Młodzieżowe derby dla TOP-u 54 Biała Podlaska

Młodzieżowe derby dla TOP-u 54 Biała Podlaska

W ramach 7. kolejki Centralnej Ligi Juniorów U17, na bocznym boisku Areny Lublin zostały rozegrane derby Lubelszczyzny pomiędzy BKS-em Lublin a TOP-em 54 Biała Podlaska. Mecz od początku przebiegał pod dyktando gości, którzy szybko wyszli na dwubramkowe prowadzenie. Następnie gra przeniosła się na połowę bialczan, ale podopieczni Zbigniewa Wójcika nie potrafili stworzyć z tego zagrożenia. Po pewnym przestoju w grze, podczas którego piłka znajdowała się głównie w środkowej strefie boiska, przyjezdni popisali się perfekcyjnym centrostrzałem i wyszli na prowadzenie 3:0. Po przerwie jeszcze mocniej uwypukliła się przewaga zespołu z Białej Podlaskiej, który właściwie nie wychodził z połowy lublinian. Co prawda BKS starał się odgryzać po kontrach, lecz nic konkretnego z nich nie wynikało. W końcówce gracze TOP-u przeprowadzili szybką akcję, którą uwieńczyli golem, a ten ustalił wynik sobotniego spotkania na 4:0. 

Marcin Zając (asystent Zbigniewa Wójcika):

Mieliśmy swój plan na ten mecz. Pierwsze minuty pokazały, że gramy z bardzo mocnym przeciwnikiem. Szybko stracona przez nas bramka trochę ustawiła to spotkanie. Nastawiliśmy się na grę z kontrataku, lecz niestety przeciwnik nas zdominował w pierwszej połowie. Druga odsłona wyglądała nieco inaczej. Bardziej się otworzyliśmy i podeszliśmy bliżej do rywala, ale nie udało nam się strzelić gola. Świetną sytuację miał chociażby Michał Pawelec, który nie trafił do praktycznie pustej bramki. Przed nami runda rewanżowa, w której będziemy dalej walczyli. 


Tomasz Buraczewski:

Wiedzieliśmy, że BKS Lublin swoją grę opiera głównie na kontratakach i stałych fragmentach. Zgodnie z naszymi planami, to my w pierwszej części utrzymywaliśmy się dłużej przy piłce, ale początek w naszym wykonaniu był dość ospały. Popełniliśmy dwa proste błędy w wyprowadzaniu piłki, jednak bardzo szybko po tym zdobyliśmy bramkę. Ładnym strzałem z dystansu popisał się Olek Olszewski i to na pewno ułatwiło nam granie. Chwilę później Norbert Ramotowski wychodził sam na sam z bramkarzem i został sfaulowany w polu karnym. Jedenastkę pewnie wykorzystał Mateusz Golba. Potem błąd golkipera gospodarzy na gola zamienił Filip Szabaciuk. Można powiedzieć, że po pierwszej połowie mecz był zamknięty. Po przerwie liczyliśmy się z tym, że przeciwnicy rzucą się do huraganowych ataków. Znamy jednak swoją wartość i nie pozwoliliśmy im na to, choć momentami w nasze poczynania wdarła się za duża nonszalancja. Zbyt łatwo traciliśmy piłkę w praktycznie każdej strefie, co powodowało, że rywale kreowali sobie sytuacje. Czwarte trafienie, które było ozdobą meczu, definitywnie już podsumowało to spotkanie. 

NASTĘPNA KOLEJKA

W następnej kolejce BKS Lublin zagra na wyjeździe z Cracovią (5 października, 14:00). Natomiast TOP 54 Biała Podlaska podejmie Koronę Kielce (5 października, 12:00)

BKS Lublin – TOP 54 Biała Podlaska 0:4 (0:3)
Bramki: Aleksander Olszewski 6′, Mateusz Golba (rzut karny) 11′, Filip Szabaciuk 31′, Gabriel Mierzwiński 77′

BKS: Gosik (46′ Maciąg) – Misiurek (46′ Szabłowski), Iwaniak, Kozak, Cyrankiewicz – Wójcik (70′ Sąsiadek), Małunow, Pytka, Karwowski (55′ Bednarczyk), Piwnicki (60′ Figura) – Giza (46′ Pawelec).

TOP: Krasowski – Szabaciuk (79′ Sweklej), Warda, Chalimoniuk (75′ Kowalewicz), Opolski – Dybowski (46′ Kurowski), Ramotowski (46′ Buraczewski), Olszewski (80′ Hodun), Bahonko (46′ Kulikowski) – Golba.

Żółte kartki: Maciej Misiurek – Filip Kulikowski
Sędziował: Karol Szczołko (Lublin).