Remisowe starcie w Sandomierzu. Podlasie dogoniło Wisłę w drugiej połowie

Remisowe starcie w Sandomierzu. Podlasie dogoniło Wisłę w drugiej połowie

Remisem 2:2 zakończyło się zaległe spotkanie Wisły Sandomierz z Podlasiem Biała Podlaska. Na przedostatni zespół tabeli grupy IV III ligi czekało niełatwe zadanie w konfrontacji z wyżej notowanym rywalem. Potwierdziło się to po pierwszych trzech kwadransach, bo gospodarze schodzili na przerwę, prowadząc 2:0. Zdecydowanie lepsza postawa Podlasia w drugiej części przyniosła dwa gole Pawła Zabielskiego, które ustaliły rezultat spotkania. − Wróciliśmy do gry, wyciągając wynik na 2:2 przeciwko bardzo dobrej drużynie na trudnym terenie. Mierzyliśmy się na ciężkiej murawie, ale o tej porze roku nie można się po niej niczego wielkiego spodziewać, dlatego też było mało grania w piłkę, a więcej walki. Przywozimy cenny punkt, a wiemy, jak mocno ich potrzebujemy. To spotkanie składało się z dwóch diametralnie różnych połów, z których pierwsza była słaba w naszym wykonaniu, choć jej końcówka napawała optymizmem. Już przy stanie 0:2 mieliśmy dwie stuprocentowe sytuacje, których wykorzystanie dałoby nam powrót do meczu. Najpierw potężny strzał oddał Tomasz Andrzejuk, ale piłka lecąca w światło bramki trafiła w głowę przeciwnika, a potem okazji z pięciu metrów nie wykorzystał Olaf Martynek. W drugiej połowie zaprezentowaliśmy się dużo lepiej i zasłużyliśmy na te bramki. W przerwie w szatni odbyła się rzeczowa i spokojna rozmowa, ponieważ nie mieliśmy już nic do stracenia. Powiedzieliśmy sobie, że zdobywając pierwszego gola, wrócimy do gry i na szczęście dla nas, tak się stało. Niestety nie posiadamy zbyt szerokiej kadry i musimy sporo rotować. Praktycznie każdy mecz gramy w innym ustawieniu. Sporo zmieniamy  szczególnie w defensywie i nie możemy wystąpić w optymalnym składzie. Ten brak stabilizacji wiąże się z tym, że tracimy bramki. Chwała zawodnikom, że mimo występowania nie na swojej pozycji, i tak dają z siebie maksimum. Mamy jeszcze trzy kolejki do końca rundy i musimy w nich poszukać punktów, żeby wciąż myśleć o pozostaniu w III lidze − komentuje trener Podlasia Rafał Borysiuk.

NASTĘPNA KOLEJKA

W następnej kolejce Wisła Sandomierz zmierzy się na wyjeździe z Hetmanem Zamość (21 listopada, 12:00). Natomiast Podlasie Biała Podlaska podejmie Sokoła Sieniawa (21 listopada, 12:00).

Wisła Sandomierz − Podlasie Biała Podlaska 2:2 (2:0)
Bramki: Jarosław Piątkowski 34′, Marcin Sudy 42′ − Paweł Zabielski 64′, 69′

Wisła: Polit – Kmiotek, Kołoczek, Sudy, Kuśmierczyk – Piątkowski, Tyl, Spring (79′ Matuszewski), Siedlecki, Bełczowski (66′ Klockowski) – Zawiślak.

Podlasie: Krasowski – Dmitruk, Nieścieruk, Kosieradzki, Skrodziuk – Zabielski, Mierzwiński (83′ Całka), Andrzejuk, Kocoł, Martynek (53′ Golba) – Chmielewski (78′ Ramotowski).

Żółte kartki: Marcel Tyl − Gabriel Mierzwiński
Sędziował: Sebastian Wiśniowski (Tarnów).

fot. Podlasie Biała Podlaska/Karolina Hołownia