Orion gra do końca. Zielono-czarni nie mogą odżałować porażki

Orion gra do końca. Zielono-czarni nie mogą odżałować porażki

Młodzi piłkarze rezerw Górnika Łęczna słyną z tego, że w każdym meczu nie odstają od przeciwnika, ale nie zdobywają punktów. Podobnie było w Niedrzwicy Dużej, gdzie zielono-czarni, mimo niezłej gry, ulegli rozpaczliwie walczącemu o utrzymanie Orionowi.

Łęcznianie doskonale rozpoczęli niedzielny mecz. W 10′ akcję prawą stroną boiska przeprowadził Adam Kędzierski, dograł na pierwszy słupek, gdzie znalazł się Aleks Aftyka. 18-latek zaskoczył doświadczonego Marcina Mańkę i było 0:1. Cofnięty na własną połowę Orion musiał zmienić strategię na to spotkanie i podjąć większe ryzyko. Pewni swego zielono-czarni nie pozwalali gospodarzom na wiele, ale nie ustrzegli się błędów. W 28′ rzut rożny krótko rozegrali Piotr Baran z Krzysztofem Żarnowskim, ten pierwszy wrzucił na piąty metr, a Paweł Rup strzałem głową zaskoczył Patryka Rojka. Przyjezdni chcieli odpowiedzieć tym samym i również postawili na stałe fragmenty. Uderzenie Patryka Stopy z linii bramkowej wybił jeden z graczy Orionu, za to Piotr Pacek sprawdził wytrzymałość poprzeczki. Przed przerwą wynik nie uległ już zmianie.

W drugiej odsłonie ponownie lepsze wrażenie na murawie sprawiali dobrze przygotowani kondycyjnie gracze Macieja Grzywy. W 58′ mogło być 2:1 dla gości, jednak Patryk Orysz przegrał pojedynek sam na sam z Mańką. Swoją szansę miał także Marcin Kalkowski, ale i on nie wyprowadził łęcznian na prowadzenie. Górnik szukał triumfu, lecz doświadczony golkiper zespołu Waldemara Wiatera spisywał się znakomicie. Ostatnie słowo należało do grającego z kontry Orionu. W 89′ Kamil Szymuś zgrał piłkę głową za siebie, a w polu karnym rywala najsprytniej zachował się Krzysztof Wierzchowski. Futbolówka odbiła się jeszcze od jednego z graczy gości i całkowicie zmyliła młodego bramkarza zielono-czarnych. Gospodarze rzutem na taśmę sięgnęli po komplet oczek.

NASTĘPNA KOLEJKA

W 30. kolejce Orion Niedrzwica Duża zagra na wyjeździe z Unią Hrubieszów. Natomiast Górnik II Łęczna podejmie Hetman Żółkiewka. Oba mecze odbędą się 11 czerwca o godzinie 17:00.

KOMENTARZE TRENERÓW

Waldemar Wiater: Rywal przyjechał do nas młodzieżą i dwoma doświadczonymi zawodnikami, ale młodzież Górnika to młodzież Górnika. Wiedzieliśmy, że przeciwnik jest mocny i solidnie trenuje. Zdawaliśmy sobie sprawę, że musimy się cofnąć. Dobrze nam to wychodziło, ale straciliśmy gola po własnym błędzie. Próbowaliśmy kąsać, lecz nic się nie udawało. W końcu padł jednak gol wyrównujący. Potem przewagę osiągnęli goście, ale niewiele z tego wynikało, bo dobrze bronił Mańka. My wyprowadzaliśmy groźne kontry i udało nam się zwyciężyć. To był niezły i ciekawy mecz. Oni grali do przodu, a my kąsaliśmy. Do Hrubieszowa jedziemy zagrać ofensywnie i po komplet punktów.

Maciej Grzywa:To były dwie różne połowy. Pierwsza bardziej wyrównana, Orion nas przycisnął i miał swoje okazje. Strzeliliśmy gola i mieliśmy kolejne szanse. W drugiej odsłonie gospodarze opadli z sił. Gra toczyła się na połowie rywala, który kontrował i po jednej z kontr zdobył gola. Szkoda tego meczu, bo zostawiliśmy na boisku mnóstwo zdrowia i nie zasłużyliśmy na porażkę. Z jednej strony brakowało nam szczęścia, a z drugiej strony to szczęście nam dopisało, bo wyniki tej kolejki ułożyły się dla nas bardzo dobrze.

Orion Niedrzwica Duża – Górnik II Łęczna 2:1 (1:1)
Bramki: Paweł Rup 28′, Krzysztof Wierzchowski 89′ – Aleks Aftyka 10′

Orion: Mańka – Woźniak, Rup, Duda, Wiśniewski, Wierzchowski, Żarnowski, Baran (60′ Kostianiuk), Stępień (80′ Filipczuk), Szymuś, Bielak (90+2′ Dziwulski)

Górnik: Rojek – Amermajster, Kalkowski, Stopa, Ponurek, Pokrywka, Tymosiak (59′ Skrzypek), Aftyka, Pacek (77′ Wójcik), Terlecki (49′ Orysz), Kędzierski

Żółte kartki: Krzysztof Żarnowski, Krzysztof Wierzchowski – Adam Kędzierski
Sędziował: Wojciech Myć (Lublin).

0 0 vote
Article Rating