Orlęta 1925 Dęblin wróciły do gry

Orlęta 1925 Dęblin wróciły do gry

Sekcja biegowa, sportów walki oraz piłkarskie drużyny młodzieżowe – to dotychczasowy dorobek istniejącego od trzech miesięcy Miejskiego Klubu Sportowego Orlęta 1925 Dęblin. Jednak wizytówką klubu ma być piłkarska drużyna seniorów, która od porażki 0:4 z Garbarnia Kurów rozpoczęła zmagania w A klasie.

Start Orląt w A klasie do ostatnich chwil stał pod znakiem zapytania. Początkowo Lubelski Związek Piłki Nożnej przyznał miejsce w tej klasie rozgrywkowej innemu dęblińskiemu zespołowi, czyli Stowarzyszeniu Klub Oldboja Czarni Dęblin. Po rezygnacji Czarnych i Draco Kowali z udziału w lubelskiej “serie A’’ zielone światło od LZPN dostały Orlęta. Bardzo szybko zebrali piłkarzy i praktycznie z tzw. marszu przystąpili do rozgrywek. Na ich prośbę piłkarski związek przełożył na 16 września mecz z KS Góra Puławska . W drugiej kolejce powrót na ligowe boiska miał dla drużyny z “lotniczego’’ miasta gorzki smak . Piłkarze Orląt w pojedynku z Garbarnią Kurów dali sobie strzelić cztery gole i zobaczyli tyle samo żółtych kartek. Ponadto kończyli mecz w dziesiątkę, bo po wykorzystaniu limitu zmian, nikt nie mógł zastąpić kontuzjowanego w 75’ Mateusza Marczaka.

Szansę na zwycięstwo w ligowych zmaganiach – po 17 latach nieobecności na piłkarskiej mapie Lubelszczyzny – Orlęta będą miały w meczu z Cisami Nałęczów, który odbędzie się 29 sierpnia o godzinie 17:00 na Stadionie Miejskim przy ulicy 15 P.P. Wilków.

POWIEDZIELI PO MECZU

Michał Sikora (kierownik zespołu Orląt 1925 Dęblin): – Jak widać po wyniku, start w lidze nam się nie udał. Gospodarze zaraz po pierwszym gwizdku rzucili się do ataku, czego efektem był zdobyty przez nich gol w 15. minucie. W tym okresie najlepszą sytuację dla naszego zespołu zmarnował Tomasz Sikora, który przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem gospodarzy. Przed nami jeszcze dużo pracy. Myślę, że w kolejnych spotkaniach zaprezentujemy się znacznie lepiej.

Dariusz Gajda (trener Garbarni Kurów, w latach 90-tych zawodnik Orląt Dęblin): – Z tego co wiem – zespół Orląt został stworzony w ciągu dwóch tygodni. Było to widać na boisku. Fizycznie nasi przeciwnicy są jak na razie nieprzygotowani do rozgrywek. I nie ma co się dziwić biorąc pod uwagę to, jak trafili do A klasy. Może z meczu na mecz będą prezentować się lepiej ale w pojedynku z nami byli zespołem znacznie słabszym. Cztery zero to najniższy wymiar kary, jaki otrzymali. Orlęta miały kilka sytuacji, ale wynikały one z indywidualnych błędów moich zawodników.

Garbarnia Kurów – Orlęta Dęblin 4:0 (1:0)
Bramki: Kamil Kopeć 15′, 57′, Rafał Wałach 75′ (rzut karny), Damian Stelmach 89′

Garbarnia: Radosław Miazek – Przemysław Figiel, Kamil Głowacki, Tomasz Guz (46′ Mirosław Hajduk), Sebastian Zlot, Patryk Rukasz (77′ Maciej Wiejak), Rafał Wałach, Hubert Gotowała (77′ Kacper Rukasz), Michał Zlot, Kamil Kopeć, Mateusz Mrozek (46′ Damian Stelmach)

Orlęta 1925: Marcin Wiraszka – Wojciech Banach, Michał Sikora, Mateusz Marczak, Oskar Słyk (46′ Wojciech Błachnio), Piotr Macioszek (77′ Bartosz Ziarkowski), Marcin Frątczak, Artur Napora (56′ Mateusz Kałużny), Jakub Kopeć (46′ Patryk Smaga), Tomasz Sikora, Bartłomiej Cichecki

Żółte kartki: Rafał Wałach – Tomasz Sikora, Piotr Macioszek, Mateusz Kałużny, Michał Sikora
Widzów: 120
Sędziowali: Tadeusz Krawczyk (jako główny), Mateusz Fus i Paweł Borzęcki.


Miejski Klub Sportowy Orlęta 1925 Dęblin powstał w maju 2015 roku. Uważany jest za kontynuatora tradycji Wojskowego Klubu Sportowego Orlęta Dęblin, który w 1998 roku połączył się Kolejowym Klubem Sportowym Czarni Dęblin, tworząc KS Czarni Orlęta Dęblin. Trzy lata później, na 17 lat nazwa “Orlęta Dęblin” znikła z piłkarskiej mapy Polski.

