Podsumowanie letniego okresu przygotowawczego Chełmianki Chełm

Sezon 2020/2021 w rozgrywkach III-ligowych będzie wyjątkowy poprzez wydłużony z wiadomych względów okres przygotowawczy oraz zmiany związane z liczbą drużyn. Po burzliwym czasie z lekkiego dołka na powierzchnię wychodzi Chełmianka Chełm, w której w ostatnich miesiącach sporo się wydarzyło. Jeszcze sporo wody w Uherce upłynie, nim w przebudowywanym przez Jana Konojackiego zespole wszystko będzie działało tak, jak należy. Jednak jak podkreśla sam szkoleniowiec, cierpliwość ma być przewodnią cechą w dążeniu do postawionego celu.   

W niedzielę 2 sierpnia w pierwszej kolejce grupy IV III ligi Chełmiankę czeka wyjazdowe starcie z Wisłą Sandomierz. Jak wyglądają przygotowania do inauguracji ligowych zmagań? − Aktualnie odpoczywamy po finałowym spotkaniu z Orlętami Radzyń Podlaski, ponieważ nie było ono dla nas łatwe. Dodając półfinał z Motorem Lublin, to w ciągu kilku dni rozegraliśmy dwa trudne mecze o stawkę. W piątek czeka nas trening i analiza, a w sobotę zajęcia pod kątem Wisły. Nie mieliśmy okazji oglądać rywala na żywo, więc będziemy się opierali na danych oraz obserwacji skrótów spotkań, które nasz najbliższy przeciwnik rozegrał w okresie przygotowawczym. Oczywiście ich skład personalny się zmienił, ale podejrzewam, że system grania raczej nie uległ zmianie. Pierwsza kolejka jest zawsze wielką niewiadomą i przez jakiś czas wszystkie zespoły w stawce będą się wzajemnie badać − ocenia trener Jan Konojacki.

W klubie potrzebne było przeprowadzenie pewnych zmian. Problemy z poprzedniego sezonu związane z sytuacją finansowo-organizacyjną i odejściem podstawowych zawodników spowodowały, że Chełmianka Chełm znalazła się w strefie spadkowej. Przedwczesne zakończenie rozgrywek i decyzja o braku spadków dały możliwość na wprowadzenie planu naprawczego. − Mecz z poprzedniego sezonu z Motorem Lublin (porażka 0:7 − przyp. red.) pokazał, jakie mamy deficyty, a także to, że na poziomie III ligi nie da się grać samą młodzieżą. Gdyby rozgrywki zostały dokończone, to chcieliśmy zrobić wszystko, aby zrealizować nasz cel, jakim było utrzymanie. Następnie zapadły decyzje, że będziemy przemeblowywać zespół i szukać nowych nabytków. 

Jak się okazało, nie były to słowa rzucone na wiatr. Od początku czerwca klub wzmacniali kolejni zawodnicy. Szeregi biało-zielonych zasilili piłkarze, których nikomu przedstawiać nie trzeba, jak Grzegorz Bonin Tomasz Brzyski, bramkostrzelny Paweł Myśliwiecki, czy powracający po pół roku do Chełma kapitan Michał Wołos. − Cieszymy się, że w kadrze mamy dwudziestu dwóch graczy. Rotacje w składzie będą potrzebne, bo jak sami wiemy, liga jest długa, a spotkań będzie sporo. Do tego dojdą starcia pucharowe na szczeblu okręgowym. Myślę, że transfery, których dokonaliśmy, są jakościowe i pokażemy to w meczach mistrzowskich. Pozytywem jest również to, że do naszej młodzieży dołączyła grupa doświadczonych zawodników. To połączenie powinno dać efekt, którego sobie wszyscy życzymy i oczekujemy. Jeśli chodzi o poziom podejścia do treningu, jak i świadomość tego, kim na ten moment jesteśmy, to znajduje się to na wysokim poziomie. Wiadomo, że jak każdy zespół, który przemeblowuje skład, potrzebujemy czasu i cierpliwości. Mam nadzieję, że nikomu z nas tego nie zabraknie − komentuje szkoleniowiec.

