Leszek Masierak: Jeśli ktoś nie znalazł się na zgrupowaniu, to na dziś jest poza kadrą

Leszek Masierak: Jeśli ktoś nie znalazł się na zgrupowaniu, to na dziś jest poza kadrą

28 stycznia Górnik Łęczna rozegra swój pierwszy mecz na zgrupowaniu w Turcji. 26-osobowa kadra zespołu, która weźmie już niebawem udział w przygotowaniach za granicą, w zdecydowanej większości była znana już na długo przed rozpoczęciem obozu, co nie oznacza, że nie brak znaków zapytania jeśli chodzi o jej ostateczny kształt. Te pojawiają się głównie przy nazwiskach graczy nieobecnych na szerokiej liście trenera Szatałowa. I właśnie o tego typu niejasnościach porozmawialiśmy z rzecznikiem klubu – Leszkiem Masierakiem.

Grono nieobecnych na zgrupowaniu zasilili m.in. dwaj młodzi zawodnicy, którzy nominalnie występują na pozycji pomocnika. Pierwszy z nich, 20-letni Patryk Burzyński, swoją przygodę z Łęczną rozpoczął już w połowie ubiegłego roku, kiedy to przebywał w zespole na testach, po czym pod koniec lipca podpisał kontrakt z górniczym zespołem. Wcześniej reprezentował barwy Concordii Elbląg. Jeszcze młodszy zawodnik, 18-letni Grzegorz Tomasiewicz z warszawskiej Legii stawił się 20 stycznia na 3-dniowych testach w drużynie z Łęcznej i od tamtej pory jego sytuacja pozostaje niewyjaśniona. Jak jednak informował kilka dni temu oficjalny portal drużyny ze stolicy – „Legia.net” – rzekomo przygoda Tomasiewicza z Górnikiem dobiegła końca, a wszystkiemu winny jest klub z Łęcznej, czytamy bowiem na łamach serwisu: „(…) na przeszkodzie stanęły kłopoty natury organizacyjnej. W 11. klubie Ekstraklasy nie udało się w odpowiednim terminie zorganizować miejsca na obozie dla filigranowego zawodnika”. Ile prawdy jest w tym stwierdzeniu? Zapytaliśmy o to rzecznika drużyny z Lubelszczyzny. – Nie komentuję jakichkolwiek wypowiedzi innych klubów ani jakichkolwiek stron klubowych – stwierdził Leszek Masierak, ale zapytany, czy temat angażu wychowanka Szczakowianki upadł, odpowiedział, że: – To będzie się rozstrzygało dopiero po powrocie zespołu ze zgrupowania. Swego czasu w podobnym tonie na temat ewentualnego dokompletowywania kadry wypowiadał się II trener Górnika – Andrzej Rybarski – który potwierdzał, że z pewnością więcej o sytuacji zawodników, którzy nie pojawią się w Turcji, będzie wiadomo już po samym zgrupowaniu.

Kolejnym zawodnikiem, który nie pojawi się na zgrupowaniu jest dobrze znany Paweł Buzała, były zawodnik Lechii Gdańsk, którego przygoda z Łęczną potoczyła się z pewnością nie tak, jak tego oczekiwał. Popularny „Buzi”, który przychodził do Górnika w czerwcu 2014 roku, swą decyzję motywował zaufaniem do klubu, licząc na większą możliwość gry niż w poprzednim zespole. Rzeczywistość szybko zweryfikowała jego plany, szybko okazało się, że zawodnik urodzony w Złotowie nie będzie asem w talii Jurija Szatałowa. Kwestię nieobecności na zgrupowaniu Buzały i wspomnianych wcześniej dwóch młodych zawodników rzecznik łęcznian tłumaczy w prosty sposób: – Kadra pierwszego zespołu jest dosyć ograniczona. Pojechało 26 zawodników, proszę zajrzeć do regulaminu rozgrywek, tam jest mowa o tym, ilu zawodników możemy potwierdzić do pierwszego zespołu. Jeżeli ktoś nie znalazł się w kadrze na zgrupowanie w Turcji, to oczywiście nie oznacza, że jest automatycznie skreślony, natomiast dzisiaj, na stan bieżących przygotowań znajduje się poza pierwszą drużyną. Takich zawodników oczywiście możemy wypożyczyć – wyjaśnił Leszek Masierak.

Inną kwestią jest obecność w kadrze na obóz 21-letniego obrońcy z Dąbrowy Górniczej. Sebastian Kopeć, bo o nim mowa, w sezonie 2013/2014 reprezentował barwy III-ligowego zespołu BKS Stali Bielsko-Biała, ma też za sobą występy w juniorskich drużynach chorzowskiego Ruchu. Jednak w rundzie jesiennej obecnych rozgrywek zawodnik pozostawał bez klubu (za serwisem 90minut.pl), co powoduje uzasadnione zaskoczenie jego obecnością na liście graczy, którzy wezmą udział w przygotowaniach na przełomie stycznia i lutego. Rzecznik łęczyńskiego klubu z al. Jana Pawła II zaznacza, że zawodnik jest przede wszystkim młody i ma dobre warunki fizyczne (197 cm/91 kg), więc m.in. te atuty zadecydowały o zainteresowaniu jego osobą. Ponadto Masierak dodaje: – Nie jest tajemnicą, że rozglądamy się również za zawodnikami młodymi, którzy może niekoniecznie będą wsparciem pierwszej drużyny, ale będą jakimś tam uzupełnieniem. I tak jest w przypadku Kopcia. To jest młody chłopak, nie był wcześniej brany pod uwagę, jeśli chodzi o mecze kontrolne i przygotowanie, bo po prostu trafił do Rosji. W związku z tym pojechał na obóz do Turcji. Nie wiadomo, ile tam będzie, nie wiadomo, jak wypadną jego sprawdziany, ale w każdym razie chcemy dać szansę młodemu chłopakowi. Jednocześnie przedstawiciel Górnika nie potrafił odpowiedzieć na pytanie, kiedy i gdzie młody defensor wpadł w oko trenerowi Szatałowowi. – Nie jestem w stanie odpowiadać za trenera Szatałowa. Przykro mi, ale to nie jest moja rola, ani nawet nie powinienem tego robić – skwitował rzecznik klubu.

0 0 vote
Article Rating