Na stadion w Puławach wraca doping

Na stadion w Puławach wraca doping

Kibice Wisły Puławy w ostatnim sezonie nie prowadzili zorganizowanego dopingu, bywali jedynie gośćmi na spotkaniach wyjazdowych swojej drużyny. Przyczyny braku wsparcia dla drużyny były złożone, lecz przed nadchodzącym sezonem kibice i klub najwyraźniej doszli do porozumienia.

“Wróble ćwierkają”, że puławskiemu młynowi w ostatnich miesiącach nie odpowiadała osoba dyrektora ds. bezpieczeństwa w puławskim klubie Leszka Reguły oraz uległa – zdaniem fanów – postawa klubu wobec policji. Najwidoczniej jednak te nieporozumienia poszły w niepamięć, a wiślacy ogłosili mobilizację na sobotni mecz z Okocimskim Brzesko.

W minionym sezonie zawodnicy, jak i trener Jacek Magnuszewski, w rozmowach zarówno prywatnych jak i medialnych wywiadach przyznawali, że brakuje im zorganizowanego dopingu. Magnolia po meczu z Motorem Lublin, który Wisła Puławy wygrała w kapitalny sposób 3:1, twierdził, że docenia wsparcie widzów, jednak doping zorganizowany być może poniósłby jego piłkarzy jeszcze bardziej.

Dużym problemem w rozgrywkach sezonu 2013/2014, w Puławach była niska frekwencja. Według oficjalnego raportu PZPN, mecze Wisły oglądało średnio niespełna sześćset osób. Wraz z powrotem młyna, liczymy również na wzrost frekwencji przy ul. Hauke-Bosaka.

Ponadto prezes Grzegorz Nowosadzki i jego współpracownicy wprowadzili udogodnienia odnośnie cen biletów dla dopingujących fanów. Kibice z ostatniego sektora za bilety zapłacą 5 złotych, niezależnie od momentu kupna biletu. W przypadku pozostałych, bilety ulgowe będą kosztować 5 złotych w przedsprzedaży i 8 w dniu meczu, analogicznie bilety normalne: 10 i 12 złotych.

0 0 vote
Article Rating