Podsumowanie zimowego okresu przygotowawczego Górnika Łęczna

Podsumowanie zimowego okresu przygotowawczego Górnika Łęczna

Już w sobotę 29 lutego rozpocznie się runda rewanżowa rozgrywek II ligi w sezonie 2019/2020. Do walki o awans na zaplecze PKO Ekstraklasy z pozycji wicelidera przystąpi Górnik Łęczna. Poniżej podsumowujemy, jak w trakcie przerwy zimowej do nachodzącej batalii przygotowywali się podopieczni Kamila Kieresia.   

Szkoleniowiec zielono-czarnych zapowiadał niewielkie zmiany, jakie miały odbyć się podczas zimowego okienka, bazując na tworzonym przez niego od kilku miesięcy fundamencie. Z zespołem pożegnali się Karol Mackiewicz i Donatas Nakrosius, którzy już znaleźli sobie nowe kluby. Na ich miejsce sprowadzono Adriana Cierpkę, Bartłomieja Kalinkowskiego oraz dobrze znanego kibicom Górnika, Bartosza Śpiączkę. Ponadto zdecydowano się na skorzystanie z opcji pierwokupu i pozyskanie Macieja Orłowskiego na zasadzie transferu definitywnego z Lecha Poznań. − Mówimy tutaj o poziomie II-ligowym. Zwróćmy jednak uwagę na największe kluby w Polsce takie jak Lech Poznań, czy Legia Warszawa, które dysponują potężnym skautingiem popartym aspektem finansowym, a mimo to zawsze istnieje pewne ryzyko transferu, nawet na tych szczeblach, gdzie wszystko jest poukładane. Staraliśmy się wszystko przemyśleć i zaplanować. Poruszaliśmy się w ramach finansowych, na które mogliśmy sobie pozwolić. Sądzę, że nowi zawodnicy mają potencjał i mogą dać drużynie sporo pozytywów. Trzeba pamiętać, że docierali do nas w trakcie przygotowań, więc pewnych elementów nie udało się wspólnie zgrać i nadchodząca codzienna praca będzie czymś, co jeszcze mocniej wdroży ich w zespół. Wiadomo, że spośród nich to Bartosz Śpiączka jest tym, który miał dłuższą przerwę i należy go wprowadzać stopniowo − mówi Kamil Kiereś.

Podczas zimowych przygotowań Górnicy rozegrali dziesięć gier kontrolnych, które zakończyli z bilansem trzech zwycięstw i trzech porażek, a także czterech remisów. W sumie piłkarze z Łęcznej strzelili swoim rywalom dziesięć bramek (raz dzięki trafieniu samobójczym przeciwnika) i tyle samo razy musieli wyciągać piłkę z własnej siatki. − Mogę powiedzieć, że z perspektywy moich poprzednich lat doświadczeń jako szkoleniowiec, to zaplanowaliśmy coś, co kiedyś już się sprawdziło. Staraliśmy się podążać przetartym szlakiem, jeśli chodzi o przygotowania. Rozegraliśmy serię sparingów, podczas których nie skupialiśmy się wyłącznie nad pierwszą jedenastką, ale też patrzyliśmy szeroko na kadrę, bo runda jesienna pokazała, że często naszą siłą była ławka rezerwowych i znajdujący się na niej zawodnicy − komentuje 45-latek.

Sytuacja kadrowa Górnika wygląda coraz lepiej, lecz nie wszyscy znaleźli się w autokarze do Torunia. − W tej chwili zawodnikiem, który jest najdalej od gry i boryka się z urazem, jest Igor Korczakowski, który w pewnym stopniu stanowił o sile drużyny i był mocnym elementem linii pomocy. Na pokładzie nie ma również zmagającego się z urazem pleców młodzieżowca Michała Golińskiego, który był ważnym ogniwem jako skrzydłowy. Mamy nadzieję, że ten zawodnik już niebawem do nas dołączy. Cieszy z pewnością powrót Pawła Wojciechowskiego, który jest do naszej dyspozycji. Mecz z Elaną Toruń będzie dobrą okazją do rewanżu, ponieważ w Łęcznej przyjezdni wygrali 3:1. − Gdyby zapytać jakiegokolwiek trenera, to każdy z nich czeka z niecierpliwością na pierwsze spotkanie, bo chce dostać odpowiedź na to, jak wygląda zespół. Można wiele opowiadać, dużo myśleć, ale to boisko weryfikuje pewne rzeczy – tłumaczy trener zielono-czarnych.

