One man show! Rybka bohaterem meczu z Lublinianką

One man show! Rybka bohaterem meczu z Lublinianką

Stanisław Rybka, strzelając trzy gole Lubliniance, zapewnił Kryształowi Werbkowice komplet punktów w meczu 22. kolejki rozgrywek IV ligi lubelskiej. Goście zdołali odpowiedzieć tylko raz, za sprawą Pawła Bielaka, który pewnie wykorzystał jedenastkę. 

KOMENTARZE TRENERÓW

Robert Wieczerzak:  Dobrze ułożył się dla nas ten mecz, bo szybko strzeliliśmy dwie bramki. W 13. minucie Stanisław Rybka wykorzystał karnego, a następnie podwyższył wynik na 2:0 po prostopadłym podaniu Szymona Nowaka. Od tego momentu Lublinianka mocniej nas zaatakowała. Szczególnie groźnie było pod naszą bramką po stałych fragmentach gry, ponieważ rywale mają w swoich szeregach zawodników o niezłych parametrach wysokościowych. Najważniejsze, że udało nam się im przeciwstawić. Szukaliśmy kontry w tym spotkaniu. W 75. minucie mieliśmy mały horror na boisku, bo czerwoną kartką za faul został ukarany nasz bramkarz Filip Filipczuk. Zastąpił go nasz wychowanek, 16-letni Adam Stachyra. Muszę go pochwalić, gdyż zagrał bez żadnych nerwów. Jeden z rywali minął naszych obrońców i znalazł się sam na sam z Adasiem. Ten wyszedł i zdołał wybronić tę akcję, więc należy go szanować. Najważniejsze, że trzy punkty zostały u nas, ale szykujemy się już do kolejnego starcia.

Grzegorz Białek:  Mimo porażki kieruję słowa uznania dla mojego zespołu. Zagraliśmy dobry mecz i nie zasłużyliśmy na przegraną. Chłopaki na boisku zostawili kawał zdrowia. Grając o jednego zawodnika mniej potrafiliśmy zepchnąć ekipę Kryształu Werbkowice do głębokiej defensywy. Zdobyliśmy bramkę kontaktową i postawiliśmy wszystko na jedną kartę, po to, by chociaż zdobyć punkt w tej konfrontacji. To nam się nie udało. W końcówce gospodarze wyszli z jedną z nielicznych kontr, a Stanisław Rybka stał się bohaterem tego spotkania. Zawiodła nas skuteczność. Przy stanie 0:2 wyśmienitą sytuację miał Dawid Skoczylas i nie potrafię wyjaśnić, dlaczego jej nie wykorzystał. Dostał piłkę sam na sam z bramkarzem, minął go i uderzył w górę. Wystarczyło tylko po ziemi skierować futbolówkę do siatki. Podobnie Jarek Milcz czy Paweł Bielak, który za długo zbierał się do oddania strzału. Nie mogę mieć jednak pretensji do moich piłkarzy za ich postawę. Mam nadzieję, że dalej będziemy grać w taki sposób. Wtedy punkty do nas szybko wrócą. Niestety graliśmy dzisiaj nie tylko przeciwko drugiej drużynie, ale także przeciwko sędziemu. Dawno już nie widziałem tak słabego arbitra. Podjął on dużo błędnych decyzji, czym wprowadził wiele chaosu na boisku. Pierwszy karny został podyktowany z kapelusza. Drugi też nie powinien mieć miejsca. Świetną interwencją popisał się za to Maciek Wrzosek. Chwała chłopakom za to, że podjęli walkę. Sam mecz stał na niezłym poziomie. Spotkały się dwa dobre zespoły, więc tym bardziej szkoda, że tak to wyglądało.

NASTĘPNA KOLEJKA

W następnej kolejce Kryształ Werbkowice podejmie Kłosa Chełm (1 maja, 16:00). Natomiast Lublinianka u siebie zagra z Powiślakiem Końskowola (1 maja, 16:00).

Kryształ Werbkowice – Lublinianka 3:1 (2:0)
Bramki: Stanisław Rybka 13′ (rzut karny), 22′, 90+1′ – Paweł Bielak 76′ (rzut karny)

Kryształ: Filipczuk – Wójtowicz (80′ Wurszt), Śmiałko, Dobromilski, Pa. Musiał – Nowak (65′ Drewniak), Kaczoruk, Nieradko (68′ K. Wołoch), Dec (75′ Stachyra), Rybka – A. Wołoch (65′ Reszczyński).

Lublinianka: Wrzosek – Kośka (80′ Dzyr), Stępień, Ptaszyński, Pioś (46′ Duduś) – Kuzioła, Kamola (75′ Waszczyński), Skoczylas (65′ Baran), Bogusz, Milcz (76′ Morenkov) – Bielak.

Żółte kartki: Stanisław Rybka, Szymon Dec – Rafał Stępień x2, Damian Kuzioła, Wiktor Bogusz, Paweł Kośka, Piotr Waszczyński
Czerwone kartki: Filip Filipczuk 75′ (za faul) – Rafał Stępień 55′ (za drugą żółtą)
Sędziował: Sylwester Wuczko (Lublin).

fot. Kazimierz Chmiel (archiwum)

0 0 vote
Article Rating