Rozmowa z Jackiem Ziarkowskim

Rozmowa z Jackiem Ziarkowskim

Dziesiąte miejsce w III lidze lubelsko-podkarpackiej w sezonie 2014/2015 zajął zespół Avii Świdnik – prowadzony przez trenera Jacka Ziarkowskiego. W rozmowie z naszym dziennikarzem Pawłem Wróblem były napastnik między innymi Odry Wodzisław, Hetmana Zamość i Dyskoboli Grodzisk Wielkopolski, opowiada o postawie zespołu na wiosnę, swojej karierze piłkarskiej, a także co było przyczyną tylko jednego występu w Turcji.

Paweł Wróbel – LUBSPORT.PL: Zespół prowadzony przez pana ostatecznie zakończył sezon 2014/2015 na 10. miejscu. Niedosyt chyba spory?

Jacek Ziarkowski – trener Avii Świdnik: Trzeba przyznać, że niedosyt jest spory. Liczyliśmy, że po rundzie jesiennej zajmiemy jeszcze lepsze miejsce. Niestety to nam się nie udało na co złożyło się wiele czynników.

Duży wpływ na to miała kiepska wiosna, w której Avia zdobyła 15 punktów. Jak trener oceniłby postawę swojej drużyny w tym roku?

Mieliśmy różne mecze. Lepsze spotkania przeplataliśmy gorszymi. Zbyt dużo punktów straciliśmy zaliczając remisy. Kilkukrotnie mieliśmy kontrole nad meczem, a przez głupie bramki traciliśmy punkty. Lepiej raz wygrać i przegrać, niż dwukrotnie zremisować.

W przerwie zimowej do zespołu doszli Damian Koprucha, Mateusz Wołos czy Patryk Grzegorczyk. Który z zawodników najbardziej się sprawdził, a który nieco zawiódł?

Duży postęp zrobił Mateusz Wołos. Młody zawodnik, który przyszedł z niższej ligi zdobył cztery bramki, dokładając do tego kilka asyst. Na pewno jest to duży pozytyw i mam nadzieję, że będzie się tak dalej rozwijał. Na początku okresu przygotowawczego wypadł nam nasz etatowy obrońca Michał Maciejewski. Musieliśmy szukać alternatywy i zdecydowaliśmy się na Patryka Grzegorczyka. W jakimś stopniu uzupełniał tą lukę. W ofensywie dał nam dużo, strzelając kilka bramek. Uważam, że w defensywie można, jednak było oczekiwać od niego więcej.

Nad jakimi mankamentami w grze skupi się trener najbardziej w okresie przygotowawczym do kolejnego sezonu?

Musimy poprawić organizację gry. Tutaj mamy największe rezerwy w potencjale zespołu. Widzę też dużo do poprawienia jeśli chodzi o taktykę. Wszystkie te mankamenty postaramy się zniwelować w okresie przygotowawczym.

Nie tak dawno Avia nie dostała licencji na grę w trzeciej lidze w sezonie 2015/2016. Jak teraz wygląda ta sprawa i co zostało zaniedbane?

Nie znam dokładnie tej sytuacji. Wydaje mi się jednak, że nie ma co panikować.

Porozmawiajmy o przeszłości. W sezonie 2001/2002 został pan królem strzelców ówczesnej drugiej ligi. Jak Jacek Ziarkowski wspomina okres gry w Hetmanie Zamość?

Był to dla mnie bardzo przyjemny okres. Mieliśmy fajną drużynę złożoną w większości z zawodników z regionu. Był to silny zespół, który pomógł mi w zdobyciu korony króla strzelców. Prezentowaliśmy się dobrze i bardzo miło wspominam okres gry w Hetmanie.

Kolejnym przystankiem w pana karierze była ekstraklasowa Odra Wodzisław Śląski, w której w debiutanckim sezonie w najlepszej klasie rozgrywkowej zdobył pan czternaście bramek. Debiut marzenie?

Czasami wracam pamięcią do tych chwil, bo są to piękne wspomnienia. Na pewno parę sytuacji zmarnowałem, ale nie ma co narzekać. W debiutanckim sezonie zdobyłem czternaście bramek, co nie jest najgorszym wynikiem. Trener Ryszard Wieczorek dobrze ustawił nasz zespół. Bardzo dobrze wyglądała moja współpraca z Michałem Chałbińskim. Uzupełnialiśmy się w ataku co przełożyło się na zdobycie przez nas dużej ilości bramek.

W tureckim Malatyasporze zagrał pan tylko w jednym meczu, strzelając bramkę. Problemy z aklimatyzacją, czy coś innego było tego przyczyną?

Przyczyną tego były problemy zdrowotne. Na pierwszym treningu po meczu zerwałem wiązadła krzyżowe boczne, a do tego doszła jeszcze łękotka. Czekał mnie zabieg i naprawdę długa rehabilitacja. Później ciężko było wrócić do gry zwłaszcza, że zmienił się trener w zespole. Przy takim stanie rzeczy trzeba było szukać innych rozwiązań.

Odbiegając od tematu Avii i pana kariery. Jak pan ocenia szansę reprezentacji Polski w meczu z Gruzją i do awansu na Euro 2016?

Gruzja jest ciekawym zespołem, który może zrobić krzywdę najlepszym. Jeżeli będziemy dobrze nastawieni mentalnie i nie zlekceważymy przeciwnika to powinniśmy zdobyć komplet punktów. Nasze szanse oceniam wysoko. Wiadomo jak  nieprzewidywalna jest piłka nożna. W każdym meczu trzeba dać z siebie maksimum i być do końca skoncentrowanym na boisku.

0 0 vote
Article Rating