Sparing: Orlęta z Radzynia minimalnie lepsze od Huraganu

Sparing: Orlęta z Radzynia minimalnie lepsze od Huraganu

W sobotę naprzeciw siebie stanęły III-ligowe Orlęta Radzyń Podlaski oraz występujący klasę niżej Huragan Międzyrzec Podlaski. Skromne zwycięstwo podopiecznym Artura Bożyka zapewniło trafienie Karola Kality po pięknej akcji przeprowadzonej po 20 minutach rywalizacji.

Artur Bożyk:

W pierwszej połowie przez długie fragmenty potrafiliśmy kontrolować, to co działo się na boisku. Szczególnie w fazie posiadania piłki panował duży porządek. Ponadto akcje w ataku pozycyjnym czy też szybkim, miały odpowiednie tempo. Zabrakło nam w kilku momentach trochę cierpliwości przy wyjściach na wolne przestrzenie, a także kilka błędów technicznych nie pozwoliło na wykreowanie kilku sytuacji. To niektóre z elementów, nad którymi musimy popracować. Jedyna bramka padła po najpierw fajnie wyprowadzonej zespołowo akcji, a jej finalizacja to konkret w myśleniu o rozwiązaniu sytuacji przez Karola Kalitę, który został nagrodzony bramką. Cieszy też to, że zagraliśmy na zero z tyłu, jednak ujawniły się pewne mankamenty w funkcjonowaniu w defensywie, które trzeba będzie bardzo szybko wyeliminować. W tym sparingu wzięło udział trzech testowanych zawodników oraz 17-letni Piotr Kuźma, który wraca do Radzynia. Na przestrzeni tygodnia oraz tego meczu podjęliśmy decyzję o tym, że ten młody chłopak dostanie u nas szanse i zostanie włączony do kadry pierwszego zespołu, a graczom sprawdzanym podziękowaliśmy za ostatni wspólnie spędzony czas. Mam nadzieję, że dołączą do nas kolejni zawodnicy. W tej chwili w obliczu kontuzji Edvinasa Baniulisa i Jana Bożyma, który nie mógł tym razem wystąpić, to nasza kadra jest zbyt wąska. Liczba ta może niepokoić, ale liczę, że do trudnej rundy jesiennej będziemy dysponowali większą ilością zawodników.


Damian Panek:

Zaangażowanie w tym starciu było na dobrym poziomie, co jest niezmiernie ważne. Jestem zadowolony przede wszystkim z tego, że przez długie momenty dotrzymywaliśmy kroku III-ligowcowi. Wiedzieliśmy, że w stosunku do drużyny Orląt Radzyń Podlaski będziemy mieć deficyty w umiejętnościach czysto piłkarskich i to faktycznie nadrabialiśmy ambicją. Cieszy to, że wykonywaliśmy w pełni te zadania, które sobie omówiliśmy w szatni. Zabrakło może trochę skuteczności, bo szczególnie w pierwszej połowie mieliśmy dwie takie okazje, w których można było lepiej zachować i wyciągnąć z nich coś więcej. Najważniejsze jest jednak to, że domykamy kadrę i trenujemy już niemalże w takim składzie, z którym będziemy przystępowali do pierwszego meczu ligowego. Dodatkowo mogłem przyjrzeć się zawodnikom testowanym na tle silnego rywala. Za tydzień zmierzymy się z Podlasiem Biała Podlaska. Po tym meczu będzie można wyciągać ostateczne wnioski wobec sprawdzanych graczy. Kadra praktycznie w 90% jest już domknięta. Pozostaje nam jedna niewiadoma, w której zostawiamy sobie malutką furtkę. Oficjalną wiadomością jest to, że udało nam się pozyskać Artura Renkowskiego. Jesteśmy blisko porozumienia z klubem testowanego bramkarza, o którym nie chciałbym jeszcze mówić oraz z napastnikiem. Mamy tylko jeszcze jedno wolne miejsce w składzie, na które szukamy wyłącznie młodzieżowca.

NASTĘPNY SPARING

W następnym sparingu Orlęta Radzyń Podlaski zagrają z Motorem Lublin (15 lipca, 17:00). Natomiast Huragan Międzyrzec Podlaski zmierzy się z Podlasiem Biała Podlaska (17 lipca).

Orlęta Radzyń Podlaski − Huragan Międzyrzec Podlaski 1:0 (1:0)
Bramka: Karol Kalita 23′

Orlęta: Klebaniuk − Chyła, Kot, Szymala, Nowosadko, zawodnik testowany I, Kamiński, Kobiałka, Syryjczyk, Kalita, Rycaj oraz Nowacki Wiatrak, Idzikowski, Korolczuk, Kursa, dwóch zawodników testowanych.

Huragan: zawodnik testowany I − Weręgowski, Olszewski, Mirończuk, Komar, Korgol, Sz. Łukanowski, Chudowolski, Waniowski, Pakuła, zawodnik testowany II oraz Bierdziński, Góralski, Grochowski, Czumer, Karwowski, zawodnik testowany III, Panasiuk, Tkaczuk, H. Łukanowski, Renkowski, Radziszewski, zawodnik testowany IV.

fot. Huragan Międzyrzec Podlaski (archiwum)