Lewart o krok za Kryształem

Lewart o krok za Kryształem

Lewart Lubartów ma już tylko dwa punkty straty do lidera z Werbkowic i plasuje się na drugim miejscu w tabeli IV ligi lubelskiej po sześciu rozegranych meczach. Dziś gracze Grzegorza Białka skromnie pokonali Górnik II Łęczna 1:0. W starciu zespołów środka tabeli – Janowianka przegrała z Opolaninem 0:1. Przyjezdni dzięki temu rezultatowi awansowali na piąte miejsce.

Lewart Lubartów – Górnik II Łęczna 1:0 (1:0)
Bramka: Przemysław Kosmala 13′.

W mecz zdecydowanie lepiej weszli gospodarze. Przed pierwszym kwadransem dośrodkowanie Karola Bujaka głową przeciął Przemysław Kosmala i wpakował piłkę do siatki Górnika II. Od tego momentu Lewart postawił głównie na obronę korzystnego rezultatu i grę z kontrataku. To było mądre posunięcie Grzegorza Białka, które ostatecznie przyniosło efekt w postaci kompletu punktów. Łęcznianie prowadzili grę, jednak brakowało im groźnych okazji do zdobycia bramek. W drugiej odsłonie zabawę zakończyć mógł wprowadzony na boisko Dawid Pikul, jednak w pierwszym kontakcie z piłką nie trafił praktycznie do pustej bramki.

– Był to dla nas ciężki mecz. Mogliśmy rozstrzygnąć go na własną korzyść zdecydowanie szybciej, jednak w drugiej połowie nie potrafiliśmy wykorzystać dogodnych okazji. Po strzelonym golu nastawiliśmy się na grę z kontry. Chcieliśmy zabezpieczyć tyły i oddaliśmy pole gry rywalowi. Cieszy nasza konsekwencja w defensywie i to, że Górnik nie stworzył żadnej idealnej okazji do strzelenia gola – komentował opiekun gospodarzy, Grzegorz Białek.

– Słaby mecz z obu stron. Nie wiem czemu, ale nie stwarzaliśmy sobie klarownych sytuacji do zdobycia bramek. Posiadanie piłki było po naszej stronie, ale nic z tego nie wynikało – opowiadał Maciej Grzywa, trener gości.

W siódmej kolejce Lewart zagra z rozpędzoną Włodawianką. Górnicy spróbują się odkuć na własnym stadionie w starciu z Omegą Stary Zamość.

Janowianka Janów Lubelski – Opolanin Opole Lubelskie 0:1 (0:0)
Bramka: Tomasz Kijak 80′.

Ciekawe widowisko stworzyli dzisiaj w Janowie Lubelskim zawodnicy Janowianki i Opolanina. Mimo lekkiej przewagi gospodarzy, to piłkarze z Opola Lubelskiego zdobyli w tym meczu trzy punkty i poprawiają swoją sytuację w ligowej tabeli.

Od początku meczu ton nadawali podopieczni Marka Krzysztonia. Na boisku było sporo walki, a także kilka sytuacji podbramkowych. Więcej z gry na pewno miała Janowianka, jednak nie potrafiła udokumentować tego golem. Mimo wielu sytuacji – ani jednej, ani drugiej drużynie jednak nie udało się umieścić piłki w siatce. Druga polowa miała podobny przebieg do pierwszej części. Gospodarze atakowali, a Opolanin starał się wyprowadzać groźne kontry. W 80 minucie meczu miała miejsce akcja, która ostatecznie zadecydowała o losach spotkania. Dobrą piłkę z lewej strony w pole karne dostał Michał Rożek, który mając przed sobą trzech obrońców sprytnie dograł futbolówkę do Tomasza Kijaka, a ten głową umieścił ją w bramce. Zespół z Janowa Lubelskiego w końcówce starał się odrobić starty, grając długie piłki w pole karne, jednak Opolanin mądrze się bronił i dowiózł korzystny rezultat do ostatniego gwizdka.

Jestem bardzo zadowolony z postawy swoich piłkarzy, tym bardziej, że wiadomo jaka jest nasza sytuacja kadrowa. Mamy sporo młodzieży w drużynie uzupełnionych doświadczonymi piłkarzami. Sposobem, głową i przygotowaniem dajemy radę i staramy się wygrywać – powiedział po meczu Michał Kuś, szkoleniowiec gości.

Za tydzień Opolanin podejmie na własnym boisku Victorię Żmudź, a Janowianka poszuka punktów w Zamościu.

0 0 vote
Article Rating