Sparing: Wygrana Wisły z mocnym rywalem

Sparing: Wygrana Wisły z mocnym rywalem

Trzecie sparingowe zwycięstwo w zimowym okresie przygotowawczym odnieśli piłkarze Wisły Puławy. Podopieczni Mariusza Pawlaka pokonali w Stalowej Woli II-ligową Stal Rzeszów 3:2. Triumf reprezentantom Lubelszczyzny zapewniły trafienia Krystiana Putona, Błażeja Cyferta i Łukasza Kacprzyckiego. – Jak to bywa w sparingach, również w tym meczu było widać, że drużyna z niższej ligi stara się przeciwstawić teoretycznie mocniejszemu przeciwnikowi. Wielkie brawa dla zawodników za to, że podjęli walkę z bardzo dobrym zespołem. Strzeliliśmy trzy bramki po fajnych akcjach. Nawet rzut karny podyktowany na naszą korzyść był konsekwencją indywidualnej akcji Łukasza Kacprzyckiego, więc pod tym względem jesteśmy zadowoleni. Na pewno zespół Stali Rzeszów lekko przewyższał nas umiejętnościami i kulturą gry, ale cechy wolicjonalne były w tej konfrontacji po naszej stronie i wygraliśmy ten mecz. Bardzo się cieszymy, ponieważ pokonaliśmy II-ligową ekipę aspirującą do awansu. Nie odstawaliśmy, przeprowadzając kilka naprawdę składnych akcji, których jednak nie udało się wykorzystać. Rywale również mieli swoje szanse i to był ciekawy mecz do oglądania. Mamy po tym starciu dużo materiału do analizy. Straciliśmy dwie bramki po rzutach karnych, ale nie wiem, czy w III lidze ktoś podyktowałby w tych sytuacjach jedenastki. Po przeprowadzonej w autokarze analizie video tego spotkania sprzeczałbym się z arbitrem. To jednak najmniej istotne. Najważniejsza w okresie treningowym jest dobra gra i konsolidacja zespołu. Zaangażowanie w tym spotkaniu przypłaciliśmy urazem Szymona Stanisławskiego, jednak to lekkie stłuczenie i  w perspektywie kilku dni ten zawodnik będzie do naszej dyspozycji. Aktualna forma drużyny? Myślę, że na pewno są jeszcze rezerwy. Zespoły znajdują się w różnych momentach okresu przygotowawczego i jestem naprawdę daleki od tego, żeby przykładać wagę do sparingów. Wiem po sobie, że kiedyś strzelałem w sparingach dużo, a potem w lidze nie mogłem zdobyć bramki. Pracujemy i wyciągamy wnioski z popełnianych błędów. Na pewno jesteśmy bliżej optymalnej formy, bo zostały trzy tygodnie do startu ligi, także trzeba będzie powoli finiszować, poprawiać ostatnie mankamenty i pełni nadziei przystąpić do rozgrywek. Wiadomo, że zwycięstwa cieszą. Musimy uczyć się wygrywania w każdym meczu. Jednak nie ma co popadać w hurra optymizm. W tygodniu, w którym wygrywa się z taką drużyną, jak Stal Rzeszów na pewno będzie się lepiej pracowało, bo ze świadomością, że to co robimy jest prawidłowe – tłumaczy II trener Wisły Puławy Marcin Popławski.

NASTĘPNY SPARING

W następnym sparingu Wisła Puławy zagra z Garbarnią Kurów (21 lutego). Dzień później zawodnicy Dumy Powiśla zmierzą się z Motorem Lublin (22 lutego, 11:00).

Stal Rzeszów – Wisła Puławy 2:3 (1:2)
Bramki: Robert Trznadel 4′ (rzut karny), Krystian Pieczara 72′ (rzut karny) –  Krystian Puton 38′, Błażej Cyfert 43′, Łukasz Kacprzycki 47′ (rzut karny)

Stal: Bieszczad (46′ Kaczorowski) – Trznadel (46′ Sierant), Góra (84′ Buda), Kostkowski (62′ Sylwestrzak), Mozler – Plewka (46′ Szczepanek), Reiman (84′ Lorek), Kotwica (74′ Collard), Michalik (62′ Jarecki) – Pląskowski (46′ Szeliga), Goncerz (46′ Pieczara).

Wisła: (I połowa) Kołotyło – Cheba, Cyfert, Pielach, Pigiel – Zając, K. Puton, Skałecki, Kobiałka, Kacprzycki – Wojczuk. (II połowa) Socha – Wolanin, Cyfert, Kiczuk, Barański – Brągiel, Skałecki, W. Puton, Zuber, Kacprzycki (65′ K. Puton) – Stanisławski.

fot. Wisła Puławy