Jarosław Makarewicz: Nowy rok zamierzam przywitać w rodzinnym gronie (Wywiad)

Jarosław Makarewicz: Nowy rok zamierzam przywitać w rodzinnym gronie (Wywiad)

Czwartek jest ostatnim dniem 2015 roku. Jakie plany sylwestrowe ma trener Podlasia Biała Podlaska – Jarosław Makarewicz? Jak wyglądały święta w domu szkoleniowca aktualnego lidera IV ligi? Zapraszamy do lektury!

Naszej ankiecie poddany został wcześniej również trener Artur Bożyk.

Paweł Wróbel – LUBSPORT.PL: Święta, święta i po świętach, jak mówi wszystkim znane przysłowie. Jak trener Podlasia Biała Podlaska spędził ten wyjątkowy czas?

Jarosław Makarewicz: Nie będę oryginalny, bo święta spędziłem tak jak wszyscy, a więc z rodziną. Spędziliśmy je tradycyjnie, w rodzinnej atmosferze.

Czy do trenera Jarosława Makarewicza zawitał w tym roku święty Mikołaj?

Jak do większości grzecznych – zawitał i do mnie (śmiech). Dostałem jakieś drobne suweniry. Na pewno więcej prezentów dostały dzieci.

Koniec roku to czas podsumowań. Jak oceniłby Pan te ostatnie dwanaście miesięcy?

Pod względem sportowym był to dosyć dobry rok. Jesteśmy liderem i jest duża szansa na awans do III ligi. Trochę niespodziewanie zostałem pierwszym trenerem i wydaje mi się, że póki co to w miarę nieźle wychodzi.

Bale, „domówki”, spotkania w rodzinnym gronie – tak wygląda Sylwester większości Polaków. Jak trener Jarosław Makarewicz zamierza przywitać 2016 rok?

Nowy rok zamierzam przywitać w rodzinnym gronie. Na pewno nie planuję hucznych imprez czy balów.

Ma Pan jakieś postanowienia noworoczne?

Celem, który nam przyświeca, jest awans do III ligi. Jest to nasz priorytet na rok 2016. Jeżeli chodzi o mnie – mam swoje przemyślenia i postanowienia. Nie chciałbym się jednak nimi dzielić i pozostawię je dla siebie. Póki co są tajemnicą, żeby nie zapeszyć.

Czego można życzyć trenerowi zespołu z Białej Podlaskiej w 2016 roku?

Pod kątem sportowym jest to na pewno awans do III ligi. Chciałbym, żebyśmy mieli dobrą atmosferę w zespole ku temu, żeby przy awansie zaistnieć w wyższej klasie rozgrywkowej. Życzyłbym sobie, żeby zawodników omijały groźne kontuzje. Dużym komfortem jest jeżeli ma się liczną kadrę. Wiadomo jednak jak kontuzjogennym sportem jest piłka nożna.

0 0 vote
Article Rating