Mieszkał w Lublinie, teraz spróbuje podbić Anglię

Mieszkał w Lublinie, teraz spróbuje podbić Anglię

2 lutego 16-letni Jakub Stolarczyk podpisał kontrakt z Leicester City. Jeszcze nie tak dawno młody bramkarz trenował w Lublinie pod okiem Adama Piekutowskiego i Jakuba Wierzchowskiego. Teraz spróbuje podbić Anglię.

W Leicester uwielbiają takie historie. Najpierw ściągają pracownika fabryki produkującej szyny medyczne dla niepełnosprawnych, a potem on staje się gwiazdą ligi. Do tego ligowy kopciuszek zostaje mistrzem Anglii i wprawia w zachwyt cały piłkarski świat. Od niedawna mamy nowego aktora w tym niesamowitym spektaklu. To Jakub Stolarczyk. Chłopak, który jeszcze przed chwilą grał w polskiej A klasie.

Życie Kuby było proste. Szkoła, trening, rodzice. W weekendy mecze w Piaście Chęciny. Podobnie wygląda życie innych chłopaków, grających na co dzień w A klasie. Z reguły gwiazdy “Serie A” kończą jako niespełnieni sportowcy na budowie albo plantacji tulipanów w Holandii. Kto wie, czy nie tak byłoby z Kubą, gdyby nie jego ojciec.

W 2014 młody piłkarz Piasta Chęciny dostał na imieniny udział w test meczu organizowanym przez Football Trials. – Testy odbyły się w lipcu, dosłownie pięć kilometrów od domu Stolarczyka – relacjonuje organizator imprezy, Rafał Kwiecień. – Kuba bronił dobrze, ale nie miał nie wiadomo ilu interwencji. Uwagę zgromadzonych skautów zwróciły warunki fizyczne (183 cm wzrostu w wieku czternastu lat – przyp. red.) i charakter chłopaka, który nie bał się krzyknąć na trzy, cztery lata starszych kolegów. Pilnował ich ustawienia, a oni posłusznie go słuchali – dodaje Kwiecień.

Na test meczu obecny był skaut Wojciech Śmiech z agencji Sport-IMA. To właśnie on wypatrzył Kubę i dał mu szansę. Wkrótce młody bramkarz przeprowadził się do Lublina. Rodzice nie chcieli, żeby trafił do bursy, czy internatu, dlatego chłopak zamieszkał u menadżera. W czasie pobytu w stolicy Lubelszczyzny młody golkiper nie próżnował. – Jeździł z jednego końca miasta na drugi, z treningu bramkarskiego na gimnastyczny. Wykonał gigantyczną pracę. Jak na Wyspach zaczął chodzić na rękach i robić mostki, cały pierwszy zespół Swansea nagle stanął i zaczął bić mu brawo. Tomek Pasieczny z Arsenalu mówił mi, że jak przebadali wszystkich siedmiu bramkarzy, to Kuba miał trzeci wynik. Był silniejszy i sprawniejszy od 19-latków! – wspomina szef agencji Sport-IMA, Ireneusz Hurwicz.

Młody golkiper przez półtora roku na Lubelszczyźnie trenował pod czujnym okiem Adama Piekutowskiego i Jakuba Wierzchowskiego. Założyciele Keeperteam to jedni z lepszych fachowców w kraju. Współpracowali m.in. z bramkarką PSG, Katarzyną Kiedrzynek.

– Proponowaliśmy Kubę Motorowi Lublin. Rozmawiałem z trenerem Dominikiem Nowakiem. Wziął go na testy. Już myśleliśmy, jak to zrobić, żeby 15-latka zgłosić do ligi, ale to było do zrobienia. W takim wypadku wystarczy zgoda rodziców. No, ale prezes Motoru, Waldemar Leszcz i trener bramkarzy, Karol Herda stwierdzili, że jest za słaby. W Arsenalu wszyscy go chwalą. W Anglii się o niego biją, ale na polską III ligę jest za słaby! – opowiada Hurwicz. – Inny temat, że w Lublinie są ludzie, którzy mogą doprowadzić zawodników do reprezentacyjnego i międzynarodowego poziomu, lecz władze klubów nie potrafią tego wykorzystać. Na Wyspy biorą bramkarzy z kontynentu, ponieważ nie mają zbyt wielu swoich, ale biorą najlepszych z najlepszych. Kuba, zanim trafił do Anglii, trenował wspólnie z młodymi reprezentantami Słowenii, Rumunii i Walii, którzy też byli na testach w Anglii. Wygrał z nimi rywalizację. Polski bramkarz musi być lepszy od wielu innych z całej Europy – dodaje agent.

Stolarczyk, zanim trafił do Leicester, sprawdzany był m.in. w Arsenalu, gdzie rozegrał mecz przeciwko Bayernowi Monachium. Kuba był też na testach w Swansea, gdzie jego talent docenił Tom Roberts.
Szykuje się kolejny wielki bramkarz z Polski – miał powiedzieć Anglik, który w karierze pracował już z Wojtkiem Szczęsnym i Łukaszem Fabiańskim.

– W Leicester Kuba trenuje regularnie z Kasperem Schmeichelem i Benem Hamerem. Zwyczajowo po zajęciach grupowych bramkarze rozchodzą się do swoich drużyn. W zeszłą środę jednak zespół Kuby miał wolne. On, zamiast iść do domu, postanowił zostać i obejrzeć zajęcia seniorów. Tak się akurat złożyło, że podstawowy bramkarz leczył uraz, a drugi na samym początku gierki dostał w twarz piłką i poleciała mu krew. Trener Claudio Ranieri skinął palcem na młodego i ten natychmiast wskoczył bramki. Kuba opowiadał mi, że przez pierwsze pięć minut nie widział piłki, tak szybko klepali. Trzykrotnie pokonał go Bartosz Kapustka, ale pod koniec gry wyłapał Bartka w sytuacji sam na sam. To przypieczętowało wygranie zakładu przez drużynę Kuby. Po końcowym gwizdku koledzy nieźle wycałowali go po policzkach – opowiada Hurwicz.

Jakub Stolarczyk podpisał kontrakt do czerwca 2020 roku. W tym czasie ma regularnie grać i trenować w drużynie Leicester U23. 19 marca w Nowym Targ odbędą się kolejne test mecze organizowane przez Football Trials. Kto wie, może pojawi się następna perełka?

0 0 vote
Article Rating