Wydaje się, że odpowiednie podejście wszystkich osób związanych z Chełmianką oraz stawienie czoła problemom pozwala na stabilizację i patrzenie w przyszłość z optymizmem. W nadchodzącym przejściowym sezonie ekipa z Chełma powinna prezentować się lepiej, niż w ubiegłym, ale trener Konojacki podchodzi do niego z pełną pokorą. − Konkretnym celem jest wygranie każdego następnego meczu i na tym się skupiamy. Jestem daleki od tego, by snuć dalekosiężne plany, ponieważ jest wiele niewiadomych. Trudno coś wyrokować, bo jeszcze nie zaczęliśmy grać. Na pewno liga jest mocna i każda występująca w niej drużyna nie próżnowała, dbając o polepszenie swojej kadry. Wszystkich czeka trudne zadanie. Tak jak wspomniałem, w naszych działaniach nie może zabraknąć cierpliwości. Musimy mocno wierzyć w to, że droga, którą obraliśmy, jest właściwa − kończy nasz rozmówca.

WYNIKI SPARINGÓW CHEŁMIANKI CHEŁM

Chełmianka Chełm – Tomasovia Tomaszów Lubelski 1:0 (0:0)
Chełmianka Chełm – Avia Świdnik 0:0
Orlęta Radzyń Podlaski – Chełmianka Chełm 1:3 (0:2)
Victoria Żmudź – Chełmianka Chełm 0:4 (0:4)
Kłos Chełm – Chełmianka Chełm 0:2 (0:1) (półfinał Pucharu Polski ChOZPN)
Chełmianka Chełm – Kryształ Werbkowice 1:2 (1:0)
Unia Białopole – Chełmianka Chełm 1:10 (1:3)
Start Krasnystaw – Chełmianka Chełm 0:5 (0:3) (finał Pucharu Polski ChOZPN)
Motor Lublin – Chełmianka Chełm 0:0 rzuty karne 3:4 (półfinał wojewódzkiego Pucharu Polski)
Orlęta Radzyń Podlaski − Chełmianka Chełm 2:0 (0:0) (finał wojewódzkiego Pucharu Polski)

STRZELCY BRAMEK DLA CHEŁMIANKI CHEŁM

Paweł Myśliwiecki x8
Grzegorz Bonin x3
Adam Brzozowski x3
Michał Wołos x3
Przemysław Kanarek x2
Dawid Skoczylas x2
Piotr Adamski
Jakub Bednara
Dominik Dąbrowski
Wojciech Więcaszek
gol samobójczy

TRANSFERY CHEŁMIANKI CHEŁM W LETNIM OKIENKU

Przyszli: Sebastian Ciołek (Sokół Sieniawa), Jakub Bednara (Lublinianka), Grzegorz Bonin (Lublinianka), Michał Wołos (Orlęta Radzyń Podlaski), Łukasz Mazurek (Stal Kraśnik), Paweł Myśliwiecki (Hetman Zamość), Hubert Kotowicz (Lewart Lubartów), Dawid Skoczylas (Hetman Zamość), Michał Wawryszczuk (Sokół Sieniawa), Przemysław Kanarek (Hetman Zamość), Tomasz Brzyski (Lublinianka), Dawid Brzozowski (wypożyczenie z Motoru Lublin)

Odeszli: Volodymyr Hladkyy, Paweł Wójcicki (Kłos Chełm), Kamil Leśniak (Kłos Chełm), Jakub Rak (Kłos Chełm), Rafał Dobrzyński (Avia Świdnik), Dawid Lewkowicz (Unia Białopole), Dawid Kuśmierz.

fot. KIKI (archiwum)

0 0 vote
Article Rating