Perinator! Snajper Łady znów zagrał jak maszyna

Po raz trzeci z rzędu Łada zaaplikowała rywalowi pięć bramek w Dachnowie i pewnie wygrała. W sobotę biało-niebiescy okazali się katem dla 11. drużyny zamojskiej klasy okręgowej – Włókniarza Frampol. Koncertowo zagrał Jurij Perin – zapisał na swoim koncie dublet, w tym trafił z 30 metrów bezpośrednio z rzutu wolnego (53. minuta) oraz obsłużył ostatnim podaniem Michała Skubisa.

POMECZOWE KOMENTARZE

Robert Cybart (kierownik Łady 1945 Biłgoraj): – Nasza przewaga w całym meczu nie ulegała wątpliwości. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 3:0, co też pokazuje, że to my dyktowaliśmy warunki na boisku. W drugiej odsłonie dokonaliśmy zmian, a nasi młodzi chłopcy pokazali, że potrafią być godnymi zastępcami. Przeciwnik nie miał dziś zbyt wiele do powiedzenia i nie wypracował sobie zbyt dużo okazji. Zwycięstwo na pewno cieszy, ale bardziej położyliśmy nacisk na ćwiczenie założeń taktycznych niż na zdobywanie bramek. Trenerowi [Bartłomiejowi Kowalikowi] chodziło przede wszystkim o sprawdzenie chłopaków na różnych pozycjach, sprawdzenie ustawienia i formy młodzieży. Jesteśmy zadowoleni z młodych chłopców, a ustawienie, które trener testował, zdało egzamin. Za tydzień liga, więc cieszymy się, że sparingi obyły się bez poważniejszych kontuzji. Będziemy walczyć o środek tabeli. Oczywiście liga wszystko zweryfikuje i mamy nadzieję, że nasza gra nie będzie odbiegała od tego, co prezentowaliśmy w sparingach.

Mirosław Kubina: – W tej chwili ciężko znaleźć większe boisko do treningów, więc gdy trener rywali zaproponował nam rozegranie sparingu, od razu się zgodziliśmy. Mecz na pewno był pod dyktando Łady. W pierwszej połowie rywale utrzymywali się więcej przy piłce, a my staraliśmy się ją odzyskać. Przeciwnicy prowadzili grę i kontrolowali przebieg meczu. Mieliśmy też swoje sytuacje, może nie stuprocentowe, ale były to jakieś prześwity w naszej grze. Co prawda dostaliśmy bramkę z rzutu wolnego na samym początku, ale później gra się wyrównała i przewaga Łady nie była aż tak widoczna. Widać, że to zespół trenujący, wybiegany i poukładany taktycznie. Dzisiaj byliśmy dla nich tłem. Nie byliśmy równorzędnym przeciwnikiem dla Łady, aczkolwiek zagraliśmy ambitnie i jesteśmy bardzo zadowoleni z tego sparingu. Wystąpiliśmy w trzynastu, zabrakło nam przede wszystkim Marka Pydy i Przemka Dychy

NASTĘPNE MECZE

Dla piłkarzy Łady 1945 Biłgoraj był to ostatni sparing w zimowym okresie przygotowawczym. 18 marca o godzinie 14:00 podopieczni Bartłomieja Kowalika podejmą u siebie Lewart Lubartów w ramach 16. kolejki IV ligi lubelskiej. Włókniarz zmierzy się 18 marca o godzinie 14:00 w Goraju (obiekt we Frampolu jest po remoncie) z Gromem Różaniec w 16. kolejce zamojskiej klasy okręgowej.

Łada 1945 Biłgoraj – Włókniarz Frampol 5:1 (3:0)
Bramki:
Damian Rataj 15’, Michał Skubis 30’, Jurij Perin 36’, 53’, Mariusz Szarlip 88’ – Artur Łukasik 86’ (rzut karny)

Łada: Hasiak – Mielniczek, Sobótka, Kuliński, Myszak – Oleksiuk, Nawrocki, Misiarz, Skubis, Rataj – Perin oraz Czok, Krzyżan, Mulawa, Nestarenko, Szarlip, Szawara.

Włókniarz: Saj – Osiński, D. Swatowski, M. Swatowski, Myszak – Malec, W. Branewski, Łukasik, Kapica, Wnuk – Decyk oraz P. Branewski, Omiotek.

Żółte kartki:
Widzów: 15
Sędziował: Mariusz Hanas (Biłgoraj).

fot. Karol Kotwis/Łada 1945 Biłgoraj

0 0 vote
Article Rating