Padiasek załatwił Avię. Świdniczanie przegrali w Sieniawie

Padiasek załatwił Avię. Świdniczanie przegrali w Sieniawie

Avia Świdnik niezbyt długo cieszyła się z prowadzenia na stadionie w Sieniawie. Na trafienie Bartłomieja Mazurka z 35′, już sto osiemdziesiąt sekund później odpowiedział Mateusz Padiasek. Ten sam zawodnik zdobył również gola “do szatni”, po którym przyjezdni już się nie podnieśli. Rzutem na taśmę jeden punkt uratować mógł Wojciech Białek, który jednak nie wykorzystał rzutu karnego w 90′ gry!

SYTUACJA PRZED MECZEM

Wydawało się, że świdniczanie – po znakomitym meczu ze Stalą Rzeszów – w Sieniawie są w stanie powalczyć o dobry wynik. Co prawda na Stadionie Miejskim nie gra się łatwo, ale Avia – z rewelacyjnym Wojciechem Białkiem w składzie – była w stanie sięgnąć po komplet oczek. Jackowi Ziarkowskiemu w poprowadzeniu swojego zespołu do zwycięstwa przeszkodzić mogły jednak absencje – Patryka Grzegorczyka i Roberta Kazubskiego.

PRZEBIEG MECZU

Początek spotkania to dużo walki z obu stron. Kibice gospodarzy po raz pierwszy zamarli w 10′, kiedy to – wskutek kontuzji barku – boisko opuścił kluczowy gracz miejscowych – Patryk Szewc. 22-latek kilkanaście minut później został odwieziony do szpitala, a na murawie zastąpił go Mateusz Padiasek. Pierwszą, groźną okazję w tym meczu stworzyli sobie goście. Aktywny Marcin Byszewski zagrał piłkę do Wojciecha Białka, ale ten trafił tylko w Damiana Skałę. Pięć minut później świdniczanie zaatakowali już znacznie skuteczniej. W dużym zamieszaniu podbramkowym piłkę do siatki skierował Bartłomiej Mazurek. Avia z prowadzenia cieszyła się jednak tylko przez trzy minuty. Z zagrania Mateusza Jędyrasa skorzystał Mateusz Padiasek, który mocnym strzałem pokonał Mateusza Zawiślaka. Przyjezdni zaatakowali jeszcze mocniej i kapitalną okazję na gola miał Mazurek, który w tylko sobie znany sposób nie pokonał Łukasza Ćwiczaka, choć na piątym metrze miał przed sobą praktycznie pustą bramkę. – To musi się zemścić – mówili kibice w Sieniawie i… rzeczywiście tak się stało! Paweł Hass podał prostopadle do Mateusza Padiaska, a piłkarz miejscowych – niczym rasowy snajper – skierował piłkę do siatki Mateusza Zawiślaka, zdobywając gola “do szatni”.

Druga połowa od początku przebiegała pod dyktando gości, którzy z furią atakowali bramkę Ćwiczaka. Dalej bardzo aktywny był Marcin Byszewski. Po jego strzale z 53’ piłka minimalnie minęła bramkę sieniawian. „Bysio” miał udział także przy dograniu piłki do Kamila Oziemczuka, jednak i on nie zdołał doprowadzić do wyrównania. Gospodarze skupili się na kontrach i zapobieganiu ataków piłkarzy ze Świdnika. W 70’ niemalże z linii bramkowej piłkę wybił Patryk Tetlak. W odpowiedzi trafić mógł Padiasek, jednak tym razem Zawiślak nie dał się zaskoczyć. W 84’ minimalnie obok bramki uderzył Wojciech Białek, który wyraźnie nie miał dzisiaj swojego dnia, co dodatkowo potwierdził ostatniej minucie regulaminowego czasu gry. Łukasz Woliński zauważył faul Tetlaka na Byszewskim i bez wahania wskazał na “wapno”. Do jedenastki podszedł najlepszy snajper III ligi lubelsko-podkarpackiej, lecz jego intencje wyczuł Ćwiczak i na dwa razy złapał piłkę w ręce. Wtedy stało się jasne, że trzy punkty pozostaną na Podkarpaciu.

NASTĘPNA KOLEJKA

W 20. serii gier, która zostanie rozegrana wiosną, świdniczanie zmierzą się u siebie z AMSPN Hetmanem Zamość. Już w najbliższą sobotę czeka ich natomiast zaległe starcie z Motorem Lublin. Przypominamy, że z tego spotkania przeprowadzimy bezpłatną transmisję na żywo!

WYPOWIEDZI POMECZOWE

Ryszard Federkiewicz (trener Sokoła Sieniawa):Widać, że mamy taką, a nie inną szeroką kadrę. Robiliśmy zmiany już z konieczności, a zmiennicy – przede wszystkim Konrad Halejcio – nie byli tak silni fizycznie, jak na to boisko potrzeba. Bardzo dobra zmiana z Mateuszem Padiaskiem. Myślę, że teraz wszyscy zrozumieli dlaczego na niego stawiam. Bardzo się cieszę z tego dzisiejszego meczu. Uważam że mamy dobrą pozycję startową na wiosnę. Jak będzie? Zobaczymy, ale jestem strasznie zadowolony z tego co mamy.

Łukasz Ćwiczak (bramkarz Sokoła): Cała drużyna zapracowała na ten wynik. Przegrywaliśmy 0:1 i potrafiliśmy wyjść na prowadzenie. Wiedzieliśmy, że Avia się na nas rzuci, graliśmy z kontry, ale brakło nam wykończenia, aby prowadzić 3:1. Jakie myśli przewijały mi się po głowie, gdy Białek podchodził do karnego? Czekałem na niego do końca. Wiedziałem, że jest to bardzo doświadczony zawodnik, poszedłem w prawy róg – i obroniłem rzut karny. Chwała mi za to, że się udało, bo wiadomo, była to już 90’ i trzy punkty zostają u nas. Na wiosnę startujemy z bardzo dobrej pozycji.

Sokół Sieniawa – Avia Świdnik 2:1 (2:1)
Bramki:
Mateusz Padiasek 38′, 45+1′ – Bartłomiej Mazurek 35′

Sokół: Ćwiczak – Skała, Walat, Syvyj, Tetlak, Sowiński (74’ Halejcio), Bursztyka, Trawka, Hass, Jędryas, Szewc (10’ Padiasek)

Avia: Zawiślak – Szymala, Maciejewski, Orzędowski, Dobrowolski (46’ Wołos), Byszewski, Bogusz (75’ Joć), Oziemczuk, Mazurek, Nowak (59’ Podstawka), Białek

Żółte kartki: Daniel Sowiński, Łukasz Ćwiczak, Patryk Tetlak, Konrad Halejcio – Michał Maciejewski, Wiktor Bogusz
Widzów: 200
Sędziował:
Łukasz Woliński (Lublin).

0 0 vote
Article Rating