Świetne sześćdziesiąt minut nie wystarczyło na Cracovię

Świetne sześćdziesiąt minut nie wystarczyło na Cracovię

W 8. serii gier Centralnej Ligi Juniorów U17 BKS Lublin przegrał na wyjeździe z Cracovią 1:4. Podopieczni Zbigniewa Wójcika mocno rozpoczęli spotkanie w Krakowie i po pierwszym kwadransie prowadzili 1:0, dzięki trafieniu Piotra Kuźmy. W drugiej połowie gospodarze odrobili straty i odwrócili losy meczu. Bramkarza BKS-u dwukrotnie z jedenastego metra pokonał Krystian Bociek. Po jednej bramce dołożyli Przemysław Kapek i Jakub Gut, a Cracovia zachowała status drużyny niepokonanej w tym sezonie Centralnej Ligi Juniorów Młodszych. – Chłopcy byli bardzo źli po tym meczu. Pojechaliśmy na boisko lidera i przez sześćdziesiąt minut byliśmy drużyną lepszą. Myślę, że przeciwnik spodziewał się, że postawimy autobus i będziemy się bronić. Tymczasem zagraliśmy wysoko i bardzo agresywnie. Powiem wprost: Cracovia przez pierwszą godzinę gry nie była w stanie nic nam zrobić. Szybko odbieraliśmy piłkę i kreowaliśmy swoje szanse. Sądzę, że w 10. minucie sędzia mógł podyktować rzut karny po sytuacji z udziałem Kamila Szabłowskiego, który był popchnięty w polu karnym, a mimo to oddał strzał. Arbiter stwierdził, że skoro uderzył, to jedenastka nam się nie należała. Kilka minut później, po bardzo ładnej akcji Piotrek Kuźma wyszedł sam na sam z bramkarzem i strzelił bramkę. W tym spotkaniu mieliśmy wiele takich składnych akcji. Jedak nadeszła feralna sześćdziesiąta minuta i zbędny faul w polu karnym. Futbolówka leciała na wysokości drugiego piętra. Jeden z moich zawodników nieodpowiedzialnie złapał przeciwnika za koszulkę, a rywale wyrównali po rzucie karnym. Drugiego gola straciliśmy po stałym fragmencie gry. Mieliśmy zabezpieczoną “piątkę” na wysokości bramki, ale jeden z rywali przeszedł i głową trafił do siatki. Trzecie trafienie to ponownie uderzenie z jedenastego metra. W tej sytuacji nie mam pretensji do kapitana. Był sfrustrowany tempem tracenia bramek i przewinił w polu karnym, gdy piłka wychodziła poza boisko. Tam powinien być boczny pomocnik, który w tamtym momencie gdzieś sobie spacerował. Niestety, nie wszyscy zmiennicy dopasowali się poziomem do graczy, którzy rozpoczęli tę konfrontację. Dopóki na boisku znajdowała się wyjściowa jedenastka, wyglądaliśmy super. To było najlepsze sześćdziesiąt minut w Centralnej Lidze Juniorów od momentu, kiedy prowadzę drużynę. Być może to pozytyw na następne mecze. Ciągle wierzymy w utrzymanie. Na pewno do końca będziemy o to walczyli, a nie jedynie dogrywali ligę. Chłopaki zostawili w tym spotkaniu dużo zdrowia na boisku, wielu po tym starciu uroniło łzy. Wielkie brawa dla nich za te sześćdziesiąt minut – mówi Zbigniew Wójcik.

NASTĘPNA KOLEJKA

W następnej kolejce BKS Lublin podejmie Podgórze Kraków (13 października, 15:00).

Cracovia – BKS Lublin 4:1 (0:1)
Bramki: Krystian Bociek 62′ (rzut karny), 87′ (rzut karny), Przemysław Kapek 72′, Jakub Gut 90+1′ – Piotr Kuźma 15′

Cracovia: Łuczak – Gut, Ziewiec, Płonka (80′ Kudzia), Wojtak (75′ Kościółek), Hołda (87′ Kociołek), Kapek (87′ Hyla), Maślanka (55′ Łuczyk), Wójcik, Bociek, Wojtysko.

BKS: Maciąg – Cyrankiewicz (85′ Janczarek), Iwaniak, Kozak, Figura – Małunow, Wójcik, Pytka (80′ Pawelec), Karwowski (64′ Misiurek), Szabłowski (75′ Sąsiadek) – Kuźma (58′ Giza).

Żółte kartki: Krystian Bociek, Maciej Wojtak – Jakub Kozak, Maciej Misiurek, Szymon Cyrankiewicz, Marcin Giza.