Kopciuszek z Niedrzwicy podbił Kraśnik

Kopciuszek z Niedrzwicy podbił Kraśnik

Orion Niedrzwica Duża uwielbia zaskakiwać swoich kibiców. Piłkarze Waldemara Wiatera nie byli faworytem do zwycięstwa w Kocku, a wygrali 5:1. W Kraśniku mieli dostać baty od Stali, ale kolejny raz wykręcili numer bukmacherom. Trafienie Krzysztofa Żarnowskiego zapewniło komplet oczek biało-niebieskim. Niedzielny rezultat spowodował, że kraśniczanie tracą już osiem punktów do lidera z Białej Podlaskiej. 

Stal od początku narzuciła przeciwnikowi swój styl gry. W 3′ Daniel Szewc starał się obsłużyć podaniem Maksa Bolkita, ale zagrał nieco za wysoko. Gospodarze jeszcze lepszą okazję mieli trzy minuty później. Po rzucie rożnym w słupek trafił Damian Pietroń, za to dobitka Adama Orła okazała się niecelna. Po świetnym pierwszym kwadransie – były III-ligowiec nieco spuścił z tonu. Goście ograniczali się do defensywy, a jedyny celny strzał na bramkę rywala oddali chwilę przerwą. Rafał Stępień uderzył zbyt słabo, by zaskoczyć golkipera kraśniczan.

Początek drugiej połowy zaszokował fanów gospodarzy. W 48′ z rzutu wolnego dogrywał Krzysztof Żarnowski, piłkę starał się przeciąć Paweł Rup, ale to ostatecznie mu się nie udało. Stoper Orionu na tyle zmylił Krzysztofa Mazura, że futbolówka zatrzepotała w siatce. – Rzut wolny z trzydziestu metrów – piłka bita w kierunku bramki, Rup nie trafił w piłkę, ta skozłowała przed bramkarzem i wpadła – opisuje Waldemar Wiater. Stal postawiła wszystko na jedną kartę i ruszyła do odrabiania strat. Tego dnia niebiesko-żółtym wyraźnie brakowało jednak pomysłu na sforsowanie defensywy rywala, przez co mecz zakończył się wynikiem 0:1. Goście mogli nawet podwyższyć prowadzenie, ale w 82′ dogodnej sytuacji nie wykorzystał Mateusz Filipczuk.

NASTĘPNA KOLEJKA

W 20. serii gier Stal Kraśnik pojedzie do Żółkiewki, gdzie zmierzy się z tamtejszym Hetmanem (10 kwietnia, 17:00). Orion zagra u siebie z Victorią Żmudź (10 kwietnia, 16:00).

POMECZOWE KOMENTARZE

Michał Rostek (członek zarządu Stali Kraśnik): – Dla mnie to była powtórka meczu sprzed tygodnia. W pierwszej połowie może nie graliśmy rewelacyjnie, ale mieliśmy swoje sytuacje. Brakowało nam skuteczności. W drugiej odsłonie szybko straciliśmy gola, a później nie mogliśmy skruszyć muru. Wyraźnie brakowało nam strzałów z dystansu. W dodatku za tydzień zagramy bez Piotra Chomczyka i Dawida Szczuki, którzy będą pauzować za kartki.

Waldemar Wiater: – Jak się wygrywa w Kraśniku – to żal punktów straconych z Janowianką. Miałem pretensje do chłopaków, bo inne podejście było przy prowadzeniu 2:0 z Janowianką, a inne było dzisiaj. Byliśmy bardzo zmotywowani. Działało na nas to, że gramy w Kraśniku na dobrej płycie i przy dobrej pogodzie. Rywal uzyskał przewagę w pierwszych dwudziestu minutach i miał jedną okazję, ale ogólnie ta połowa nie była ciekawa. Nie było czystych sytuacji, a my staraliśmy się trzymać piłkę daleko od bramki. To samo było w drugiej połowie. Szybko zdobyliśmy gola, potem Kraśnik się na nas rzucił, ale bardzo dobrze bronił Rafał Jaśkowiak. W 82′ sytuację sam na sam miał Filipczuk. Bramkarz wyszedł na czternasty metr, ten go lobował, ale uderzył ponad bramką. Rywal przeważał w drugiej połowie, ale my się mądrze broniliśmy. Teraz przed nami mecz z Victorią – skoro pokonaliśmy Stal to kogo mamy się bać?

Stal Kraśnik – Orion Niedrzwica Duża 0:1 (0:0)
Bramka: Krzysztof Żarnowski 48′

Stal: Mazur – Chomczyk, Pietroń, Orzeł, Gajewski – Szewc, Mietlicki (65′ Chamera), Wojtaszek (33′ Hudzik), Bolkit – Szczuka (71′ Maj), Kłyk

Orion: Jaśkowiak – Wierzchowski, Rup, Duda, Wiśniewski, Szymuś (88′ Dziwulski), Żarnowski, Baran (79′ Kostianiuk), Filipczuk (85′ Durkalewicz), Stępień, Bielak (90+2′ Szewczyk)

Żółte kartki: Piotr Chomczyk, Dawid Szczuka, Adam Orzeł – Krzysztof Żarnowski, Rafał Jaśkowiak
Sędziował: Artur Piórkowski (Lublin).

0 0 vote
Article Rating