Sparing: Młodzież z Łęcznej lepsza od ciężko pracującego Kryształu

Sparing: Młodzież z Łęcznej lepsza od ciężko pracującego Kryształu

Rezultatem 2:1 zakończył się mecz kontrolny pomiędzy Górnikiem II Łęczna, a Kryształem Werbkowice. Triumf rezerwom łęczyńskiego zespołu zapewniły trafienia Bartosza Fiedenia, który wykorzystał indywidualną akcję lewą stroną Piotra Grobera i Jakuba Wawrzusiszyna. Obrońca Górnika pokonał bramkarza rywali po dośrodkowaniu Grobera z rzutu rożnego. Honorową bramkę dla zespołu z Werbkowic zdobył w końcówce Krystian Wołoch.

Jacek Fiedeń:

To zwycięstwo na pewno cieszy, bo z lepszym nastawieniem wejdziemy w kolejny tydzień ciężkiej pracy. Jednak w tym meczu popełniliśmy więcej błędów niż w poprzednim sparingu z Granitem Bychawa. Początek spotkania był bardzo niemrawy w naszym wykonaniu. Byliśmy jacyś tacy przestraszeni. Popełnialiśmy w tym starciu wiele błędów w obronie, jednak linia defensywna znów była złożona w taki, a nie inny sposób. Damian Dziewulski przez kontuzję nie grał od dawna, Patryk Tomasiak występujący zwykle na prawej obronie lub prawej pomocy zagrał w tym meczu jako lewy stoper. Marcel Obroślak, zawodnik z rocznika 2003 debiutował w tym spotkaniu w seniorskiej piłce. Ponadto zagrało dwóch graczy urodzonych w 2004 roku, także doświadczenie zespołu było praktycznie na zerowym poziomie. Mogłem wystawić taki, a nie inny skład i paradoksalnie dało to wygraną. Zespół z Werbkowic zaczął z dużym animuszem, a nasza gra była pełna nieporozumień i nerwowości. Wraz z upływającym czasem emocje się uspokoiły. Na samym początku świetną okazję miał Piotr Grober po niezłej akcji Patryka Orysza, jednak trafił w bramkarza. Później ten sam zawodnik uderzył z dystansu w słupek. Jednak to rywale przeprowadzali groźniejsze akcje, również trafiając w słupek i poprzeczkę. Graliśmy raczej defensywnie. Przeciwnicy wychodzili wysokim pressingiem i nie pozwalali nam na otwieranie gry inaczej niż długim wykopem. Później to się normowało, a druga połowa zaczęła się dla nas trafieniem Bartosza Fiedenia. Drugiego gola zdobył po stałym fragmencie Jakub Wawrzusiszyn. W samej końcówce straciliśmy bramkę, co nie powinno nam się przydarzyć, ale składam to na karb dwóch rzeczy: młodości i tego, że z czwórki obrońców tylko dwóch z nami trenuje. Dwóch pozostałych ćwiczy w SMS-ie. W tym meczu bardzo aktywny był Piotr Grober. Również wracający po kontuzji Bartosz Fiedeń zaznaczył swój powrót bramką i dość przyzwoitym występem.  Wybiegaliśmy to spotkanie i nikomu nic się nie stało. Fizycznie wyglądaliśmy całkiem nieźle, chociaż za nami nie lekki tydzień, zresztą następny będzie podobny.


Piotr Welcz:

Spodziewałem się takiego meczu z uwagi na fakt, że w ostatnim tygodniu trenowaliśmy każdego dnia dwa razy dziennie. Zawodnicy poruszali się w tym spotkaniu jak w starym kinie. Było po nich widać zmęczenie. Niektórzy już po pół godziny gry prosili o zmianę. W ogóle nie dziwi mnie taki wynik. Najważniejsze, że praktycznie w komplecie udało nam się popracować przez ostatni tydzień. Na styl i świeżość przyjdzie czas wkrótce.

NASTĘPNY SPARING

W następnym sparingu Górnik II Łęczna zmierzy się z Ogniwem Wierzbica (22 lutego). Natomiast Kryształ Werbkowice zagra ze Startem Krasnystaw (22 lutego, 11:00).

Górnik II Łęczna – Kryształ Werbkowice 2:1 (0:0)
Bramki: Bartosz Fiedeń 50′, Jakub Wawrzusiszyn 80′ – Krystian Wołoch 86′

Górnik: Belka (46′ M. Perdun) – Dziewulski (46′ Wawrzusiszyn), Sobiesiak, Tomasiak, Duda (46′ Kocyła) – P. Perdun, zawodnik testowany, Orysz, Obroślak, Grober – Fiedeń (46′ Mileszczyk).

Kryształ: Suchodolski – K. Wołoch, Borys, Śmiałko, Luterek – Denkiewicz, Nieradko, Warecki, Omański, A. Wołoch – Reszczyński oraz Sas, Drewniak, Kozak, Łappo.

fot. Karol Kotwis (archiwum)