Porozmawiajmy o transferach… (Wywiad z Grzegorzem Białkiem)

Porozmawiajmy o transferach… (Wywiad z Grzegorzem Białkiem)

Lewart Lubartów w sezonie 2014/2015 zdobył mistrzostwo IV ligi lubelskiej. W kolejnych rozgrywkach celem biało-niebieskich będzie pewne utrzymanie w rozgrywkach III ligi lubelsko-podkarpackiej. Zadanie wydaje się niezwykle ciężkie do zrealizowania, bowiem – po reorganizacji – zdegradowana zostanie ponad połowa zespołów. Dla Grzegorza Białka nie ma jednak rzeczy niemożliwych. Szkoleniowiec Lewartu kompletuje zespół, który dumnie reprezentował będzie biało-niebieskie barwy w nadchodzącej kampanii. Umowy z klubem podpisało ostatnio trzech ciekawych zawo

dników.

Bartosz Biernacki – LUBSPORT.PL: Wadim Semczuk, Michał Zuber i Michał Walszek – to trio zostało już oficjalnie piłkarzami Lewartu. Czego spodziewa się Pan po tych zawodnikach? Jak wiele znaczą te transfery dla klubu?

Na pewno są to zawodnicy, którzy są doświadczeni na tym poziomie rozgrywkowym. Część moich piłkarzy w ostatnich sezonach grało w A klasie lub nawet w juniorach – poza Tomkiem Miturą. Dlatego to jest nasz brakujący element. Jeżeli Zuber dojdzie do siebie po urazie ścięgna Achillesa – będzie dla nas dużym wzmocnieniem. Michał Walaszek to młody zawodnik, który ma doświadczenie na poziomie tej ligi, wyciągnięte z Chełmianki. Podobnie Wadim Semczuk. Właśnie na doświadczenie tych graczy liczę najbardziej.

Czy wiadomo już kto w nowym sezonie zastąpi Przemysława Kosmalę?

Myślę, że będzie to Michał Zuber. Może to jednak być też Wadim Semczuk. Wadim może grać na skrzydle, nie tylko w ataku. Do tego jest też Dawid Pikul, który również może grać na tej pozycji. Z przodu jest przecież Mateusz Kompanicki, więc mamy spore pole manewru w tej kwestii.

Wiadomo, że sprawdzany jest również bramkarz Avii Świdnik – Arkadiusz Szulc. Czy on również jest blisko pozostania w Lubartowie?

Trwają rozmowy z Avią. Wszystko wskazuje na to, że będzie naszym zawodnikiem. Wstępne porozumienie już jest.

W ostatnim sparingu z Polesiem Kock (2:3 przyp. red.) sprawdzał Pan jeszcze kilku innych graczy. Kiedy zostanie podjęta decyzja co do ich przyszłości?

Był Damian Gawron, ale z niego już zrezygnowaliśmy. W zespole mamy dużo obrońców, więc niepotrzebny jest kolejny gracz na tę pozycję. Ponadto testowany jest Dominik Kula z Orląt Radzyń Podlaski i wszystko wskazuje na to, że też do nas dołączy. To zawodnik, który mieszka pod Lubartowem i chce wrócić w swoje rodzinne strony.

Wiadomo, że Lewart interesuje się młodymi piłkarzami Motoru Lublin. Czy któryś z nich jest blisko klubu?

Jest z nami zawodnik Motoru, który był ostatnio wypożyczony do Dąbrowicy – Mateusz Gorgol. Ponadto trenuje z nami Bartek Jezior. Wydaje się, że obaj zostaną w Lewarcie. Prezes jest już wstępnie dogadany z Motorem w ich kwestii.

Poza Przemkiem Kosmalą – którzy jeszcze piłkarze opuścili klub latem?

Klub opuścił tylko Przemek, ale mamy kilku rekonwalescentów. Taras Potocki jest po zabiegu i w tej rundzie nie zagra. Podobnie Damian Kuzioła, który zacznie trenować w połowie rundy. Krzysztof Bodziak jest na zwolnieniu. Zacznie trenować w połowie sierpnia. Ponadto Erwin Nogal przed końcem sezonu doznał kontuzji i w tej rundzie raczej nie zagra.

Kiedy zamierza Pan zamknąć kadrę?

Nie ma sztywno określonej daty. Po meczu z Lublinianką chciałem już dopiąć kadrę. Jutro nie zagra z nami Semczuk, który załatwia jeszcze formalności na Ukrainie. Wciąż zgłaszają się do mnie kolejni zawodnicy, ale musimy pamiętać, że mamy określony budżet. Jeżeli chcemy kogoś zatrudnić, to ten ktoś musi być dla nas wzmocnieniem.

Jak oceniłby Pan przygotowania do nowego sezonu? Wszystko poszło zgodnie z planem?

Nie były złe, ale szkoda, że nie wszyscy zawodnicy mogli od początku do końca z nami trenować. Część piłkarzy miało pracę, część inne obowiązki służbowe, ale z tego sobie zdaję sprawę, bo nie jesteśmy zawodowym klubem.

Gdzie swoje mecze rozgrywał będzie w nowym sezonie Lewart?

Myślę, że inauguracja będzie już w Lubartowie. Prace zostały wykonane, w mojej opinii wszystkie wymogi zostały spełnione. Remont przeszły zarówno szatnie, prysznice, sektor gości, jak i ławki rezerwowych. Z tego co wiem od zarządu – w najbliższym czasie ma się u nas zjawić komisja licencyjna i ocenić końcowy efekt. Liczymy, że na inaugurację zagramy u siebie.

0 0 vote
Article Rating