Juniorzy młodsi Motoru Lublin nie sprostali krakowskiej Wiśle

Juniorzy młodsi Motoru Lublin nie sprostali krakowskiej Wiśle

W ramach 7. kolejki Centralnej Ligi Juniorów U17, na bocznym boisku Areny Lublin rywalizowały ze sobą miejscowy Motor i Wisła Kraków. Dobra postawa żółto-biało-niebieskich nie była wystarczająca do uzyskania korzystnego rezultatu, ponieważ podopieczni Wojciecha Stefańskiego musieli pogodzić się z porażką. − Z przebiegu całego meczu byliśmy drużyną lepszą. Mieliśmy więcej klarownych sytuacji, byliśmy częściej przy piłce i tworzyliśmy fajne akcje. Taka jest piłka nożna i czasem trudno jest zrozumieć, dlaczego coś wyszło tak, a nie inaczej. Myślę, że popełniliśmy rażące i proste indywidualne błędy. Straciliśmy pierwszą bramkę, a wcześniej to my powinniśmy szybko zamknąć mecz i prowadzić dwoma albo i trzema golami. Po naszym trafieniu w końcówce mieliśmy kilka okazji, żeby zmienić wynik rywalizacji, lecz bez powodzenia. Niestety, gdy nie trafia się do siatki, to się nie wygrywa. Mimo tego jestem bardzo zadowolony z niektórych faz spotkania, gdzie nadawaliśmy mu ton. Cóż, czasami zespół, który jest lepszy, musi zejść z boiska ze spuszczoną głową. Nie udało się wygrać, ale naprawdę widać światełko w tunelu oraz to, że warto w tych chłopaków wierzyć, bo pokazali wielki potencjał. Nie byli słabsi od wielokrotnego mistrza Polski, podjęli walkę i przez większą część gry prezentowali się zdecydowanie lepiej. Oczywiście uważam drużynę Wisły Kraków za bardzo solidnego przeciwnika, choć nie oglądamy się na innych. Wierzymy w siebie i będziemy mocno trenowali, żeby w każdym kolejnym meczu było lepiej − mówi trener lublinian.

NASTĘPNA KOLEJKA

W następnej kolejce Motor Lublin podejmie Koronę Kielce (28 kwietnia, 12:00).

Motor Lublin − Wisła Kraków 1:3 (0:0)
Bramki: Oskar Białek 81′ − Kacper Wydra 56′, Daniel Wolak 69′, 74′

Motor: Grzywaczewski (79′ Zan) − Góralski, Zbiciak, Słabczyński (79′ Skorek), Drozd − Śledź, Knap (46′ Białek), Bednarczyk, Gierała, Brzozowski (46′ Sobstyl) − Karczewski.

Sędziował: Wojciech Myć (Lublin).

fot. Robert Romaniuk (archiwum)