Pod Klimczok po punkty

Pod Klimczok po punkty

Podbeskidzie Bielsko-Biała jeszcze kilka miesięcy temu było zespołem grającym o dwie klasy wyżej niż Wisła Puławy. Majowe i czerwcowe rozstrzygnięcia sprawiły jednak, że dwa wspomniane kluby w sobotę spotkają się na zapleczu Lotto Ekstraklasy.

Dziewięć spotkań i 13 punktów, takim dorobkiem może pochwalić się Podbeskidzie Bielsko-Biała. Jest to wynik przeciętny, ale mimo wszystko nie zamykający szans na powrót do gry o awans do Lotto Ekstraklasy, a właśnie taki cel przyświeca podopiecznym Dariusza Dźwigały. Bielszczanie, jeśli chodzi o siłę kadry, przebijają większość rywali z I ligi. Jednak, zgodnie z obecnym w polskim futbolu trendem (o czym świadczą chociażby wyniki Pucharu Polski), zupełnie nie potrafią przenieść wspomnianej siły na zieloną murawę.

Oddzielając grubą kreską sezon bielszczan w Ekstraklasie, warto zauważyć, że po spadku ich skład nie wygląda na gorszy od tego, jakim dysponują niektóre z ekip na najwyższym szczeblu. Szymon Lewicki to zeszłoroczny król strzelców I ligi, Robert Demjan przed trzema laty był najlepszym strzelcem Ekstraklasy, a takich nazwisk, jak Marek SokołowskiMichał JanotaDamian ChmielAdam Deja czy Tomasz Podgórski nie trzeba nikomu przedstawiać. Zawodnicy Podbeskidzia łącznie mają rozegranych około… 1200 spotkań w polskiej Ekstraklasie!

Wspomniany wyżej dorobek zawodników Dariusza Dźwigały śmiało mógłby przypaść w udziale Wisły Puławy. Wystarczyłoby tylko, by Dawid Pożak i spółka potrafili utrzymać prowadzenie… Teoretycznie – nic prostszego. Niestety jednak, puławianie aż pięciokrotnie w sześciu ostatnich kolejkach tracili wypracowaną przewagę. Zespół z Lubelszczyzny ma najwyraźniej problemy z koncentracją w kluczowych momentach, być może wynikają one z braku doświadczenia.

Wspomniane doświadczenie mogą zapewnić pozyskani w minionym tygodniu Fabian Hiszpański Jakub Smektała. Ten pierwszy ma na swoim koncie 82 występy w I lidze, drugi – 57. Ponadto obaj mają za sobą grę w Ekstraklasie. Siłą spokoju puławian jest Mateusz Pielach, który wrócił do zdrowia po niedawnej kontuzji mięśnia czworogłowego. Z „Benym” w składzie Andrzej Witan kapitulował raz przez cztery godziny gry, i to z rzutu karnego. Gdy Pielach pauzował, Witan i Nazar Penkowec przez 570 minut sięgali do siatki 15-krotnie.

Wisła Puławy – Podbeskidzie Bielsko-Biała (24.09) 18:00

Sędziuje: Mariusz Złotek (Stalowa Wola).

0 0 vote
Article Rating