Sparing: Przedsmak IV-ligowej rywalizacji. Grom Różaniec pokonał Ładę 1945 Biłgoraj

Sparing: Przedsmak IV-ligowej rywalizacji. Grom Różaniec pokonał Ładę 1945 Biłgoraj

W sobotnim meczu sparingowym spotkały się Łada 1945 Biłgoraj oraz Grom Różaniec, czyli dwie drużyny z powiatu biłgorajskiego, które w przyszłym sezonie będą toczyły rywalizację w grupie drugiej IV ligi. Zwycięsko z tego pojedynku wyszli podopieczni Bogdana Antolaka, którzy na hat-tricka ustrzelonego przez Dominika Skubisza odpowiedzieli czterema trafieniami.

Bartłomiej Kowalik:

Aktualnie tworzymy drużynę opartą wyłącznie na naszych młodych chłopakach. Wynik jest ważny, bo każde zwycięstwo dawałoby kopniaka do dalszej pracy, ale w tym okresie nie najważniejszy. W porównaniu z pierwszym sparingiem z Gryfem Gmina Zamość widać było postęp w grze mojego zespołu. Mieliśmy ciężki tydzień, ponieważ odbyliśmy cztery jednostki treningowe, a przed meczem przeprowadziliśmy zajęcia na siłowni, co spowodowało, że pojawiały się błędy w rozegraniu piłki oraz ustawieniu i to zaważyło na tym, że ponieśliśmy porażkę, której uważam, że nie powinniśmy ponieść. Wierzę w tę drużynę i wiem, że przy odpowiedniej pracy przyjdą lepsze wyniki. Aktualnie trenuje z nami Dominik Skubisz, który już wcześniej reprezentował barwy Łady i mam nadzieję, że dojdziemy z nim do porozumienia. Obie strony są zainteresowane, więc myślę, że wszystko powinno się udać, zwłaszcza że brakuje nam kogoś z przodu po odejściu Patryka Dorosza. Poza nim testowaliśmy jednego nowego gracza. W tym przypadku również chętnie widzielibyśmy go w kadrze, ale decyzja czy do nas dołączy, należy do niego. 


Bogdan Antolak:

W takich meczach można sobie pozwolić na więcej nonszalancji niż w lidze, gdzie walka toczy się o punkty. Wyniki sparingów budują, tworząc fajną atmosferę i ogólne zadowolenie, ale ja przede wszystkim naświetlam moim podopiecznym, że każda gra kontrolna czy trening ma w sobie pewien cel. Na tym etapie jeszcze możemy sobie pozwolić na eksperymenty. Mogę sprawdzać zawodników na innych pozycjach, bo wynik nie jest najważniejszy, ale też nie może wyglądać to w taki sposób, żebyśmy wysoko przegrywali, gdyż musimy utrzymywać pewien poziom. W szatni powiedziałem chłopakom, że celem nie było zwycięstwo, ale przede wszystkim chciałem od nich wyegzekwować to, żebyśmy nie powtórzyli stylu sprzed tygodnia ze sparingu w Łańcucie. W tamtym spotkaniu nasze formacje były porozrzucane po całym boisku, a współodpowiedzialność, czy współpraca były zupełnie niewidoczne. Zamiast indywidualności chciałem zobaczyć zespół, tak, aby wszystko funkcjonowało prawidłowo, co ostatecznie udało się osiągnąć. Bramki traciliśmy w niepotrzebny sposób. Raz po rzucie karnym podyktowanym po zupełnie niepotrzebnym faulu w narożniku. Później w elemencie, który ewidentnie musimy poprawić, czyli po stałym fragmencie gry. To są wnioski na kolejne spotkania. Z drugiej strony cieszę się z postawy w ofensywie, że dynamika i świeżość były na wysokim poziomie. Zobaczyliśmy, gdzie Łada ma słabsze punkty i próbowaliśmy atakować szybkim napastnikiem lub skrzydłowymi, co przynosiło efekt. Oprócz tych czterech trafień mieliśmy kilka dogodnych sytuacji do podwyższenia rezultatu. Co prawda obie drużyny musiały radzić sobie bez swoich kilku podstawowych graczy, ale to nie problem, a okazja, żeby sprawdzić młodych graczy lub tych, którzy w lidze dostawali mniej szans. Taki sprawdzian był nam potrzebny i oceniam go pozytywnie. Wierzę w to, że będziemy coraz mocniej się rozkręcać. Z moich planów wynika, że w kolejnych meczach dojdą podstawowi zawodnicy jak Jacek Podolak, czy Kamil Kaproń. Ponadto testowany prawy obrońca sprawdził się w 100% i widać, że byłby dla nas wzmocnieniem, więc będziemy prowadzić rozmowy z klubem, żeby negocjować warunki jego pozyskania. Drugim zawodnikiem jest chłopak zza wschodniej granicy, jednak w tym przypadku będzie potrzeba więcej konkretów i analiz dotyczących jego przyszłości w Gromie Różaniec.  

NASTĘPNY SPARING

W następnym sparingu Łada 1945 Biłgoraj zmierzy się ze Stalą Kraśnik (4 lipca). Natomiast Grom Różaniec zagra z MKS-em Kańczuga (4 lipca).

Łada 1945 Biłgoraj − Grom Różaniec 3:4 (0:2)
Bramki: Dominik Skubisz x3 − Arkadiusz Kwiatkowski x2, Przemysław Kozyra, Jarosław Rak

Łada: Szawara − Kapuśniak, Kupiec, Kuliński, Hanas, zawodnik testowany, Grasza, Paćkowski, Nawrocki, Skubisz, Larwa oraz Raduj, Branewski, Deriabin, Koguc, Piech, Poznański.

Grom: Markowicz − Lis, Mielniczek, Przeszło, zawodnik testowany I, K. Działo, zawodnik testowany II, G. Działo, Kozyra, Kwiatkowski, Rak oraz Świtała i Uchman.

fot. Robert Cybart