Mazowsze ponownie szczęśliwe dla Orląt Radzyń Podlaski

Mazowsze ponownie szczęśliwe dla Orląt Radzyń Podlaski

Drugie sparingowe zwycięstwo na Mazowszu odnieśli piłkarze Orląt Radzyń Podlaski. Tym razem podopieczni Rafała Borysiuka wygrali 3:0 z Victorią Sulejówek, choć dwie zdobyte bramki były udziałem gospodarzy.

Rafał Borysiuk:

O PRZEBIEGU MECZU

Jestem bardzo zadowolony z postawy drużyny, bo cały mikrocykl tygodniowy spędziliśmy na Orliku. Zaplanowane na środę ćwiczenia na dużym boisku w Lubartowie zostały odwołane przez złe warunki atmosferyczne. Dla nas to pech, ponieważ nawet taki jeden trening na pełnowymiarowej płycie jest dla nas jak zbawienie. W pierwszej odsłonie tego meczu byłem pod wielkim wrażeniem tego, jak zagrała drużyna. Wyglądało to bardzo fajnie i widać radość w grze chłopaków. To była dobra połowa w naszym wykonaniu zarówno pod względem fizycznym, jak i czysto piłkarskim. W pierwszej części meczu byliśmy zdecydowanie lepszym zespołem niż gospodarze. Dopiero od 60. minuty, po której wprowadziłem na boisko dużo młodzieży, Victoria Sulejówek przejęła inicjatywę i miała kilka swoich okazji, ale wychodziliśmy z nich obronną ręką. Widać, że ta praca, którą wykonujemy, przynosi rezultaty. Wreszcie można było zobaczyć to, co chcemy grać. Nie ma oczywiście co wyciągać pochopnych wniosków, ponieważ do ligi jest jeszcze sporo czasu. Zawsze powtarzam, że to ona wszystko weryfikuje, a nie mecze sparingowe. Do tych wyników przykładam mniejszą uwagę.

O SYTUACJI KADROWEJ

Brakuje nam jeszcze kilku zawodników z powodu kontuzji, m.in. Artura Sułka, Adriana Zarzeckiego czy Karola Buzuna. Kwestia paru tygodni, zanim dojdą do pełnej sprawności. Zagrał z nami Tomasz Zaręba, który będzie naszym zawodnikiem. W jego przypadku pozostają już tylko sprawy formalne. Nie ma z nami niestety Sebastiana Kaczyńskiego. Nie zdecydowały tu względy sportowe, lecz finansowe. W składzie jest wielu juniorów, ale sporo wody w rzece upłynie, zanim zaczną wchodzić i grać. Jest to melodia przyszłości i uważam, że to jeszcze nie czas dla nich. Na razie nawet te parę minut, to dla nich duże doświadczenie. Nie ukrywam, że chciałbym pozyskać jeszcze jednego lub dwóch zawodników, bo nasza kadra nie jest zbyt liczna. Musimy rozglądać się za jakimś ogranym piłkarzem dla zwiększenia rywalizacji. Mam pewne plany i pomysły, dodatkowo ciągle ktoś dzwoni i proponuje różnych graczy. Nie zamykamy się na te oferty i będziemy je rozważać. 

Victoria Sulejówek – Orlęta Radzyń Podlaski 0:3 (0:2)
Bramki: Rafał Parobczyk 25′ (gol samobójczy), Rafał Kiczuk 30′, Łukasz Uthke-Nowak 48′ (gol samobójczy)

Orlęta: Stężała (65′ Klebaniuk) – Ciborowski, Kiczuk, Kursa (65′ Jaworski), Szymala, A. Kot (80′ G. Kot), Panufnik (65′ Bożym), Kalita (46′ Rycaj), Zaręba (46′ Waniowski), Ilczuk (75′ Musiatowicz), Wojczuk (85′ Kania).

fot. Robert Romaniuk (archiwum)