Jak do tematu walki o awans z jedynie punktem straty do liderującego Widzewa Łódź podchodzi Kamil Kiereś? − Wraz z GKS-em Bełchatów awansowałem do Ekstraklasy wtedy, gdy inne zespoły atakowały zza naszych pleców i obroniliśmy swoją pozycję. Z kolei w GKS-ie Tychy sytuacja była odwrotna i również zakończyła się pomyślnie, także uważam, że liczy się przede wszystkim skuteczność pracy, a nie to, na jakim miejscu się aktualnie znajdujemy − kończy nasz rozmówca.

W ramach współpracy Górnika Łęczna oraz Emocje.TV kibice obejrzą wszystkie nietelewizyjne domowe mecze zespołu w II lidze, a także wybrane starcia wyjazdowe. Pierwsza transmisja odbędzie się już w sobotę, 29 lutego, gdy zespół z Łęcznej zagra na wyjeździe z Elaną Toruń. Początek tego spotkania o godzinie 20:08. Dostęp do transmisji Emocje.TV kosztuje 9 złotych za 24 godziny, 15 złotych za 7 dni lub 29 złotych w miesięcznym abonamencie. W okresie ważności pakietu można oglądać wszystkie transmisje i materiały VOD dostępne na platformie.

WYNIKI SPARINGÓW GÓRNIKA ŁĘCZNA

Górnik Łęczna − Orlęta Radzyń Podlaski 1:1 (0:1)
Górnik Łęczna – Motor Lublin 2:2 (0:0)
Wisła Sandomierz − Górnik Łęczna 0:0*
Stal Rzeszów − Górnik Łęczna 2:0*
Resovia − Górnik Łęczna 0:1 (0:0)
GKS Bełchatów – Górnik Łęczna 0:1 (0:1)
Stal Stalowa Wola – Górnik Łęczna 1:0 (1:0)
Legionovia Legionowo – Górnik Łęczna 2:2 (2:1)
Górnik Łęczna – Avia Świdnik 3:0 (0:0)
GKS Tychy – Górnik Łęczna 2:0 (2:0)

* mecze rozgrywane po 45 minut

STRZELCY BRAMEK DLA GÓRNIKA ŁĘCZNA

Dawid Dzięgielewski x2
Marcin Stromecki
Dominik Lewandowski
Krystian Wójcik
Przemysław Banaszak
Tomasz Tymosiak
Jakub Cielebąk
Bartosz Śpiączka

TRANSFERY GÓRNIKA ŁĘCZNA W ZIMOWYM OKIENKU

Przyszli: Adrian Cierpka (Warta Poznań), Bartłomiej Kalinkowski (ŁKS Łódź), Bartosz Śpiączka (ostatnio bez klubu)
Odeszli: Karol Mackiewicz (Ruch Wysokie Mazowieckie), Donatas Nakrosius (Garbarnia Kraków)

KADRA ORAZ SZTAB SZKOLENIOWY GÓRNIKA ŁĘCZNA NA RUNDĘ WIOSENNĄ SEZONU 2019/2020

Górny rząd (od lewej): Karol Turek, Adrian Szczerba, Kamil Pajnowski, Aron Stasiak, Tomasz Midzierski, Paweł Baranowski, Leandro Messias dos Santos, Bartłomiej Kalinkowski, Dawid Dzięgielewski.

Środkowy rząd (od lewej): Michał Goliński, Przemysław Banaszak, Jakub Cielebąk, Jakub Zagórski, Maciej Orłowski, Bartosz Śpiączka, Jakub Piotrowski, Adrian Kostrzewski, Patryk Rojek, Paweł Wojciechowski, Marcin Stromecki, Tomasz Tymosiak, Adrian Cierpka, Dominik Lewandowski.
Dolny rząd (od lewej): Krystian Wójcik, Victor Adamczuk (masażysta), Sławomir Świeca (fizjoterapeuta), Andrzej Orszulak (asystent trenera), Kamil Kiereś (trener), Sergiusz Prusak (trener bramkarzy), Damian Czarnocki (kierownik drużyny), Paweł Sasin.
fot. Przemysław Gąbka / Górnik Łęczna