PIŁKARZE OCZKIEM W GŁOWIE

Sekcja piłkarska jest oczkiem w głowie władz klubu. Po upadku Czarnych Dęblin pod skrzydła Orląt trafiła większość ich drużyn, wraz z trenerami. I tak od nowego sezonu pod szyldem Orląt w ligach Lubelskiego Związku Piłki Nożnej zagrają ekipy: trampkarzy (prowadzonych przez Dawida Osojcę), młodzików (trenowanych przez Macieja Wnuka) oraz orlików (szkolonych przez Dariusza Szafranka). Ponadto pracy z dziećmi z rocznika 2007 i młodszymi podjęli się Paweł Przybysz i Michał Walendziak. Ze względu na duże zainteresowanie, klub chce rozszerzyć swoją ofertę o drużynę siedmiolatków. Mają ich poprowadzić Damian Dzido i Michał Sikora. Na pierwszym treningu seniorów stawiło się osiemnastu zawodników. Później frekwencja była słabsza. Po zgłoszeniu seniorów do rozgrywek A klasy do Orląt trafili, oprócz wielu piłkarzy zbankrutowanego KS Czarni Dęblin, boiskowi weterani, tacy jak Tomasz Sikora (były zawodnik m.in. Ruchu Ryki, Wisły Puławy i Orłów Kazimierz), Artur Napora (Ruch Ryki, Amator Leopoldów Rososz), Michał Sikora (Mazowsze Stężyca, Czarni Dęblin), a także Marcin Wiraszka (Mazowsze Stężyca), Bartosz Ziarkowski (Gryf Policzna) i Marcin Frątczak (Gabaryty Dęblin). Aktualnie na potencjalnych trenerów tej ekipy szykuje się Antoniego Olszaka i Damiana Dzido.

WSPARCIE DLA ORLĄT

Choć w tym roku nowy klub finansuje się głównie z własnych środków oraz z pomocy sponsorów, to praca idzie na całego. Zarząd w składzie: Leszek Grzyb – prezes, Dominik Grott, Gabriel Zdrojewski nie czeka z założonymi rekami na pomoc miasta i sam realizuje marzenia o powrocie Orląt w poczet najlepszych klubów Lubelszczyzny. Jednym z pierwszych przedsięwzięć zarządu jest społeczna zbiórka pieniędzy pod hasłem “Wpłać pięć na sprzęt”. Trwająca od miesiąca akcja wzbogaciła kasę klubu o ponad trzy tysiące złotych. Za te pieniądze udało się kupić piłki dla sekcji piłkarskiej. W dalszej kolejności włodarze MKS-u chcą kupić stroje dla drużyn grających w rozgrywkach Lubelskiego Związku Piłki Nożnej. – Dotychczas otrzymaliśmy także wsparcie od firmy AGBO, drukarni Figaro, sklepu internetowego grilliogrod.pl oraz mnóstwo wpłat od kibiców – mówi Gabriel Zdrojewski, członek zarządu. – Sprzedajemy szaliki, robimy zbiórkę do puszek. Chcemy także wprowadzić kartę kibica, która umożliwiałaby tańsze zakupy w wybranych sklepach – dodaje.

TRENINGI PEŁNĄ PARĄ

Na początku lipca odbyły się pierwsze treningi wojowników mieszanych sztuk walki, czyli MMA. Trenerem sekcji jest znany w Dęblinie i nie tylko Adrian Kurek. W pracy pomaga mu sam prezes, czyli Leszek Grzyb. Treningi odbywają się trzy razy w tygodniu. Chętnych nie brakuje także do sekcji biegowej, którą prowadzi Radosław Wiaderny. Biegacze spotykają się zazwyczaj na “Orliku”, w czwartki o 18.30. Zarządowi marzy się także ekspozycja klubowa. W tym celu nawołują kibiców do włączenia się w akcję społeczną, której celem jest utworzenie stałej wystawy poświęconej historii Orląt. Osoby posiadające różnego rodzaju gadżety oraz pamiątki, m.in. fotografie, miałyby udostępnić je na potrzeby tego mini muzeum. Ekspozycja miałaby być wystawiona w siedzibie klubu.

Zaangażowanie zarządu widzi Beata Siedlecka, burmistrz Dęblina, która udzieliła pisemnego poparcia dla Orląt oraz ich władz. W liście otwartym do mieszkańców burmistrz informuje: – Uważam, że jest to wspaniała inicjatywa, która została zainicjowana przez młodych i zafascynowanych sportem mieszkańców naszego miasta (…). W przyszłym roku oraz w kolejnych latach MKS Orlęta 1925 Dęblin może także liczyć na stałe wsparcie finansowe od miasta, ponieważ klub rozwija się w dobrym kierunku.

“WPŁAĆ PIĘĆ NA SPRZĘT”

Zarząd prosi o wpłacenie darowizny w dowolnej kwocie na konto klubu:

MKS Orlęta 1925 Dęblin, os. Wiślana 33 lok. 5
BZWBK – 58 1090 1841 0000 0001 3065 6667