Motor CLJ pechowo przegrywa w Ełku

Motor CLJ pechowo przegrywa w Ełku

Nie najlepszy początek rundy wiosennej mają za sobą młodzi piłkarze Motoru Lublin. W samo południe w Ełku, drużyna Tomasza Jasika przegrała z MKS-em 2:3. Jak mówi nam trener – przyczynami tej porażki są przede wszystkim nieskuteczność z przodu i nieporadność w defensywie.

PRZEBIEG MECZU

Pierwsza akcja meczu to… gol dla MKS-u Ełk. – Mieliśmy piłkę na połowie przeciwnika, straciliśmy ją. Poszło długie podanie za plecy obrońców, nasz bramkarz oczywiście się przewrócił, a wstając sfaulował. Dobrze, że dostał żółtą kartkę, bo była to sytuacja na wykluczenie z gry – mówi bardzo krytycznie Tomasz Jasik, szkoleniowiec gości. Od tego czasu miejscowi przez niemal cały mecz mieli przewagę co najmniej jednej bramki. Swoje okazje marnowali jednak Patryk Mitura Marcin Michota i dopiero po pół godzinie gry Jakub Bednara – indywidualną akcją i strzałem z szesnastego metra – dał swojej drużynie remis. Taki stan rzeczy utrzymał się tylko do 40. minuty, kiedy to ełczanie wykorzystali stały fragment gry, jakim był… wrzut z autu.

Początek drugiej odsłony przyniósł kolejnego gola dla miejscowych, którzy wykorzystując błąd lubelskiej defensywy, od 52′ prowadzili 3:1. Motor dalej próbował zmienić rezultat, jednak przez kolejne pół godziny nie ulegał on zmianie, choć sytuacje ku temu – były. – Maciek WelmanPrzemek Ilczuk mieli świetne okazje, wręcz z pięciu metrów. Do tego Przemek Chodziutko. To były setki, które po prostu trzeba strzelić – grzmiał Jasik. W 82. minucie o gola pokusił się Marcin Michota, jednak na wyrównanie nie starczyło już czasu. Skrzydłowy, często grający w pierwszym zespole wykorzystał zespołową akcję. Michota dostał piłkę na jedenastym metrze, gdzie odwrócił się i strzałem w długi róg nie dał szans golkiperowi z Ełka.

NASTĘPNA KOLEJKA

W 20. serii gier motorowcy zagrają z Jagiellonią Białystok na własnym terenie.

KOMENTARZ TRENERA

Tomasz Jasik: – Byliśmy lepsi przez cały mecz, mieliśmy mnóstwo sytuacji, siedem-osiem setek. Niemożliwe, że tego nie strzeliliśmy! Gole dla nas padały po znacznie trudniejszych sytuacjach niż te, które marnowaliśmy. Straciliśmy takie bramki, że to jest historia! Na jesieni było sporo meczów z lepszymi przeciwnikami, w których my mieliśmy więcej szczęścia i wygrywaliśmy w ostatnich minutach. Teraz ten fart uciekł, błędy indywidualne na tym zaważyły no i przegraliśmy… Nasz skład dzisiaj był dość średni. Mieliśmy trochę problemów zdrowotnych, do tego Szymon Kamiński został z pierwszą drużyną. Bramkarz MKS-u rozegrał dziś mecz życia, wybronił wiele naszych strzałów.

MKS Ełk – Motor Lublin 3:2 (2:1)
Bramki dla Motoru: Jakub Bednara 30′, Marcin Michota 82′

Motor: Makowski – Goliszewski, Kowalczyk, Mitura, Gołębiowski (75′ Buczek), Ilczuk, Pioś, Bednara (85′ Matys), Michota, Welman (70′ Czajka), Chodziutko (70′ Kozłowski)

Sędziował: Radosław Makowiecki (Glinojeck).

0 0 vote
Article Rating