Let's get ready to rumble – Wisła zagra w Radomiu

Radomiak Radom będzie najbliższym rywalem piłkarzy Wisły Puławy. Zwycięzca niedzielnego meczu będzie zajmował pozycję wicelidera. W przypadku triumfu piłkarzy z Lubelszczyzny, możliwe jest nawet zrównanie się punktami z liderem z Mielca!

Radomiak Radom przez dwa sezony – konkretnie kampanie 2012/2013 i 2013/2014 – był ligowym przeciwnikiem Wisły Puławy. Dla formalności wspominamy tylko, że tych drugich prowadził wówczas Jacek Magnuszewski. Wszystkie cztery konfrontacje puławsko-radomskie były niezwykle zacięte, a popularny „Magnolia” za każdym razem mógł cieszyć się z przynajmniej jednego punktu. Trzykrotnie padał remis, a raz w Radomiu – po golach Konrada Nowaka Rafała Wiącka – z trzech punktów mogli cieszyć się goście.

Od blisko półtora roku trener Magnuszewski pracuje po drugiej stronie barykady i święci z Radomiakiem pasmo sukcesów. Nie można bowiem inaczej niż dużym sukcesem nazwać awansu – w cuglach – do II ligi z kompletnie przebudowanym składem. Na trzecim poziomie rozgrywkowym „Zieloni” spisują się również bardzo dobrze. Po dwunastu kolejkach – ze średnią 1,75 punktu na spotkanie – okupują najniższy stopień podium.

W Radomiu, oprócz Jacka Magnuszewskiego, jest Norbert Jędrzejczyk – do niedawna zawodnik trójkolorowych z Puław. 25-letni stoper przez pierwsze dziewięć meczów grał „od deski do deski”. W trzech ostatnich seriach gier nie wybiegł jednak na boisko ani razu. Niegdyś barwy Radomiaka reprezentował Piotr Charzewski, który już od trzech lat występuje w „Dumie Powiśla” i jest obecnie jej czołowym graczem.

W godzinną podróż do Radomia wybiorą się sympatycy Wisły, ale i wszyscy jej zawodnicy. – Mamy duży autokar, do Radomia pojedziemy więc w komplecie. Jest blisko. Nikt nie pauzuje, więc ktoś musi kibicować na trybunach – mówi Bohdan Bławacki. Jego podopiecznych na stadionie MOSiR wspierać będzie kilkudziesięcioosobowa grupa najbardziej zagorzałych fanów. Swój przyjazd zapowiedzieli także – zaprzyjaźnieni z puławskimi – kibice Pogoni Siedlce.

Ostatnio do rozgrywek został zgłoszony 17-letni bramkarz, Mateusz Baranowski. – Jego zgłoszenie ma związek z kontuzją Patryka Sobczaka, nie zaś Maksa Żubera. Jest końcówka rundy, czekają nas trudne mecze i chcemy mieć spokój, zabezpieczenie, gdyby coś się wydarzyło. To jest powiązane z Patrykiem. Maks jest zdrowy, a Mateusz niedawno wrócił po kontuzji i chcemy, żeby był z nami – wyjaśnia Adam Piekutowski, odpowiadający za szkolenie golkiperów w Puławach.

Szkoleniowiec niedzielnych gospodarzy w niedzielę przyznał, że jego zawodnicy funkcjonują w dwóch systemach gry. – Na wiosnę graliśmy jedną taktyką i pod koniec każdy wiedział o co chodzi. Ja jestem przy swoim zdaniu – ludzie, których mam do dyspozycji mogą grać w trzech-czterech – jak nie więcej – ustawieniach. Pod każdy mecz, pod każdego rywala, może być inne ustawienie. Kiedy ty pracujesz trzy dni nad taktyką, to wystarczy, żeby zawodnicy dostosowali się do niej – komentuje Bławacki, nawiązując poniekąd do słów „Magnolii” z niedawnego wywiadu dla Lubsport.

Jak zagra więc Wisła w niedzielnym spotkaniu? – Pogramy w szachy! – mówi ukraiński coach. Sześciu futbolistów z pierwszego zespołu w sobotę zagra z KS Dąbrowica – jeden w pełnym wymiarze czasowym, pięciu przez czterdzieści pięć minut. – Mamy już opracowaną taktykę. Wiemy co chcemy zrobić i jak grać. Czy to wyjdzie? Okaże się o 16:00 w Radomiu – dodaje na koniec Adam Piekutowski.

Radomiak Radom – Wisła Puławy (18.10) 14:00

Sędziuje: Paweł Malec (Łódź).

0 0 vote
Article Rating