Lublinianka spokojnie czeka na start rundy wiosennej

Lublinianka spokojnie czeka na start rundy wiosennej

W minionym tygodniu treningi przed rundą wiosenną wznowili piłkarze Lublinianki. W szeregach IV-ligowca nie pojawili się na razie nowi zawodnicy, ale nie oznacza to, że w najbliższych dniach sytuacja nie ulegnie zmianie. 

Do treningów wróciliśmy w piątek, a w sobotę odbyły się testy sprawnościowe. Od tego tygodnia spotykamy się już codziennie. Można powiedzieć, że spokojnie przygotowujemy się do wznowienia rozgrywek – mówi trener Dariusz Bodak.

W drugiej części sezonu 2019/2020 Lublinianka będzie musiała sobie radzić bez Adriany Rapy (przechodzi rehabilitację po zerwanych więzadłach), Pawła Kośki (wyjechał za granicę) i Jakuba Futrzyńskiego (zrezygnował z gry w piłkę z powodów zdrowotnych). – Treningów nie wznowił także Dawid Pikul, a po zabiegu jest Arkadiusz Toruń i jeśli chodzi o niego, to chcielibyśmy znaleźć mu klub, do którego mógłby się udać na wypożyczenie. Ważne, żeby mógł dalej się rozwijać i tam grać. Na tę chwilę nikt nie zgłosił chęci odejścia, ale w ciągu najbliższych dwóch tygodni nasza kadra uszczupli się z uwagi na to, że delikatnie wietrzenie szatni musimy zrobić – zaznacza szkoleniowiec.

Kibiców z Wieniawy zapewne ucieszą powroty Jakuba Bednary i Grzegorza Mulawy, którzy trenują na pełnych obrotach i w rundzie rewanżowej na pewno znacząco podniosą jakość zespołu. – Do treningów włączyliśmy również sporą grupę juniorów starszych, którzy wyróżniali się w rozegranych po rundzie sparingach i w treningach. Teraz też będą dostawali sporo szans w grach kontrolnych. Jeśli chodzi o nowe twarze w drużynie, to zgłaszają się do nas zawodnicy, lecz na razie chcemy popracować sami ze sobą. Na tym się skupiamy, ponieważ w lecie zabrakło nam stabilności i to okazało się kluczowe. Nie ukrywam jednak, że rozglądamy się za bramkarzem, bo zależy nam na wzmocnieniu rywalizacji na tej pozycji – dopowiada opiekun IV-ligowca.

Zmianie uległ pierwszy sparing Lublinianki. Podopieczni Dariusza Bodaka 25 stycznia o godzinie 11:00 przy ul. Poturzyńskiej zmierzą się z ligowym rywalem, Spartą Rejowiec Fabryczny (a nie jak pierwotnie zakładano z Garbarnią Kurów).

fot. Tomasz Tomczewski (archiwum)