Lutnia wygrała w Łęcznej. Dublet Piotra Bołtowicza

Wiele emocji towarzyszyło spotkaniu 4. kolejki grupy I IV ligi lubelskiej, w którym drugi zespół Górnika Łęczna podejmował Lutnię Piszczac. Gospodarze tuż przed przerwą wyszli na prowadzenie po bramce Kamila Dudy. Na początku drugiej połowy przyjezdni mieli szansę na wyrównanie, jednak Adam Wiraszka nie wykorzystał rzutu karnego. Ekipa z Piszczaca konsekwentnie dążyła do zdobycia gola, co udało się dzięki celnemu uderzeniu Piotra Bołtowicza. Kluczowe rozstrzygnięcia nastąpiły w samej końcówce niedzielnego spotkania. W 90. minucie arbiter podyktował kolejną jedenastkę, tym razem dla zielono-czarnych. Futbolówka po uderzeniu Piotra Świecy uderzyła w poprzeczkę. Chwilę później Piotr Bołtowicz wpakował piłkę do bramki Górnika, doprowadzając do rezultatu 2:1, a Lutnia mogła cieszyć się z drugiego ligowego zwycięstwa w sezonie 2020/2021. – Powiem szczerze, że futbol jest jednak dosyć przewrotny. Uważam, że w pierwszej połowie byliśmy lepszym zespołem. Stworzyliśmy sobie kilka okazji, może nie tak klarownych, jak w drugiej części, ale drużyna swoją postawą zapracowała na zdobycie bramki. Natomiast po przerwie kilka niezgrabnych zagrań jednego z moich zawodników kosztowało nas ten mecz. Mieliśmy też szanse na kolejne trafienia. Marcel Obroślak wyszedł sam na sam z bramkarzem, ale piłka zupełnie uciekła mu z nogi. W kolejnej sytuacji Patryk Pułajdowicz znalazł się w równie świetnej sytuacji, lecz jego strzał trafił w słupek. Byliśmy bliżej zwycięstwa, tym bardziej że w 90. minucie przy stanie 1:1 został podyktowany rzut karny, który mógł przesądzić o naszym triumfie. Niestety niewykorzystane sytuacje strasznie się na nas zemściły. Punkty uciekły do rywali i czuję rozgoryczenie. Chociaż jestem zadowolony z postawy tych młodych ludzi, bo nie przestraszyli się przeciwnika. Wyszli i rywalizowali jak równy z równym, prezentując przy tym ciekawą piłkę. W najbliższym meczu zmierzymy się na wyjeździe z Włodawianką, która jest wymagającym zespołem i zobaczymy, co tam na nas czeka – tłumaczy trener rezerw Górnika Łęczna Sławomir Pogonowski.

NASTĘPNA KOLEJKA

W następnej kolejce Górnik II Łęczna zagra na wyjeździe z Włodawianką Włodawa (23 sierpnia, 17:00). Natomiast Lutnia Piszczac podejmie Orlęta Łuków (23 sierpnia, 17:00).

Górnik II Łęczna – Lutnia Piszczac 1:2 (1:0)
Bramki: Kamil Duda 45′ – Piotr Bołtowicz 82′, 90+2′

Górnik: Belka – Tomasiak, Sobiesiak, Duda (77′ Masztaleruk), Kocyła – Cielebąk, Iwańczuk, Zdunek, Obroślak (80′ Perdun), Pułajdowicz – Świeca.

Lutnia: Nowachowicz – Tarasiewicz (55′ Cydejko), Konaszewski, Kurowski (61′ Borowik), Łukasiewicz (70′ Mikocewicz) – Hawryluk, Korol, Artymiuk (46′ Wiraszka), Karpiszuk, Hołownia – Bołtowicz.

Żółte kartki: Marcel Sobiesiak, Kamil Duda, Damian Iwańczuk, Jakub Cielebąk – Daniel Korol, Dawid Hawryluk, Michał Karpiszuk, Piotr Kurowski, Mateusz Konaszewski
Niewykorzystane rzuty karne:
Piotr Świeca 90′ (nie trafił w bramkę) – Adam Wiraszka 46′ (nie trafił w bramkę)
Sędziował: Paweł Tucki (Zamość).

fot. Lutnia Piszczac/Karolina Hołownia

0 0 vote
Article Rating