Orlęta Łuków ze zwycięstwem nad Bizonem Jeleniec

Orlęta Łuków ze zwycięstwem nad Bizonem Jeleniec

Orlęta Łuków przedłużyły niechlubną serię Bizona Jeleniec do siedmiu ligowych porażek z rzędu. Pierwsza potyczka obu zespołów rozegrana we wrześniu zakończyła się remisem 2:2. Tym razem w ramach 18. kolejki IV-ligowych zmagań podopieczni Dariusza Solnicy nie pozwolili sobie na stratę punktów, zwycięża

jąc 3:1.

Dariusz Solnica:

Udało nam się wygrać niełatwe spotkanie i nieco odskoczyć od rywala w tabeli, jednocześnie utrzymując kontakt z resztą stawki. Szybko objęliśmy prowadzenie, które utrzymaliśmy do przerwy. Źle weszliśmy w drugą część, bo błyskawicznie straciliśmy bramkę. Należy oddać przeciwnikom, że przy golu na 1:1 przeprowadzili bardzo ładną akcję. Jednak później to my byliśmy skuteczniejsi, dzięki czemu odnieśliśmy zwycięstwo. Nieraz brakowało nam tej skuteczności, ale wreszcie wraz z nią przyszły i wyniki. Od pewnego czasu dobrze się prezentujemy i chcemy to podtrzymać. Z naszej perspektywy trochę szkoda, że runda dobiega końca. Chłopcy zobaczyli, że można dobrze grać w piłkę i uwierzyli we własne możliwości. Gdy dołączałem do klubu, mieliśmy na koncie pięć punktów. W trakcie rozmów w szatni przekazywałem moim zawodnikom, czego od nich oczekuje i mówiłem, że do końca roku będziemy mieć na swoim koncie dwadzieścia punktów. Aktualnie brakuje nam jednego oczka do osiągnięcia postawionego celu. Mamy do rozegrania jeszcze jedną kolejkę, więc może uda nam się go przebić. Uważam, że liga jest wyrównana i nie ma w niej zdecydowanego faworyta. Za tydzień czeka nas pojedynek z POM-em Iskra Piotrowice i nie ukrywam, że chcemy wywieźć z terenu rywala trzy punkty. 


Łukasz Hass:

Niestety przegraliśmy to spotkanie, ale z gry na pewno nie zasługiwaliśmy na porażkę w takim wymiarze. Uważam wręcz, że w drugiej połowie, w której straciliśmy dwie bramki w krótkim odstępie czasu, do 70. minuty to my przeważaliśmy i mieliśmy szanse ku temu, by wyjść na prowadzenie. Jednak po naszych akcjach nic nie wpadło, a po stronie Orląt już tak, dzięki czemu to rywale mogą się cieszyć z kolejnych trzech punktów, a my dalej musimy walczyć o swoje. Wychodząc na każdy mecz, staramy się grać o pełną pulę. Do końca rundy musimy zagrać na maksimum możliwości, a następnie dobrze przepracować zimę. Na wiosnę będziemy starali się utrzymać tę klasę rozgrywkową dla Bizona. Dla nas, jako beniaminka, ten pierwszy sezon może okazać się najtrudniejszy.

NASTĘPNA KOLEJKA

W następnej kolejce Orlęta Łuków zmierzą się na wyjeździe z POM-em Iskra Piotrowice (22 listopada, 12:00). Natomiast Bizon Jeleniec podejmie Start Krasnystaw (22 listopada, 13:00).

Orlęta Łuków − Bizon Jeleniec 3:1 (1:0)
Bramki: Rafał Jaworski 10′, Daniel Osiak 71′ (bramka samobójcza), Oskar Siwek 75′ − Łukasz Olek 46′

Orlęta: Kuźma − Machniak, Goławski, Rybka, Miszta (68′ Soćko) – Szustek (88′ Ostojski), Sowisz, Lipiński (77′ Kierych), Jaworski (90′ Chromiński), Siemieniuk (83′ Mądry) – Siwek.

Bizon: Lisiewicz − Bogucki, Borkowski, Kania, Dan. Osiak (75′ Goławski) – Rosłoń (85′ Piotrowski), Olek, Madejski, A. Osiak (80′ Gajda), Dołęga – Samociuk.

Żółte kartki: Kacper Lipiński, Sebastian Sowisz, Oskar Siwek − Daniel Osiak, Kacper Kania, Włodzimierz Lisiewicz
Sędziował: Patryk Zielant (Biała Podlaska).

fot. Powiślak Końskowola/Patryk Suszek (archiwum)

0 0 vote
Article Rating