy w ekstraklasie, ale również bardzo długą przerwę w grze spowodowaną licznymi kontuzjami. W drużynie trenera Artura Bożyka chce przede wszystkim odbudować formę. – Michał trenuje z nami od 22 stycznia – opowiada Artur Bożyk, trener piłkarzy Chełmianki. – Przez ten czas przyglądaliśmy się mu, on z kolei poznawał drużynę. Doskonale znamy jego historię. To jeden z najbardziej pechowych zawodników w polskiej piłce. Trzy razy złamał nogę i cztery razy zerwał więzadła krzyżowe. Mimo tak poważnych kontuzji dalej chce grać w piłkę. Michał Efir kilka lat temu uchodził za jeden z największych talentów polskiego futbolu. Wychowanek Wieniawy Lublin trafił do Akademii Piłkarskiej Legii Warszawa, gdzie trenował razem z takimi zawodnikami jak: Rafał Wolski, Dominik Furman, czy Michał Żyro. Był w kadrze stołecznego klubu, gdy ten w sezonie 2013/2014 zdobywał mistrzostwo Polski. Gdyby nie kontuzje, pewnie z powodzeniem grałby dziś w ekstraklasie, a być może nawet zagranicznych ligach. W kolejnych dwóch sezonach Efir zanotował 52 występy w Ruchu Chorzów, gdzie strzelił cztery gole. Następnie przeszedł do pierwszoligowej Bytovii Bytów. Kolejna kontuzja wyeliminowała go z gry na prawie dwa lata. W obecnym sezonie, jesienią ubiegłego roku, a konkretnie we wrześniu został zawodnikiem Lechii Tomaszów Mazowiecki, która występuje w III lidze, grupie I. Do drużyny dołączył przed ósmą kolejką. Wystąpił w dziesięciu meczach, ale w większości wchodził na boisko z ławki rezerwowych. W sumie rozegrał 353 min. Z końcem grudnia 2018 r. rozwiązał kontrakt.
Z Michałem, zanim dołączył do nas, odbyłem długą rozmowę – mówi Artur Bożyk. – Zawodnik jest mocno zdeterminowany, by wrócić do regularnego grania na odpowiednim poziomie. To dla niego jest najważniejsze. Chce grać w piłkę, robić to, co lubi. Inne sprawy, w tym finanse, są dla niego na ten moment na dalszym miejscu. I dlatego zdecydowaliśmy wspólnie z zarządem klubu, że Michał oficjalnie dołączy do zespołu. Wiemy doskonale, że ma jeszcze duże braki, spowodowane licznymi kontuzjami, a zwłaszcza tą ostatnią. Chcemy mu jednak pomóc wrócić do piłki, on z kolei chce pomóc nam. I na tym skupiamy się. Co ważne Michał jest zdrowy, trenował systematycznie, grał w sparingach, strzelał też gole. Wytrzymał wszystkie obciążenia, a treningi do łatwych nie należały. Wszyscy mamy nadzieję, że limit pecha Michał Efir już wyczerpał.
Michał Efir związał się z Chełmianką umową do końca bieżącego sezonu. – Zapewne wiele osób będzie zastanawiać się, czy klub, który ma obecnie spore problemy finansowe, stać na piłkarza z ekstraklasową przeszłością – twierdzi Piotr Stępień, wiceprezes ds. sportowych w ChKS Chełmianka. – Otóż dla samego zawodnika kwestie finansowe nie miały większego znaczenia i to w dużej mierze zadecydowało, że Michał jest w naszej drużynie. A ponadto jego utrzymanie wziął na swoje barki prywatny sponsor, który zdecydował się pomóc klubowi w trudnej sytuacji. Gdyby nie to wsparcie, nie bylibyśmy w stanie go pozyskać.
Michał Efir chce przede wszystkim odbudować formę i wrócić do grania na wyższym poziomie. – Z każdym tygodniem robi postępy, jest profesjonalistą. Wie, że jeśli wróci do dawnej dobrej dyspozycji, przyjdą oferty z klubów z wyższych lig – podkreśla wiceprezes klubu. – U nas może zacząć regularnie grać w piłkę. Michał jest zawodnikiem o bardzo dużych umiejętnościach piłkarskich, a ich próbkę pokazał w meczach kontrolnych. Biorąc również pod uwagę naszą kadrę i liczne kontuzje, cieszymy się, że na kilka dni przed inauguracją ligi udało się nam pozyskać doświadczonego zawodnika. Jest to o tyle ważne, że czeka nas wyjątkowo ciężka runda rewanżowa. Wiosną zawsze gra się o wiele trudniej niż jesienią. Każdy przeciwnik będzie walczył do ostatniej sekundy. Dlatego też, żeby zrealizować cel minimum – a takim jest utrzymanie się w III lidze, musimy mieć dobrych piłkarzy.”

fot. Drutex-Bytovia.pl (archiwum)

0 0 votes
Article Rating