Orlęta Radzyń Podlaski w finale Wojewódzkiego Pucharu Polski!

Orlęta Radzyń Podlaski w finale Wojewódzkiego Pucharu Polski!

Finał Wojewódzkiego Pucharu Polski nie dla Powiślaka Końskowola. Pogromcy Avii Świdnik nie poradzili sobie z podopiecznymi Damiana Panka, z którymi ostatecznie przegrali przed własną publicznością 2:5. Dla Orląt było to z pewnością bardzo ważne zwycięstwo, które częściowo zrehabilitowało ostatnie niepowodzenia w lidze. Radzynianie zmierzą się w finale z Unią Hrubieszów, która w rozgrywanym równolegle drugim półfinale sensacyjnie wygrała z wyżej notowanym Eko Różanka 1:0.

KOMENTARZE TRENERÓW

Łukasz Giza: – Zrobiliśmy błąd przy pierwszej bramce, bo źle ustawiliśmy się przy rzucie rożnym. Ten gol trochę podyktował dalsze losy meczu. Na pewno goście byli lepsi piłkarsko, ale w pierwszej połowie dawaliśmy radę. Nie było źle, na pewno nie byliśmy zespołem gorszym. Mieliśmy również swoje sytuacje, które mogliśmy zamienić na bramki. Druga połowa, zwłaszcza po czerwonej kartce, była słabsza w naszym wykonaniu. Chcieliśmy doprowadzić do wyrównania i w tym celu zmieniliśmy troszkę ustawienie. Nie udało się i dostaliśmy jeszcze dwie bramki. Na pewno nie można chłopakom odmówić walki, ale powiem szczerze, że zabrakło nam takiego zęba i takiej jakości, żeby ten mecz wygrać.

Damian Panek: – Mecz z gatunku tych, które powinniśmy wygrać, ale pomimo tego, że Powiślak ograł tutaj zarówno Motor, jak i Avię, to wiedzieliśmy, że nie będzie to łatwe spotkanie. Rzeczywiście takie nie było. Wiedzieliśmy, że jakość piłkarska będzie po naszej stronie, zakładaliśmy przed meczem, iż to my będziemy prowadzić grę i tak faktycznie było, bo gospodarze cofnęli się głęboko na własną połowę i próbowali odgryzać się kontratakami. Nie zorganizowaliśmy się dostatecznie przy pierwszej straconej dla nas bramce po wyrzucie z autu, podobnie przy drugim golu dla Powiślaka. Można powiedzieć, że były to bliźniacze błędy. Brak organizacji przy wyrzucie z autu skutkował utratą dwóch bramek. Cieszę się, że udało nam się zamknąć to spotkanie w regulaminowym czasie, bo tutaj dogrywka i dodatkowe minuty przed sobotnimi derbami nie były nam potrzebne. Uważam, że przeciwnik postawił nam spore wymagania, ale wygrał zespół zdecydowanie lepszy. Na całe szczęście obyło się bez kontuzji, więc pełni nadziei myślimy już o sobocie. 

NASTĘPNA RUNDA

W finale Wojewódzkiego Pucharu Polski rywalem Orląt Radzyń Podlaski będzie Unia Hrubieszów. Mecz odbędzie się 6 lub 13 czerwca w Hrubieszowie.

Powiślak Końskowola – Orlęta Radzyń Podlaski 2:5 (1:2)
Bramki: Damian Kopeć 34′, Patryk Grzegorczyk 68′ (rzut karny) – Michał Panufnik 2′, Karol Rycaj 38′, Krystian Puton 73′ (rzut karny), Karol Kalita 80′, Arkadiusz Korolczuk 88′

Powiślak: Bicki – Antoniak, Grzegorczyk, Banaszek, Wankiewicz – Miazga (58′ Dudkowski), Fularski, R. Giziński (70′ Mietlicki) – Kopeć (62′ Kamola), Sułek, Pięta (70′ Kłyk).

Orlęta: Nowacki – Ciborowski, Kiczuk, Panufnik, Szymala (88′ Lipiński) – Kaganek (78′ Kalita), Kot, Krawczyk (76′ Korolczuk), Puton, Rycaj (83′ Demianiuk) – Stanisławski.

Żółta kartka: Krystian Puton
Czerwona kartka: Patryk Grzegorczyk 72′ (za pozbawienie rywala zdobycia bramki)
Widzów: 250
Sędziował: Marcin Kluk (Zamość).

fot. Cezary Hince (archiwum)

0 0 vote
Article Rating