Tomasovia zakończyła rundę jesienną z przytupem. Sześciobramkowe zwycięstwo nad Gryfem Gmina Zamość

W zaległym meczu 16. kolejki rozgrywek IV ligi lubelskiej Gryf Gmina Zamość gościł lidera grupy II, Tomasovię Tomaszów Lubelski. Dla obu zespołów było to ostatnie spotkanie w rundzie jesiennej sezonu 2020/2021. Podopieczni Pawła Babiarza zakończyli ją w bardzo dobrym stylu, odnosząc wysokie zwycięstwo 6:0. Co ciekawe, pierwsze starcie rozgrywane między tymi drużynami 23 sierpnia zakończyło się takim samym wynikiem na korzyść ekipy z Tomaszowa Lubelskiego. 

Mariusz Barda (tymczasowy trener Gryfa):

Przed każdym spotkaniem można być optymistą, ale w tym meczu niestety nie mieliśmy po swojej stronie argumentów piłkarskich. Mogliśmy się przeciwstawić jedynie wolą walki, która została pokazana przez moich zawodników. Zespół Tomasovii od dwóch lat jest budowany pod kątem awansu i w tej potyczce to zaprezentował. Niestety przed tym starciem wypadło nam kilku graczy. Od dłuższego czasu z powodu choroby nie mogę skorzystać z Rafała Buraka, a po ostatniej kolejce do grona nieobecnych dołączyli Patryk Kierepka Łukasz Fidler. Daliśmy pograć niemal wszystkim zawodnikom obecnym na ławce rezerwowych i swój debiut na IV-ligowych boiskach zaliczył Rafał Tomasiak. Spotkanie zakończyło się bardzo wysokim wynikiem i to boli najbardziej. Aczkolwiek chciałbym przede wszystkim podziękować chłopakom za ich pełne zaangażowanie oraz za to, że przy mojej skromnej pomocy ugrali siedem punktów w czterech kolejkach, odkąd przejąłem obowiązki trenera (od 4 listopada − przyp. red.). Życzę im powodzenia w przyszłości. Natomiast mnie czeka rozmowa z zarządem, podczas której zostaną omówione kwestie dotyczącej mojej roli w klubie, ale już nie jako szkoleniowiec pierwszej drużyny. 


Paweł Babiarz:

To zwycięstwo jest poniekąd podsumowaniem minionej rundy. Zagraliśmy z Gryfem na zero z tyłu, co było naszą dewizą. Do tego po ofensywnej i skutecznej grze zdobyliśmy sześć bramek. Trzeba zaznaczyć, że moi gracze bardzo dobrze podeszli do tego meczu. Pomimo tego, że ostatnio wygrywaliśmy, to trochę obawiałem się tego spotkania. Myślałem, że może wkraść się pewne rozluźnienie i lekceważenie przeciwnika, jednak nic takiego nie miało miejsca. Uczulałem swoich zawodników przede wszystkim na to, że Świdniczanka przegrała na tym terenie 1:2, prawdopodobnie właśnie przez zlekceważenie Gryfa. Natomiast my od samego początku w pełni dominowaliśmy na boisku. Już przy wyniku 1:0 widziałem, że w moim zespole panuje duża pewność siebie. Trudno utrzymać pełną koncentrację, dyspozycję i zaangażowanie zawodników, gdy oni sami widzą, że rywale nie wymuszają na nich biegania na 100%. Rezultat pokazuje, że byliśmy dużo lepsi. Jestem bardzo zadowolony i trudno, żeby było inaczej. Osiemnaście zwycięstw i jeden remis pozwala twierdzić, że to była dobra runda. Dla mnie jako trenera wraz z ostatnim gwizdkiem rozpoczął się okres przygotowawczy i postaram się, żeby na wiosnę Tomasovia była jeszcze lepsza. 

Gryf Gmina Zamość − Tomasovia Tomaszów Lubelski 0:6 (0:3)
Bramki: Jakub Szuta 10′, 19′, 39′, Arkadiusz Smoła 59′ (rzut karny), Damian Szuta 80′, Alessandro Matterazzo 90+1′

Gryf: P. Dobromilski − P. Cymerman, D. Dobromilski, Tomaszewski, A. Cymerman – Panas (78′ Gromek), P. Dębicki (68′ Tomasiak), Markowski, K. Wołoch (68′ Woźniak) – A. Wołoch (60′ D. Dębicki), Kaczmarczyk (46′ Gałka).

Tomasovia: Bartoszyk − Pleskacz, Chmura, Zozulia, Żurawski (81′ Chudyga) – D. Szuta, Smoła (90′ Witkowski), Skiba, Słotwiński (46′ Sałamacha), Karólak (64′ Matterazzo) – J. Szuta (69′ Dorosz).

Żółta kartka: Krystian Wołoch
Sędziował: Wojciech Wójcik (Chełm).

fot. Tomasz Tomczewski (archiwum)

0 0 vote
Article Rating