Podział punktów w Końskowoli

Podział punktów w Końskowoli

Po raz kolejny Powiślak stracił punkty. Znów nie najlepiej spisała się obrona piłkarzy z Końskowoli, która dała się pokonać dwukrotnie w ciągu niespełna kwadransa. Mecz Powiślak – Opolanin zakończył się remisem 2:2.

W poprzedniej starciu z Orlętami ŁukówRobert Makarewicz został usunięty na trybuny za krytykowanie orzeczeń sędziego. Z tego powodu, zawieszonego coacha Powiślaka Końskowola zastępował dziś Marcin RożekMirosław Kosowski z kolei od pierwszych minut posłał do gry Marco Aurelio, który po sezonie żegna się z klubem.

Od pierwszych minut, zgodnie z oczekiwaniami do ataków ruszyli zawodnicy niedawnego lidera spod Puław. Aktywny od początku Adam Aina chciał zaskoczyć Michała Adamczyka, jednak jego pierwsza próba była niecelna, a drugą – z problemami – sparował młody golkiper. Gdy wydawało się, że gospodarze dopną swego – otrzymali cios ze strony Opolanina. Bierne zachowanie obrońców wykorzystał wspomniany Marco Aurelio, który z osiemnastu metrów pokonał Michała Bickiego.

Z tej przewagi Andrzej Fliszkiewicz i spółka nie cieszyli się jednak długo. W 28. minucie Adam Aina wypatrzył Rafała Gizińskiego, ten poprowadził piłkę wszerz pola karnego i uderzył mocno. Futbolówkę próbował wybijać jeden z obrońców gości, jednak uczynił to nieudolnie. Niedługo potem Sebastian Cieniuszek faulował w niegroźnej sytuacji Michała Rożka w polu karnym. Z jedenastego metra skuteczny był Marco Aurelio, ustalając wynik pierwszej połowy na 2:1 dla ekipy trenera Kosowskiego.

Bardzo aktywne po zmianie stron były ,,wahadła” ekipy z Końskowoli, czego efektem były aż cztery stałe fragmenty gry z okolic pola karnego przez niespełna dziesięć minut drugiej połowy! Bardzo blisko szczęścia był wprowadzony po przerwie Michał Chwiszczuk, jednak nieznacznie się pomylił. W 57. minucie Adam Aina po rzucie rożnym uderzył… klatką piersiową, a piłka po odbiciu się od niego minęła słupek. Podopieczni trenera Roberta Makarewicza dopięli swego tuż po zakończeniu pierwszej godziny gry – Michał Chwiszczuk uderzył mocno, piłka odbiła się od murawy przed Michałem Adamczykiem i od 62. minuty było 2:2!

Drugiego swojego gola, tym razem po strzale z dystansu, mógł zdobyć Rafał Giziński, tym razem myląc się dość wyraźnie. W 67. minucie Mateusz Kamola mógł wykorzystać świetną piłkę za plecy obrońców. Podający Mateusz Próchniak nie mógł cieszyć się z asysty, bo ,,Kama” strzelił niecelnie. Na początek ostatniego kwadransa o trafienie mogli pokusić się schowani za podwójną gardą opolanie! Dobra wrzutka Krystiana Rodzika i… Marcin Nowak strzela wprost w ,,koszyk” Bickiego. Dwie minuty po tej sytuacji – mecz powinien być rozstrzygnięty, jednak Mateusz Próchniak przegrał pojedynek sam na sam z młodym bramkarzem z Opola. W końcówce było nerwowo, obyło się jednak bez klarownych okazji, bo Andrzej Fliszkiewicz doskonale dowodził blokiem defensywnym swojej drużyny. W doliczonym czasie gry Rafał Banaszek powstrzymał na 30. metrze wychodzącego sam na sam rywala, a po źle wykonanym rzucie wolnym – Karol Bancerz gwizdnął po raz ostatni.

Lider drugiej linii Powiślaka otrzymał za ten faul czerwoną kartkę i nie zagra przeciwko Hetmanowi Zamość w najbliższą niedzielę. Wszystkie mecze tej, przedostatniej już, kolejki, odbędą się w niedzielę o 17:00. Opolanin podejmie za to Orion Niedrzwica Duża.

Powiślak Końskowola – Opolanin 2:2 (1:2)
Bramki
: Rafał Giziński 28′, Michał Chwiszczuk 62′ – Marco Aurelio 20′, 35′ (rzut karny).

Powiślak: Bicki – Cieniuszek (46′ Chwiszczuk), Mróz, Leszczyński – Jezierski (65′ Próchniak), Giziński, Kleszczyński (71′ Radzikowski), Banaszek, Szczypa – Aina (81′ Salamandra), Kamola.

Opolanin: Adamczyk – Rożek, Nowak, Rodzik, Dajos, Gołociński, Bąk (53′ Korecki), Marco Aurelio (71′ Turski), Fliszkiewicz, Rodewicz, Mietlicki.

Żółte kartki: Adam Mróz, Kamil Jezierski – Marcin Nowak, Grzegorz Turski, Mateusz Bąk.
Czerwona kartka: Rafał Banaszek 90′ (pozbawienie realnej szansy zdobycia bramki)
Widzów: 150
Sędziował: Karol Bancerz (Lublin).

0 0 vote
Article Rating